pl.blackmilkmag.com
Nowe przepisy

Wokół kuchni w 3 pytaniach: szef kuchni Adam Tortosa

Wokół kuchni w 3 pytaniach: szef kuchni Adam Tortosa


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.


Szef kuchni Tortosa opowiada o wpływie swoich podróży na proces twórczy

Tortosa jest pod silnym wpływem japońskich tradycji kulinarnych.

The Daily Meal spotkał się z szefem kuchni Adamem Tortosą, aby dowiedzieć się, jak podróże wpłynęły na jego pracę. Tortosa jest szefem kuchni długo oczekiwanej restauracji San Francisco, 1760. Restauracja, nowoczesna koncepcja oparta na składnikach, odgałęziona od renomowanego zespołu Acquerello (rozmawialiśmy również z szefem kuchni Suzette Gresham), ma zostać otwarty w okolicach Nob Hill pod koniec tego miesiąca.

The Daily Meal: Jakie było Twoje najbardziej inspirujące doświadczenie kulinarne podczas podróży?
Adam Tortosa: Kiedy byłem we Włoszech, podróżując w poszukiwaniu inspiracji i badań do 1760 roku, spędziliśmy kilka nocy z rodziną przyjaciela w mieście Guardia Vomano. Rodzina wzięła mnie pod swoje skrzydła i pewnego dnia nauczyła mnie prostego posiłku z ręcznie robionego makaronu i pysznego koziego ragù. Mieli w kominku opalany drewnem, na którym gotowali domowe tosty z lardo. W kuchni nie było dzwonków i gwizdków, ale produkowały pyszne, pocieszające jedzenie. To, co było naprawdę wyjątkowe w jedzeniu, to to, że dosłownie każdy składnik, od mąki po kozę, pochodził z ich podwórka lub podwórka sąsiada.

TDM: Jaka jest twoja ulubiona pamiątka kuchenna z podróży?
W:
Mój "sensei" (mistrz kuchni sushi Katsuya Uechi) Katsuya dał mi kilka lat temu z Japonii drewniane moribashi (pałeczki do galwanizacji). Kochałem je i cały czas ich używałem. Nie mogłem znaleźć niczego podobnego nigdzie w Ameryce po zapytaniu wszystkich. Kiedy Katsuya zabrał mnie ze sobą do Japonii, upewniłem się, że wybraliśmy się na specjalną wycieczkę po te moribashi (kupiłem blisko 20 par).

TDM: Gdybyś mógł zjeść swoją drogę przez jeden kraj, który by to był i dlaczego?
W: Japonia. W Japonii zwraca się uwagę na szczegóły, która nie ma sobie równych. Restauracje skupiają się na bardzo specyficznym gatunku jedzenia. Na przykład jedno miejsce może serwować tylko określony rodzaj ramenu lub inne miejsce może skupiać się wyłącznie na grillowanym kurczaku. Zamiast robić 12 dobrych rzeczy, robią jedną, która jest świetna. Wszystko tkwi w szczegółach i Japończycy w pełni to rozumieją. Z podróży do Japonii można się wiele nauczyć.


Top 10 znanych szefów kuchni

Dla tych z nas, których sercami i umysłami często rządzi nasz żołądek, naprawdę fantastyczny posiłek może zamienić nawet najgorsze dni w rozkoszny. Obsesja Ameryki na punkcie jedzenia i wszystkich związanych z nim rzeczy nigdy nie była bardziej widoczna niż teraz, dzięki mnóstwu szalenie popularnych instrukcji gotowania i konkursowych programów telewizyjnych, najlepiej sprzedających się książek kucharskich i kulinarnych witryn internetowych, które przyciągają większy ruch niż wiele innych popularnych witryn razem wziętych.

Za gwałtownym wzrostem rozrywki związanej z jedzeniem stoją sławni szefowie kuchni, którzy wnoszą na stół osobowość, kulinarną wiedzę i szczyptę intryg.

Stworzyliśmy listę 10 najbardziej znanych i wpływowych szefów kuchni celebrytów rządzących dziś rynkiem. Prawdziwy test ich statusu celebrytów? Nawet jeśli nigdy nie usiadłeś, aby obejrzeć program kulinarny, prawdopodobnie wiesz, kim jest wielu z tych fanatyków jedzenia.

Przeczytaj następną stronę, aby dowiedzieć się o pierwszym szefie kuchni celebrytów.

Zanim narodziło się wielu naszych sławnych szefów kuchni, Julia Child zapoczątkowała szał gotowania w telewizji, który pomógł utrwalić dzisiejsze sieci kulinarne i kulinarne.

Dziecko, które zmarło w wieku 91 lat w 2004 roku, stało się nieoczekiwanym kucharzem celebrytą po publikacji jej książki „Mastering the Art of French Cooking” w 1961 roku. sławni kucharze. Jasne, większość z nas nie zamierza w najbliższym czasie spróbować swoich sił w Child's Boeuf Bourguignon lub Lobster Thermidor, ale miło wiedzieć, że mamy taką opcję!

Status celebrytki dziecka nadal kwitł długo po jej odejściu, dzięki premierze dużego filmu „Julie i Julia”, opartego na książce o codziennej kobiecie, która zobowiązała się do zniechęcającego zadania gotowania każdego przepisu znalezionego w „Mastering”. mieszane opinie o książce (film ukazał się już po jej śmierci), pomogła przybliżyć jej twórczość i niezwykłą osobowość nowemu pokoleniu fanów.

Wielu szefów kuchni byłoby zachwyconych jedną lub dwiema odnoszącymi sukcesy restauracjami, a może kilkoma poczytnymi książkami kucharskimi. Gordon Ramsay ma jednak to wszystko i jeszcze więcej. Podnosi życie jako zawodowy kucharz celebrytów na wyższy poziom – lub 10.

Urodzony w Szkocji i wychowany w Anglii, Ramsay szczyci się wieloma odnoszącymi sukcesy restauracjami na całym świecie, w tym trafnie nazwaną Gordon Ramsay, Petrus i Boxwood Café. Wyraźnie nie zadowalając się po prostu demonstrowaniem publiczności swoich szalonych umiejętności kulinarnych, Ramsay był znakomitym gospodarzem brytyjskich „Kitchen Nightmares” i popularnego programu „Hell's Kitchen”. Obecnie ciężko pracuje także jako gospodarz i producent wykonawczy „MasterChef”. Ale jeśli chcesz prawdziwego dowodu jego statusu gwiazdy, nie szukaj dalej niż odcinek „Simpsonów” z 2011 roku zatytułowany „Żona od jedzenia”, w którym pojawił się (oczywiście w animowanej formie) jako on sam. Wiesz, że szef kuchni jest prawdziwą gwiazdą, kiedy pojawił się w kreskówce.

Znana po prostu jako „kucharz”, ta postać z kanału Barry'ego White'a pojawiała się w szalenie popularnym serialu animowanym „South Park” przez wiele lat, zanim Isaac Hayes (głos szefa kuchni) pozostawił zgłoszone rozłamy z twórcami serialu. Hayes zmarł w 2008 roku w wieku 65 lat.

Ci przebiegli dyrektorzy w Food Network dokładnie wiedzą, co robią. Wprowadzając na pokład brytyjską kucharkę Nigellę Lawson jako osobowość telewizyjną, niewątpliwie przyciągnęli publiczność mężczyzn, którzy lubią podwójne zagrożenie piękną kobietą i dobrą kuchnią. Egzotyczny akcent też nie boli.

Lawson, który pojawił się również w Style Network, Cooking Channel i E!, jest autorem ośmiu książek poświęconych gotowaniu, które sprzedały się w ponad 6 milionach egzemplarzy na całym świecie. Sukces Lawsona jest jeszcze bardziej niesamowity, biorąc pod uwagę fakt, że nigdy nie uczęszczała do szkoły kulinarnej. W rzeczywistości ukończyła Uniwersytet Oksfordzki w 1979 roku, uzyskując dyplom z języków średniowiecza i nowożytnego. Ostatecznie jej kariera dziennikarska doprowadziła do stanowiska redaktora ds. żywności w brytyjskim Vogue, co zapoczątkowało jej karierę jako publicznie uznanej autorki i smakoszy.

Ekspert francuski kucharz z zawodu, Bourdain jest znany ze swojego gryzącego dowcipu i niezmąconej uczciwości we wszystkich sprawach związanych z jedzeniem i szefem kuchni (jest szczególnie otwarty w odniesieniu do swoich uczuć wobec koleżanki z celebrytów, Rachael Ray). Obecnie Bourdain jest szefem kuchni w Les Halles w Nowym Jorku, jednak nie planuje w najbliższym czasie otwierać żadnych innych restauracji, powołując się na swój wiek i gorączkowe tempo życia w restauracji jako główne czynniki.

Zamiast tego Bourdain woli podróżować po całym świecie jako gospodarz popularnych seriali Travel Channel „Bez rezerwacji” i „Postoju”, próbując i dostarczając swoje ekspertyzy na temat szeregu międzynarodowych „przysmaków”, które mogłyby przerazić resztę z nas. Te egzotyczne potrawy są dalekie od ślimaków, które wielu zwykłych ludzi onieśmielają. Nie, Bourdain spróbował wszystkiego, od surowej gałki ocznej foki, przez sfermentowany rekin, po odbyt guza. Zgadza się, odbyt. Nie znaczy to, że smakowały mu wszystkie te potrawy, ale spróbował ich, co musi na coś liczyć!

Ta sławna szefowa kuchni napisała nie tylko książki kucharskie. W rzeczywistości Bourdain z powodzeniem opublikował trzy powieści kryminalne!

Kariera telewizyjna Flaya jest długa i imponująca, ponieważ rozpoczął działalność w Food Network w 1994 roku. Obecnie jest najbardziej znany ze swojej obecności w popularnym programie konkursowym „Iron Chef America”, a także jako gospodarz „The Next Food”. Gwiazdka sieci."

Znany z ekskluzywnych restauracji, takich jak nowojorski Mesa Grill, Flay rozpoczął działalność w bardziej przystępnym sektorze kulinarnym dzięki swojej popularnej sieci knajpek z burgerami, trafnie nazwanej „Bobby's Burger Palace”. Kto powiedział, że dobre gotowanie musi mieć wysoką cenę ? W menu znajdują się krążki cebulowe, frytki ze słodkich ziemniaków i Crunchburger z chipsami ziemniaczanymi i piklami.

Sprawność tego Iron Chef nie kończy się jednak na telewizji i restauracjach. Na przestrzeni lat napisał kilkanaście książek kucharskich i jest także aktywnym filantropem w wielu wartościowych celach.

Tom Colicchio jest stosunkowo nowicjuszem na scenie celebrytów, ale od wielu lat jest stałym elementem świata restauracji. Chociaż Colicchio jest najbardziej znany ze swojej roli jako gospodarza „Najlepszego Szefa Kuchni” Bravo, ugruntował swój status jako restaurator, otwierając w 1994 roku popularną Gramercy Tavern w Nowym Jorku. Następnie stworzył rodzinę restauracji Craft. które teraz mają placówki w całym kraju. Colicchio jest znany z bezsensownej, pozbawionej dramatyzmu postawy, co dobrze przekłada się na jego styl gotowania.

Jak może powiedzieć każdy, kto kiedykolwiek jadł w jednej z restauracji Craft, przepisy Colicchio koncentrują się na pojedynczych składnikach, które są przygotowywane w prosty sposób i podawane w rodzinnym stylu, podkreślając kunszt gotowania, a nie formę sztuki. Przyziemny „Coleek” (jak go czule nazywają jego fani) mocno wierzy, że sól i pieprz to najbardziej niedoceniana kombinacja przypraw, nalega na pieczenie mięsa, a nie na grillowanie, i woli pożerać reggae podczas gotowania swoje uczty.

Ze swoim silnym południowym akcentem i silną osobowością, Paula Deen stała się wyróżniającą się szefową kuchni celebrytą w branży w dużej mierze zdominowanej przez mężczyzn. Ale musiała zapracować na swój sukces.

Dean założył firmę cateringową przygotowującą lunche w pudełkach dla lokalnych firm, trafnie nazwaną The Bag Lady, i wysłała swoich synów, aby dostarczali jej produkty. Doprowadziło to w końcu do otwarcia restauracji Lady and Sons w Savannah w stanie Georgia w 1996 roku. Następnie Deen pojawiła się w odcinku Oprah o kobietach, które zakładały firmy w swoich domach, ale dopiero gdy QVC sprzedało jej 70 000 egzemplarzy książkę kucharską w jeden dzień, którą katapultowała do głównego nurtu. Jej popularny program kulinarny Food Network, „Paula's Home Cooking”, wzmocnił jej status celebrytki, zwłaszcza że opowiada historię swojego fascynującego życia o każdym z jej dań. Oprócz jej pokazów kulinarnych i restauracji, imperium Deen składa się również z magazynu i linii mieszanek do pieczenia. W 2005 roku zadebiutowała jako aktorka w „Elizabethtown” Camerona Crowe'a

Mario Batali jest dobrze znany ze swojej sympatycznej osobowości telewizyjnej i wyśmienitych włoskich potraw, ale nie zawsze aspirował do bycia szefem kuchni. Batali studiował na Uniwersytecie Rutgers, specjalizując się w hiszpańskim teatrze i zarządzaniu biznesem, z aspiracjami przeniesienia się do Hiszpanii, aby zostać bankierem. Dostał pracę jako zmywacz w restauracji Stuff Yer Face w New Jersey i szybko przeniósł się do producenta pizzy. W tym czasie odnalazł swoje powołanie w świecie jedzenia.

Po ukończeniu Cordon Bleu w Londynie spędził trzy lata gotując w małym włoskim miasteczku i odkrył swoją pasję do włoskiego jedzenia. Batali opracował styl gotowania, który łączy ducha tradycyjnych włoskich przepisów i dostosowuje je do sezonowych składników dostępnych lokalnie. Sukces Babbo, jego flagowej restauracji w Greenwich Village, doprowadził do wielu przedsięwzięć restauracyjnych, a także występów telewizyjnych, książek kucharskich i linii naczyń kuchennych. Jego charakterystyczny strój złożony z szortów, pomarańczowych chodaków i wszechobecnego kucyka można opisać tylko jako Molto Mario.

Batali zaprosił pisarza o nazwisku Bill Buford do pracy w jego restauracji przez rok, co zaowocowało kontrowersyjną książką pod tytułem „Heat”. Batali twierdzi, że Buford „w dużej mierze pomylił się”.


Warzywa — teraz tak gorąco: 13 roślinnych książek kucharskich, którymi można się ekscytować

Owoce i warzywa mają być dla nas dobre (lekcja dla dorosłych nr 1), ale można poczuć więc mało inspirujący. Możesz zrobić tylko tyle sałatek i tacek z owocami.

Nie czuj się pokonany — czasami potrzebujesz po prostu odrobiny inspiracji (zwłaszcza inspo, które zawiera ładne zdjęcia). Dlatego zebraliśmy kilka fantastycznych książek kucharskich opartych na roślinach, aby zmotywować Cię do kreatywnej pracy ze zbiorami.

Te opcje będą strzałem w dziesiątkę, jeśli jesteś wegetarianinem, weganinem lub po prostu próbujesz włączyć więcej zieleni do swojej diety.

  • Odżywianie. Przepisy w tych książkach zawierają wszystkie zadatki na zbilansowany posiłek, który pomoże ci wyrównać poziom witaminy Flinstone.
  • Smak. Roślinne nie oznacza nudy. Nasze wybory oferują smaczne kreacje, które zaspokoją wszystkie Twoje zachcianki.
  • Wykonanie. Niezależnie od tego, czy możesz ubijać ser z nerkowców we śnie, czy dopiero poznajesz nóż szefa kuchni, wybraliśmy wiele książek z przepisami dla domowych kucharzy na każdym poziomie.

W dzisiejszych czasach jest więcej terminów niż kiedykolwiek opisujących jedzenie roślin. Ponieważ termin „na bazie roślin” może obejmować szeroką gamę diet skoncentrowanych na roślinach, oto jak określamy te książki dla większej przejrzystości:

  • Wegańskie. Przepisy nie zawierają żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego.
  • Wegetariański. Przepisy nie zawierają mięsa ani owoców morza, ale mogą zawierać jajka, nabiał lub produkty pochodzenia zwierzęcego.
  • Oparty na roślinach. Niektóre przepisy mogą zawierać mięso, owoce morza lub produkty pochodzenia zwierzęcego.

$ = poniżej 15 USD
$ = $15–$25
$$ = ponad $25

Jeśli jesteś typem, który je w biegu lub całkowicie zapomina o jedzeniu (kawa nie liczy się jako lunch, przepraszam), ta książka kucharska może pomóc Ci się zorganizować.

Autorzy Stephanie Tornatore i Adam Bannon wykorzystali to, co najlepsze z ich szalenie popularnego, poświęconego roślinom kanału YouTube, i wepchnęli je do tej zachwycającej książki.

Wszystkie ich przepisy są zaprojektowane tak, aby były przygotowywane z wyprzedzeniem, a znajdziesz wiele pomocnych sztuczek przygotowujących posiłki wraz ze wskazówkami, jak przejść na w pełni roślinne (jeśli masz takie życzenie). Żegnaj stęchły pączek, witaj domową ucztę!

Cena: $
Rodzaj przepisu: wegański

Galeria sztuki równej części i książka kucharska, Miłość i cytryny każdego dnia jest napakowany zdjęciami tak smacznymi, że aż zechcesz zjeść stronę. Mając 100 przepisów na wyciągnięcie ręki, nie będziesz miał problemu ze znalezieniem posiłku, który zaspokoi Twoje zachcianki.

Lubimy też pomocne wskazówki kulinarne Jeanine Donofrio, które obejmują wszystko, od zapobiegania marnotrawstwu po zbieranie idealnej kiści marchewki.

Cena: $
Rodzaj przepisu: wegetariański

Jeśli chcesz wyglądać jak niesamowity kucharz bez wkładania żadnego wysiłku (a nawet tak wielu składników), nie musisz szukać dalej niż te obfite wiadra białka i smaku.

Te rozgrzewające duszę cuda, które pojawią się w październiku 2020 r., przyjdą do nas dzięki uprzejmości Stephana Vogela, inżyniera, który został szefem kuchni z kwalifikacjami w zakresie żywienia roślinnego. To nam powiedziano.

Zero wysiłku, miliony mniam… to wygląda na całkiem pewny kulinarny hit, który pomoże ci przetrwać upadek.

Cena: $
Rodzaj przepisu: wegański

Gabriel Miller, absolwent nauk o zwierzętach na Uniwersytecie Nebraski, rozumie, jak to jest wkraczać w dziki świat roślinnego jedzenia po latach jako pobożny mięsożerca.

Przepisy Millera nie zawierają niejasnych składników (adios, Nooch), zawierają pomocne listy zakupów i pełne zestawienie składników odżywczych, dzięki czemu wiesz dokładnie, co otrzymujesz z każdym daniem.

Cena: $
Rodzaj przepisu: wegański

Annie Markowitz wykorzystuje swój doktorat z żywienia, aby pokazać nam, że pieczenie bez nabiału i cukru nie musi być przygnębiające — w rzeczywistości może być całkiem słodkie.

Jej desery opierają się na pełnych produktach spożywczych, które dostarczają kremowych, puszystych, słodkich smaków, które pokochaliśmy w dobrej przekąsce. Ponieważ konserwanty nie pojawiają się w tych przepisach, docenisz również jej przemyślane instrukcje dotyczące utrzymywania świeżości resztek. (To znaczy, jeśli jakieś zostały!)

Cena: $
Rodzaj przepisu: wegański

Nie każdy ma nieograniczony budżet na drogie warzywa. Ale to nie znaczy, że powinieneś poświęcić korzyści zdrowotne lub podstawy etyczne, jakie może dać ci dieta wegańska.

Wspaniałą rzeczą w tej kolekcji ponad 145 niedrogich, prostych przepisów jest skupienie się na uzyskaniu jak największej ilości białka za każdą złotówkę, więc spodziewaj się mnóstwa ciecierzycy, tofu i fasoli.

Istnieje również dość wyjątkowy nacisk na trzymanie pieniędzy w kieszeni dzięki umiejętnemu korzystaniu ze spiżarni i unikaniu marnotrawstwa. Co jest świetne dla planety i twojego schorowanego konta bankowego.

Poza tym, co nie brzmi dobrze w Sweet Chilli Mango Tofu?

Cena: $
Rodzaj przepisu: wegański

Jeśli nie znasz America’s Test Kitchen (autorów tej książki o warzywach), są one w zasadzie uosobieniem tego, gdzie sztuka i nauka spotykają się w kuchni.

ATK korzysta z zespołu kucharzy testowych i ekspertów od degustacji, aby znaleźć najlepszy sposób na przygotowanie każdego przepisu, dzięki czemu ta książka kucharska jest nieodzowną lekturą dla domowych szefów kuchni. w Warzywa Ilustrowane, oferują setki innowacyjnych sposobów gotowania prawie każdego warzywa.

Rozdziały są uporządkowane według warzyw i obejmują techniki przechowywania i gotowania dla każdego z nich. Nauczysz się nawet profesjonalnych wskazówek dotyczących wyboru produktów na rynku spożywczym lub na targu. (Czy wiesz, że karczoch powinien skrzypić, gdy go ściskasz?)

Cena: $$
Rodzaj przepisu: wegański

Jeśli kiedykolwiek siedziałeś z Moving Mountains lub Impossible Burger, który wciąż kapie w sosie, wiesz, że wegański niekoniecznie oznacza zdrowy.

Dzięki co najmniej 130 sposobom, aby Twoja dieta była gęsta i wegańska, trenerka Tess Challis sprawia, że ​​przepisy są łatwe i smaczne. Autor wyjaśnia również, w jaki sposób te dania pomogą Ci wyglądać i czuć się, zapewniając wyraźny związek między tym, co jest na talerzu, a tym, co jest w Twoim życiu.

A kto odmówi wegańskiemu, zdrowemu podejściu do sernika z malinową czekoladą? Na pewno nie my.

Cena: $
Rodzaj przepisu: wegański

Roślinna książka kucharska Angeli Liddon trafi na półki sklepowe dopiero w październiku 2020 r., ale wczesne recenzje są świetne (har har).

Możesz spodziewać się przepisów rodzinnych, których przygotowanie nie zajmuje godzin i które zadowolą nawet najbardziej wybredne podniebienia. Dodatkowo sprytny indeks porządkuje przepisy (pomyśl bez glutenu i orzechów, jeden garnek itp.) w celu bardzo łatwego przeglądania.

Jeśli dźwięk Dreamy Peanut Butter Crunch Veggie Noodle Bowls nie powoduje, że ślinisz się, być może Spiced Maple Cream Torte z Ciepłym Kompotem Szarlotkowym obudzi Twój język.

Cena: $$
Rodzaj przepisu: wegetariański

Szef kuchni Bryant Terry zna się na swoich roślinach, ma na swoim koncie pięć wegańskich książek kucharskich. Królestwo warzyw to połączenie popularnych produktów ze spiżarni i smaku afro-azjatyckiego.

Dostaniesz wprowadzenie do podstaw gotowania wegańskiego, ale niektóre z tych przepisów są bardziej złożone. Nasza ulubiona część? Terry do każdego przepisu dołącza playlistę kulinarną, dzięki czemu możesz się smażyć podczas smażenia.

Cena: $
Rodzaj przepisu: wegański

Tutaj masz pakiet, bo jedna wegańska książka kucharska to oczywiście za mało. Jedna książka dotyczy przygotowania posiłków, bo kto chce przygotować cały posiłek po odpompowaniu żelaza?

Druga zabiera cię na sposoby, aby zyskać siłę i nabrać masy na samej diecie wegańskiej – i jest to o wiele mniej poza zasięgiem, niż chcieliby ci uwierzyć mięsożercy.

Być może będziesz chciał dostosować swoją dietę i schemat ćwiczeń po niedawnej zmianie na: to wegańskie życie. Alternatywnie możesz być po zwiększeniu zysków lub lepszym czasie okrążenia.

Przeciętny czas na przygotowanie posiłku w tej książce to 15 minut, co jest idealne na sesję po treningu, kiedy nie możesz całkowicie poruszać rękami. To wysokobiałkowa, zrównoważona dobroć.

Cena: $
Rodzaj przepisu: wegański

Jeśli chodzi o przepisy z poczuciem wspólnoty, dietetyk Heather Wolfe i projektantka Jaynie McCloskey mają Cię w zasięgu ręki.

Zrównoważona kuchnia pomoże Ci utrzymać Matkę Ziemię w głębi Twojego mózgu podczas robienia zakupów, gotowania i jedzenia. Zapewnienie narzędzi do zakupu lokalnych, sezonowych produktów i produkcji pożywnych, praktycznie bezodpadowych posiłków to nie małe ziemniaki (chyba że przepis zawiera małe ziemniaki).

Możesz czuć się cholernie dobrze z tymi babeczkami Morning Glory, jeśli robisz je tak, jak sugeruje ta książka.

Cena: $$
Rodzaj przepisu: oparty na roślinach

Obudź się. Załóż swoją najmniej przeciętnie wyglądającą koszulę. Wbiegnij do biura, krzycząc po tym, jak wrzucisz w twarz wszelkie drogie oferty śniadaniowe, które Starbucks ma do zaoferowania. Płukanie. Powtarzać.

Alternatywnie, chwyć tę całkowicie wegańską książkę kucharską dla mniej bogatych w czas. Gaz Oakley to wegański znawca mediów społecznościowych, który robi fantazyjne jedzenie z niewyszukanych składników. Rośliny mogą być równie smaczne, nawet te, które prowadzą szalony tryb życia.

Cena: $
Rodzaj przepisu: oparty na roślinach

Pomysł, że smaczny posiłek wymaga mięsa, jest więc 30 lat temu.

Styl życia oparty na roślinach może sprawić, że Twoje życie będzie lepsze dla Ciebie i otaczającego Cię świata. Dodatkowo nie musisz nawet przestawać jeść sernika lub hamburgerów. Więc co do stracenia? Zainwestuj w swoją dietę i wypróbuj jeden z tych tomów.

Spójrz na nasze podsumowanie tego, co kupić, gdy jesteś w sklepie, aby wspierać wegański styl życia — będzie to filar wsparcia, gdy złapiesz jedną (lub wszystkie) z powyższych książek.


Szef kuchni Milwaukee miesza to w „Hell's Kitchen” z Gordonem Ramsayem

Szef kuchni Milwaukee bierze udział w nowym sezonie „Hell's Kitchen” FOX z Gordonem Ramsayem w Las Vegas.

MILWAUKEE - Myślisz, że twoja praca może być ciężka? Spróbuj to zrobić, będąc okrzykiem Gordona Ramsaya! Szef kuchni Milwaukee, który bierze udział w nowym sezonie FOX&aposs "Hell&aposs Kitchen", wie, o co w tym wszystkim chodzi. 

Dodając świeżo starty ser do pojemnika z makaronem, Adam Pawlak z uśmiechem zza maski serwuje swoim klientom.

„W tym jedzeniu jest po prostu dużo miłości” – powiedział Pawlak.

Pawlak jest właścicielem trzech restauracji i powiedział FOX6 News, że to, co odróżnia go od reszty, to bycie niedrogim, szybkim i archiwizowanym. Jego zamiłowanie do jedzenia i osiem lat bycia profesjonalnym kucharzem sprawiły, że znalazł się teraz w hitowym programie FOX&aposs „Hell&aposs Kitchen”.

„To niesamowita okazja. Zwłaszcza dla faceta, który urodził się i wychował w Bay View i stara się to zrobić” – powiedział Pawlak.

Pawlak jest właścicielem Egg & Flour Pasta Bar w Milwaukee – i powiedział, że zawsze chciał pracować z Gordonem Ramsayem.

„Bez względu na to, czy mnie krzyczeli, czy też mówił, że zrobiłem coś dobrego, byłem po prostu zaszczycony, że tam byłem, żeby zjadł moje jedzenie” – powiedział Pawlak.

Pawlak powiedział, że mimo wrzasków wciąż uczył się od Ramsaya.

„On jest całkowicie nie tylko wrednym facetem. On jest świetny. Jest super inspirujący. Chce tego, co najlepsze dosłownie w każdym, z kim się styka” – powiedział Pawlak.

Jeden z klientów Pawlaka nie może się doczekać debiutu.

„Wielki fan ‘Hell’s Kitchen’, wielkim fanem Gordona Ramsaya, ale jeszcze większym fanem szefa kuchni Adama” – powiedział Justin Berry.

Podczas gdy Pawlak powiedział, że przysięga dochować tajemnicy co do szczegółów spektaklu, wspomnienie będzie pielęgnować na całe życie.

„Po prostu dużo się uczysz i po prostu patrzysz na rzeczy z innej perspektywy” – powiedział Pawlak.

„Hell&aposs Kitchen” emitowane jest w czwartki o 19:00. na FOX6.

Walgreens, CVS zakończy pierwszą rundę szczepień przeciwko COVID-19 do 25 stycznia

Dwie sieci aptek detalicznych ogłosiły, że ich wysiłki w zakresie szczepień przeciwko COVID-19 trwają w wyspecjalizowanych placówkach pielęgniarskich, które wymagają większej opieki nad pacjentem.

Otwarty rekord: Capitol Chaos

Reporter polityczny FOX6 dołącza do zespołu Open Record, aby porozmawiać o tym, co wydarzyło się w środę na Kapitolu i dokąd stąd zmierzamy.


Wskazówki

Zagotuj w dużym garnku osoloną wodę, a następnie ugotuj makaron lasagne zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. (Do wody dodajemy kilka łyżeczek oliwy, żeby makaron się nie sklejał). Odsącz następnie połóż płasko na arkuszu folii aluminiowej.

Rozgrzej piekarnik do 350 stopni Fahrenheita. Lekko nasmaruj naczynie do pieczenia o wymiarach 13 na 9 cali lub spryskaj nieprzywierającym sprayem do gotowania.

Rozgrzej oliwę na szerokiej patelni z bokami na średnim ogniu. Dodaj cebulę i smaż, od czasu do czasu mieszając, aż będzie przezroczysta, około 5 minut. Dodaj czosnek, płatki czerwonej papryki, cukinię, dynię i szczyptę soli, a następnie gotuj, mieszając od czasu do czasu, aż zmiękną, ale nadal z odrobiną chrupania, kolejne 5 do 8 minut.

Dodaj pieczoną czerwoną paprykę i rozgniecione pomidory. Zagotuj na wolnym ogniu i gotuj, aż płyn zgęstnieje i zmniejszy się o połowę, około 5 minut. Dodaj bazylię i dopraw do smaku solą i pieprzem.

Gdy sos się ugotuje, wymieszaj ser ricotta, jajka i 1/2 łyżeczki soli w średniej misce, aż się zmiksują.

Włóż tyle mieszanki warzywnej do naczynia do pieczenia, aby lekko przykryć spód (około 1 szklanki). Ułóż cztery makarony wzdłuż i obok siebie, aby przykryć spód. (Jeśli makaron jest krótki na jednym końcu, może być konieczne wycięcie dodatkowego makaronu i umieszczenie go w naczyniu, aby przykryć miejsce, w którym nie ma innych makaronów).

Rozłóż około połowy masy serowej ricotta na makaron. Posyp jedną trzecią parmezanu i jedną trzecią sera mozzarella. Na wierzch z jedną trzecią mieszanki warzywnej.

Dodaj kolejną warstwę czterech makaronów, a następnie powtórz z pozostałym serem i warzywami. Wykończ ostatnią warstwą makaronu, warzyw, parmezanu i sera mozzarella.

Przykryj luźno folią aluminiową i piecz 20 minut, odkryj, a następnie piecz 15 minut, aż ser będzie chrupiący na brzegach. Aby ser na wierzchu był złotobrązowy, wsuń pod brojler na 1 do 2 minut. Odstawić na 10 do 15 minut przed podaniem.


Seria

Dziewięciu uczestników rywalizuje o tytuł mistrza Test Kitchen Challenge.

W tej kreatywnej serii Claire Saffitz próbuje odtworzyć w kuchni BA Test nasze ulubione potrawy typu fast food i pocieszające, takie jak gushers i twinkies. Szef kuchni Saffitz zacznie podejmować niezbędne kroki, aby zmienić przekąski z dzieciństwa w kulinarne arcydzieła.

Szef kuchni Test Kitchen, Molly Baz, próbuje wielu skomplikowanych i wyrafinowanych technik gotowania.

W każdym odcinku kucharz-celebryt rzuca wyzwanie amatorowi, aby nadążył za nim, przygotowując danie w 15 minut, z jednym wielkim zastrzeżeniem: amator nie widzi szefa kuchni — może tylko słuchać.

Wysyłamy naszego własnego Alexa Delany, aby spróbował wszystkiego, co znajduje się w menu jednych z najlepszych nowojorskich restauracji.

Kuchnia testowa Bon Appétit poszukuje perfekcji.

Szkoła pieczenia Bon Appétit's

Ulubiona cukierniczka wszystkich, Claire Saffitz, zabierze Cię z powrotem do szkoły pieczenia!

Bon Appétit spotyka się z kucharzem, który ogląda w internecie najpopularniejsze filmy kulinarne i krytykuje jego technikę.

Dołącz do redaktora strony internetowej Bon Appétit, Alexa Delany, podczas 12-godzinnego wyszukiwania „najlepszych” jednej konkretnej grupy żywności dobrze znanej w mieście. Korzystając ze swojej wiedzy o jedzeniu, znajdzie najlepszy stek z Filadelfii, hotdoga z Nowego Jorku i nie tylko, aby ostatecznie dać jednemu miejscu na jedzenie tytuł #1.

Zastępca redaktora Andrew Knowlton spędza 24 godziny pracując za kulisami kultowych restauracji, dając widzom wgląd w to, co składa się na przygotowanie pysznego jedzenia.

Współpracowaliśmy z ekspertami w produkcji żywności, aby szczegółowo zademonstrować i opisać ich rzemiosło.

Potrzebujesz statystyki dostawy seltzer? Drewno opałowe do Twojego pieca ceglanego? Mamy cię objęte. I’ve Got a Guy, wyprodukowany przy użyciu Maker’s Mark®, przedstawia ekspertów od żywności w swojej dziedzinie, którzy robią to, co robią najlepiej.

Przyjęcia obiadowe nie muszą być męką. Możesz zrobić coś efektownego i pomysłowego, zachowując chłodną głowę i czysty fartuch. Redaktor współpracujący Alison Roman służy pomocą. Wyprodukowany we współpracy z Crate and Barrel.

Kuchnia Testowa Bon Appétit nauczy Cię wszystkich przepisów i technik gotowania, które musisz znać.

Dołącz do nas, gdy czterech szefów kuchni mówi nam, jakie artykuły spożywcze wkładają do koszyka, aby stworzyć świąteczne danie i śledź je, jak je przygotowują. Dostarczone przez Bank of America.

Prosto z kuchni testowej Bon Appétit dajemy Ci przepisy zaprojektowane specjalnie, aby pomóc Ci przetrwać święta. To najlepsze z najlepszych, niestrudzenie testowane pod kątem optymalnej pyszności.

Dołącz do Bon Appétit i szefa kuchni Gabe'a Kennedy'ego, gdy przejedziemy przez jedne z najbardziej kwitnących miast Południa w świecie kuchni. Od niesamowitych miejsc na brunch po przydrożne pit-stopy, spędzimy 12 godzin w każdym mieście, w którym znajdują się jedne z najbardziej popularnych restauracji i hoteli.

Naucz się gotować tak, jak robią to profesjonaliści Smacznego! Zabierzemy Cię do jednych z najgorętszych restauracji w Nowym Jorku, gdzie dzisiejsi mistrzowie kulinarni pokażą Ci, jak odtworzyć swoje najsłynniejsze dania w domu.

Letnia instrukcja grillowania BA

Tego lata naucz się grillować jak zawodowiec dzięki tym filmom — z udziałem redaktora naczelnego Adama Rapoporta — oraz przepisom na steki, kebaby, grilla i kukurydzę.

Nie jesteśmy stąd

Redaktorzy Bon Appétit Julia Kramer i Amiel Stanek desperacko potrzebowali podróży samochodem. Zastępcze podróżuj z nimi, gdy przejeżdżają przez Teksas i Luizjanę. Będą pączki. I krewetki. I wiele innych rzeczy do jedzenia.

Redaktor naczelny Bon Appétit, Adam Rapoport, opowiada, jak należy to zrobić. Jeśli myślałeś, że wiesz, nie wiedziałeś.

Alex Grossman, dyrektor kreatywny Bon Appétit, chce, abyś był lepszym gospodarzem kolacji. Oto jak to robi.

Jeść. Zostać. Miłość. | Przedstawione przez Edwarda Jonesa

Kiedy podróżujesz jak miejscowy i jesz jak zwykle, doświadczenie jest bardziej autentyczne i niezapomniane. Ciesz się tym, co najlepsze na świecie ma do zaoferowania w gastronomii i podróżach dzięki naszej ekskluzywnej nowej serii Jeść. Zostać. Miłość.. Odkrywaj świat tak, jak tylko może wtajemniczony.

Każda technika kuchenna, jakiej będziesz potrzebować — w mniej niż dwie minuty

Naucz się wszystkich podstawowych technik gotowania z tej książki dzięki tym bardzo prostym filmom instruktażowym od BA kuchnia testowa.

Smacznego odlicza 10 najlepszych nowych restauracji w Ameryce.

Chcesz poznać najlepsze urządzenia kuchenne na rynku? Nie szukaj dalej — mamy tutaj wszystkie odpowiedzi.

Starszy redaktor kulinarny Alison Roman wybiera się na wycieczkę po najgorętszych nowojorskich Sweet Spots. Dołącz do niej i dowiedz się, jak przenieść własne desery na wyższy poziom.

Przewodnik po browarach Stumptown + Bon Appétit

Smacznego nawiązał współpracę z czarownikami kawy z Stumptown Coffee w Portland w stanie Oregon, aby stworzyć serię filmów instruktażowych dotyczących parzenia kawy. Obejrzyj całą serię, aby znaleźć dawkę kofeiny bez zdenerwowania.

Skosztuj niezwykłych potraw, wypróbuj zupełnie nowe przepisy i odkryj nieoczekiwane w kulinarnej kreatywności z Bon Appéitnajnowsza seria Kitchen Lab. Twoje kubki smakowe Ci podziękują.

Pytania dotyczące jedzenia, gotowania i życia ze znajomymi twarzami i przyjaciółmi Smacznego.

Jeśli chodzi o dzieci i ciasta, wyobraźnia nie ma granic. Dlatego zapytaliśmy kilka najsłodszych dzieciaków, jakie znamy, jak wyglądałyby ich wymarzone ciasta, a następnie zaskoczyłyśmy je, tworząc je. Zobacz, co dzieje się dalej.

To, że składniki są niezwykłe, nie oznacza, że ​​nie są w stanie stworzyć idealnego dania. Śledź szefa kuchni w Chicago GT Fish & Oyster Giuseppe Tentori, który bada lokalne rynki w poszukiwaniu idealnych składników do tworzenia nowych i wyjątkowych dań dla restauracji.

Przepisy z kuchni testowej BA

Dołączć do naszego Smacznego redaktorzy w kuchni testowej BA, gdzie będziemy gotować niektóre z naszych ulubionych dań z całego świata wraz z okazjonalnym gościem szefa kuchni.

Przygotuj się na swoją grę podróżniczą. Ekspert Claire Marshall była na całej planecie, a teraz dzieli się swoimi ulubionymi wskazówkami, które zdobyła po drodze. Good As Gold pomoże Ci podróżować jak profesjonalista, od wyszukania wspaniałych przekąsek późną nocą po zabiegi upiększające efekt czerwonych oczu.

Wejdź za bar i poznaj niektóre ze swoich ulubionych celebrytów kulinarnych (i ich leki na kaca!). SmacznegoRedaktor restauracji i napojów Andrew Knowlton dzieli się kieliszkiem i piwem ze znanymi szefami kuchni i osobistościami kulinarnymi, zadając serię pytań związanych z alkoholem.

Russell Crowe opowiada Red Obsession, film dokumentalny o globalnym fenomenie Bordeaux. Czy to smak, prestiż czy inwestycja napędzają popyt na wina z Bordeaux? A może jest to po prostu potrzeba posiadania czegoś eterycznego, nieziemskiego i ograniczonego?

Wyjątkowe spojrzenie na to, jak niektórzy z najlepszych restauratorów zabawiają przyjaciół i rodzinę w domu.

Witamy w Canal House, idyllicznym studiu gotowania na wsi. Tutaj nie ma dzwonków ani gwizdów – tylko uczciwe, domowe potrawy. Zobacz, jak dwóch kucharzy Canal House przygotowuje sezonowe posiłki w pięknym otoczeniu.

Naucz się podstawowych technik, których potrzebujesz, aby poruszać się po kuchni jak profesjonalista. Niezależnie od tego, czy chodzi o krojenie awokado w kostkę, robienie karmelu, czy składanie pergaminu do gotowania Smacznego redaktorzy pokazują, jak.

Smacznego demistyfikuje twoje pytania o to, jak podawać wino. Naucz się ważnych podstaw, takich jak kiedy dekantować, dlaczego twój kieliszek ma nóżkę i jak szablować butelkę szampana (to łatwiejsze niż się wydaje).

SmacznegoRedaktor restauracji i napojów Andrew Knowlton pokazuje, jak tworzyć klasyczne koktajle.

Za kulisami z celebrytami, projektantami i innymi przyjaciółmi Smacznego.

Dowiedz się, jak najlepsi w branży sprawiają, że ich kulinarne kreacje ożywają smacznegoseria filmów o celebrytach szefa kuchni.

Przy tak wielu ruchomych częściach zaangażowanych w przygotowanie największego posiłku w roku, możesz poprosić o wsparcie. Zajmiemy się robieniem sosu, przenoszeniem ciasta i sprawdzaniem, czy indyki są gotowe. Uważaj to za swoje Smacznego wakacyjny podkład.

1 World Trade Center, Nowy Jork, NY 10007 Tel. (212) 286-2860

&skopiuj 2021 Condé Nast. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Korzystanie i/lub rejestracja w dowolnej części tej witryny oznacza akceptację
naszą Umowę użytkownika (zaktualizowaną 1.01.2020) i Politykę prywatności (zaktualizowaną 1.01.2020).
Twoje prawa do prywatności w Kalifornii. Nie sprzedawaj moich danych osobowych.
Materiałów na tej stronie nie wolno powielać, rozpowszechniać, przesyłać, buforować ani w inny sposób wykorzystywać, chyba że za uprzednią pisemną zgodą Condé Nast.
Wybór reklam


Tradycyjne batony sushi mają słowa kodowe.

Pamiętasz czasy, kiedy ty i twoi przyjaciele mieliście swój własny, specjalny język? Cóż, według Josepha Fontelera, szefa kuchni w Arami w Chicago, tradycyjne bary sushi nadal to obejmują.

„Za tradycyjnym japońskim biegiem lub japońskim nauczanym barem sushi kryje się kod na prawie wszystko, czego gość może potrzebować, aby zachować dyskrecję.

  • Namida przekłada się na łzy, to kod dla wasabi
  • Murasaki przekłada się na fioletowy, kod na sos sojowy
  • 544 to dyskretny sposób na poinformowanie współpracownika za linią, że musisz skorzystać z toalety"

Najczesciej czytane

Jones krytykuje turbota Helene (płastuga) i żąda, by dobrze go ugotowała. Wraca do domu i wielokrotnie gotuje danie, nawet każąc jej biednej córce testować je na śniadanie, aż zostanie ugotowane do perfekcji.

„Ugotowała i spaliła więcej turbota niż ktokolwiek inny”, wspomina Wareing.

Poza ekranem, 33-letnia Miller, ćwiczyła zapraszając Wareing do swojego mieszkania w Londynie na kolację, gdzie dołączył do niej w kuchni.

Chwali: „Udało jej się poruszać po kuchni tak, jak my gotujemy od lat”.


#172 Kuchnia testowa, rozdział 1

Latem 2020 roku Bon Appétit stanęło w obliczu internetowego rozrachunku. Implodowała, pozornie z dnia na dzień, byli pracownicy nazywając to rasistowskim i toksycznym miejscem pracy. Ale historia tego, co się tam naprawdę wydarzyło, zaczęła się dziesięć lat wcześniej. To jest rozdział pierwszy, „Grzech pierworodny”, naszej serii The Test Kitchen.

Oto kilka przepisów, które można wypróbować od osób przedstawionych w historii tego tygodnia:

Możesz także przeczytać przełomową historię Rachel Premack na temat Bon Appétit z zeszłego lata tutaj.

Gdzie słuchać

Transkrypcja

PJ: Z Gimlet, to jest Odpowiedz wszystkim. Jestem PJ Vogt. A w tym tygodniu mamy dla Ciebie coś innego. Właściwie w ciągu najbliższych kilku tygodni.To historia opowiedziana w kilku rozdziałach, przez naszą reporterkę Sruthi Pinnamaneni, która na chwilę przejmie show.

PJ: Chodzi o „Bon Appétit”, magazyn kulinarny, który na pewno niektórzy z was widzieli, jak wybuchł zeszłego lata w skandalu. To jednak wszystkie części tej historii, których nie słyszałeś. Pracujemy nad tym od miesięcy i bardzo się cieszymy, że w końcu możemy się nim z Wami podzielić.

Oto Sruthi.

SRUTHI: Więc pierwszy raz w moim życiu ktoś użył wyrażenia „osoba kolorowa”, aby mnie opisać – to było jakieś sześć lat temu. Byłam na tym małym spotkaniu, a moja przyjaciółka, która jest Azjatką, określiła nas oboje jako „kolorowe kobiety”. I powiedziałem jej, że nie, nie jesteśmy. Jestem Indianinem. Jesteś Azjatką.

Ale teraz mówię to cały czas, „osobo koloru”, usłyszysz, jak mówię to wiele, wiele razy w dzisiejszej historii. Ale wiedz, że za każdym razem, kiedy to mówię, trochę się krzywię. To jest złe. Tak jak mówię ludziom, że ja, jako brązowa kobieta, doświadczyłem rasizmu, który jest tak stały i tak opresyjny jak, powiedzmy, Czarna osoba, czego oczywiście nie doświadczyłem.

Oto kolorowa osoba, którą jestem. Urodziłem się w Indiach w Hyderabadzie i mieszkałem tam, dopóki nie przyjechałem do Stanów Zjednoczonych na studia. Więc jestem imigrantem. Studiowałam matematykę, więc chyba jestem kobietą nauki. Jestem też prostą kobietą, jestem też mamą.

A jeśli zapytałeś mnie przed zeszłym latem, czyli przed czerwcem 2020 roku.

Gdybyś zapytała: dla ciebie osobiście, Sruthi, co to znaczy być Hinduską w miejscu pracy. Powiedziałbym, że to w większości w porządku. Ponieważ wtedy tak naprawdę nie chciałem myśleć o moim wyścigu jako o wadzie. Jakbym wolał skupić się na tym, jak to naprawdę mi pomogło. Wiesz, zdecydowanie skorzystałem ze sposobu, w jaki wpasowałem się w amerykańskie stereotypy Hindusów. Ciężko pracuję, jestem całkiem dobry z matematyki. I jestem bardzo dobry w przypasowywaniu. Na pewno widać to po moim doskonałym amerykańskim akcencie.

Gdybyś mnie zapytał MUZYKA Jednak na to samo pytanie, PO czerwcu zeszłego roku, co to znaczy być Hinduską w miejscu pracy, myślę, że moja odpowiedź byłaby długą przerwą. Przyłapałem się na tym, że odtwarzam momenty z mojej kariery, momenty, które cofnęły się o lata, rzeczy, które się wydarzyły, które w tamtym czasie nawet nie kwalifikowały się jako historie w moim mózgu.

SRUTHI: Ten rodzaj negocjacji z przeszłością odbywał się w głowach wielu ludzi w całym kraju. A ta historia dotyczy konkretnej grupy tych ludzi.

Wszyscy byli kolorami. Czarni, brązowi, Azjaci, Latynosi i wszyscy pracowali w Nowym Jorku w tym jednym magazynie kulinarnym, Bon Appétit.

Był początek czerwca 2020 roku, kilka dni po morderstwie George'a Floyda. Wszyscy protestowali, wściekli z powodu niesprawiedliwości rasowej. W tym tygodniu to zdjęcie krążyło w Internecie, zdjęcie mężczyzny odpowiedzialnego za Bon Appetit w bardzo obraźliwym kostiumie na Halloween.

Youtube: I pierwsza rzecz, o której dzisiaj porozmawiamy, z pewnością jedna z najbardziej pożądanych historii, i to są wszystkie wiadomości dotyczące Bon Appétit i jego redaktora naczelnego, Adama Rapoporta.

YouTube: Redaktor naczelny magazynu Bon Appétit zrezygnował po tym, jak pojawiło się jego zdjęcie ubrane w karykaturalny, portorykański sposób. Ludzie nazywają to brązową twarzą. Oto tweet łamiący Bon Appetit.

SRUTHI: To była historia, do której przywykliśmy słyszeć, historia złego miejsca pracy, opowiedziana przez Internet. Po tym pierwszym obraźliwym zdjęciu pojawiło się więcej szczegółów.

Jakby był artykuł Business Insider o tym, jak kultura tam jest toksyczna. Ludzie kolorowi, którzy wystąpili w filmach Bon Appetit, zaczęli podchodzić i mówić, że płacą im mniej niż ich biali koledzy.

Ludzie w internecie zaczęli przekopywać się przez stare tweety pracowników i znajdować różne rzeczy - tweety seksistowskie, tweety homofobiczne, bardziej niepokojące zdjęcia.

Redaktor Bon Appetit przeprosił za zdjęcie tortu z flagą konfederatów

SRUTHI: To było brzydkie zdjęcie brzydkiego miejsca. Odkąd zobaczyłem tę migawkę, spędziłem miesiące rozmawiając ze wszystkimi kolorowymi ludźmi, którzy tam pracowali, jak prawie wszyscy, cofając się dziesięć lat temu, do momentu, gdy po raz pierwszy pojawiła się nowoczesna wersja Bon Appetit.

I czuję się tak, jakbym widziała cały film o wszystkim, co doprowadziło do tego jednego zdjęcia.

A kiedy usłyszysz całą tę historię, sama migawka wydaje się zupełnie inna. Czuje się jak widok biura, które jest dziwnie znajome. Jak miejsce, w którym mogłeś pracować. Z pewnością rozpoznałem w nim własne doświadczenia.

Więc opowiem wam tę historię w czterech częściach.

Zacznie się dziesięć lat temu, kiedy szef zbudowałby całe to miejsce z fundamentalną wadą, wadą, której wielkość nie byłaby oczywista dla nikogo, a zwłaszcza dla podekscytowanych pracowników kolorowych, którzy przyjeżdżają tam do pracy.

SUE: Zrobiłabym wszystko, żeby po prostu tam być. Więc nawet jeśli mówiła mi codziennie, hej, tylko przypomnienie, że nie należysz. I tak wziąłbym tę pracę.

SRUTHI: To opowieść o tym, jak pojawiają się fale kolorowych ludzi i jedna po drugiej przebiegają przez rękawicę, jaką jest Bon Appetit.

YEWANDE: Pomyślałem, że nie wierzy, że moja praca jest wystarczająco dobra. Może nie wykonuję dobrej roboty? Jakbym nie była tak błyskotliwa jak ludzie z personelu. A więc to ma sens, tak sobie powiedziałem.

SUE: To było takie cierpkie. To było tak – to sprawiło, że poczułem się tak źle. A ja byłem jak, ok, zrozumiany. Więc złożyłem wypowiedzenie i wyszedłem.

SRUTHI: To także opowieść o sile pozorów – o tym, jak Conde Nast i Bon Appetit trzymali się władzy, pośród spadku, który powinien być oczywisty dla każdego, kto zwraca na to uwagę.

YEWANDE: Jakby ci ludzie nie mieli pojęcia, co robią. To miraż! C'est miraż!

NIKITA: Powiedziałbym każdemu, kto chciałby słuchać: „To nie jest to, na co wygląda”.

NIKITA: To jak, co by było, gdyby twój ex stał się niesamowicie sławny i kochany zaraz po tym, jak z tobą zerwali? I jak, wszyscy mówią: „O mój Boże, to taki miły facet”. A ty mówisz: „Tak, do ciebie”.

SRUTHI: Chodzi o to, jak w ciągu zaledwie jednej dekady różne pokolenia ludzi kolorowych nauczą się walczyć.

TAMMIE: Poszłam na protest szóstego, czyli w sobotę, a potem wróciłam do domu i po prostu poczułam się, no wiesz, może uda mi się zwolnić Adama Rapoporta. To znaczy, myślę, że to naprawdę to.

SRUTHI: W przypadku tej historii rozmawialiśmy z prawie 40 osobami z Bon Appétit i Conde Nast. Rozmawiałem z większością białych przywódców, ale w ciągu kilku następnych odcinków usłyszysz tylko od ludzi kolorowych. Bo to jest historia o tym, jak przetrwali w tym systemie i jak go ostatecznie rozebrali.

RICK: Nie będziemy znosić tego gówna, akceptować gówno, które przez lata znosiliśmy i akceptowaliśmy. Wszystkie te kompromisy, których nigdy więcej nie zrobię. Nigdy więcej tego nie zrobię.

SRUTHI: Więc po przerwie, rozdział 1 tej historii, od ludzi, którzy jej doświadczyli.

Rozdział pierwszy, Grzech pierworodny.

Historia zaczyna się od mężczyzny, z którym rozmawiałem, ale od którego tak naprawdę nie usłyszysz. Ponieważ ta historia – mimo że on jest w niej bardzo ważny… nie jest to opowieść o nim. A tym człowiekiem jest Adam Rapoport.

Kto w 2010 roku miał za zadanie sprowadzić? Smacznego, ten bardzo senny, nieistotny magazyn należący do Condé Nasta, w bardziej czarującą przyszłość. Adam był pod pewnymi względami niekonwencjonalnym wyborem do tej pracy. Na przykład nie był ekspertem od przepisów. Był na średnim poziomie GQ redaktor, co oznaczało, że był ekspertem od rzeczy, które magazyn dla mężczyzn uważał za fajne na początku latwięc japoński dżins, wąskie krawaty, The National. Jeśli miał ci powiedzieć, jak przyrządzać jedzenie, był to idealny omlet lub sałatka z kurczakiem. Na przykład jedzenie przyrządzone przez szczupłego, prawdopodobnie białego człowieka.

Ale fakt, że nie pochodził z magazynu spożywczego, nie miał dla Condé Nasta znaczenia. Szukali kogoś dokładnie takiego jak on. Kto mógłby wziąć Bon Appétit i zrób to modne i fajne, w ten sposób GQ był modny i fajny. A Condé Nast dałby mu coś, rzadką okazję na nowego redaktora naczelnego: Powiedzieli Adamowi, że będzie mógł zatrudnić zupełnie nowy personel, od góry do dołu, co dla Adama było idealny. Pełna kontrola, aby odkryć na nowo Smacznego.

Więc pierwsza sprawa nowego Adama Smacznego ukazał się w maju 2011 roku. W niecałe pięć miesięcy Adamowi udało się zebrać cały zespół, który stworzył coś, co wydawało się nowym Smacznego. Faktycznie "Aplikacja Bon”, tak nazwałyby to fajne dzieciaki.

I ta aplikacja Bon był młodszy, bardziej sarkastyczny i lekceważący. Jak wczesna okładka — zamiast stosu babeczek czy czegoś podobnego — przedstawiała Gwyneth Paltrow w obcisłej niebieskiej sukience, jedzącą miskę spaghetti. Gwiazda na okładce magazynu spożywczego? Niespotykane.

Adam Rapoport wzruszył ramionami w swojej notatce redaktora. Powiedział, „Zdaję sobie sprawę, że umieszczenie gwiazdy filmowej na okładce magazynu kulinarnego nie jest typowe. Ale chodzi o to, że jedzenie nigdy nie dotyczy tylko jedzenia. Chodzi o spotkanie z przyjaciółmi przy dobrej butelce Nuits-Saint-Georges.

Jego nowy Bon Appetit – oczywiście, miałby przepisy i techniki gotowania, ale tak naprawdę nie czytałeś go w artykułach. Podnosiłeś go, żeby pogapić się na zdjęcia. Zdjęcia jedzenia. Zostały nakręcone w tym ostrym, kontrastowym, fajnym stylu – jak w reklamie American Apparel, tyle że zamiast półnagiej kobiety patrzylibyście na to dekadenckie jajko w koszulce.

I ten nowy wygląd, to wydawało się, że działa – jakby wokół magazynu panował gwar, sprzedawali reklamy luksusowym markom, takim jak Hermes i Chanel.

I nie chodzi tylko o to, że magazyn zarabiał pieniądze, ale był traktowany poważnie przez prawdziwych ludzi żywności. Jak ludzie, którzy pracowali w restauracjach.

ŚRUCI:I jestem ciekawa, kiedy zaczęły ukazywać się pierwsze numery, co myślisz o pisaniu i ich podejściu do jedzenia?

YEWANDE: Myślę, że pomyślałem, och, jak oni sprawiają, że wygląda tak pięknie?

SRUTHI: W 2010 roku Yewande Komolafe pracowała jako cukiernik w tej fajnej restauracji w Nowym Jorku. Powiedziała, że ​​w kuchni tej fajnej restauracji często po prostu przeglądają te magazyny kulinarne.

YEWANDE:Jak między nami, na przykład: „O mój Boże, czy widziałeś, jak posmarowali herbatniki na przykład dżemem jagodowym? Jakby to było naprawdę fajne”.

POZWAĆ: W tamtym czasie robili najpiękniejsze obrazy, a także lubili przepisy, które były bardzo ambitne.

SRUTHI: To była Sue Li, kolejna imponująca osoba ze świata restauracji. Pracowała jako kucharz liniowy w Eleven Madison Park, który przypomina Harvard of Fancy Restaurants.

A obie te osoby, Yewande i Sue, to ludzie kolorowi, imigranci. Sue urodziła się na Tajwanie – przyjechała tutaj, gdy miała sześć lat – a Yewande jest Czarna, pochodzi z Nigerii.

I obie te kobiety skończyły pracę w restauracjach. To była krępująca praca. I doszli do wniosku, że przychodząc do magazynu spożywczego, nadal mogą pracować z tym, co naprawdę kochali, czyli z jedzeniem.

I tak oboje przyszliby do tego nowego Bon Appetit, jako tymczasowi - Więc poniżej poziomu podstawowego, ale to było w porządku. Bo to miał być początek lepszego życia.

POZWAĆ: Pomyślałem, to jest to. To jest jak moja droga. To będzie moja kariera. Jakbym już został ustanowiony. Pracowałem wiele lat. ja-

POZWAĆ:jak dużo zrobiłem, ale chciałem być freelancerem.

POZWAĆ: Musiałem wypełnić grafik. Chciałem zrobić wszystkie te rzeczy. Bo byłam po prostu taka szczęśliwa być tam.

ŚRUTI: MUZYKA Nawet fizyczny budynek Condé Nast wydawał się pełen obietnic. To miejsce było po prostu absurdalnie efektowne. Wieżowiec na Times Square z kafeterią zaprojektowaną przez Franka Gehry’ego. Wydawnictwo Si Newhouse miało tam swój własny stolik, przy którym raz w tygodniu jadał lunch z Anną Wintour.

YEWANDE:To było zdecydowanie ekscytujące, wejść do budynku Times Square i myśleć o tym jako o pracy, w przeciwieństwie do wchodzenia do piwnicy kuchni, w której pracuje się pod ziemią, dosłownie nie widząc światła słonecznego.

ŚRUTI:To bardzo interesujące. I to jest tak, że po prostu wchodząc do biura na Times Square, pomyślałeś, och, to jest miejsce, w którym będę bardziej postawiony przed ludźmi.

YEWANDE:Z przodu, tak. Tak, myślę, że ten aspekt był dla mnie ekscytujący.

POZWAĆ:I wchodząc do biura Condé Nast, jesteś po prostu jak, wiesz, to wszystko są rzeczy, które nawet jeśli byłeś świadomy tego, co dzieje się w Nowym Jorku, wiedziałeś, że są one ważne. I że chciałeś być tego częścią, jeśli masz szansę być tego częścią. I myślę, że właśnie dlatego jak stażyści będą pracować za darmo w takim miejscu jak Condé Nast, wiesz, bo czemu nie?

SRUTHI: Cała praca, do której Sue i Yewande zostały przyciągnięte, jak wszystkie te drobne wybory redakcyjne, które stworzyły Bon App Bon App – te decyzje miały miejsce na piętrze na piątym piętrze MUZYKA — redakcje Smacznego.

Na tym piętrze siedział Adam Rapoport i jego redaktorzy naczelni. I tam właśnie Yewande i Sue chciały się dostać.

Ale coś, czego oboje jeszcze nie wiedzieli, to to, że już, na początku, Adam dokonał ogromnego wyboru, który sprawił, że wejście do tego pokoju było prawie niemożliwe.

To, co zrobił, to: kiedy Conde Nast dał mu szansę zatrudnić kogo tylko chciał. Zapełniał najwyższe miejsca – jak redaktor wykonawczy/dyrektor kreatywny – wyłącznie białymi ludźmi. I to nie byle biali ludzie, biali ludzie, którzy byli trochę tacy jak on. Jakby nie pochodzili z magazynów kulinarnych i byli ludźmi, których styl bardzo mu się podobał. Jak ludzie, obok których chciałby usiąść na przyjęciu.

— co znowu ma sens w takim miejscu jak Conde Nast. Ich magazyny, niezależnie od tematu, który poruszają, naprawdę mają na celu sprzedanie fantazji o stylowym białym bogactwie.

Jednak wybór Adama byłby grzechem pierworodnym Bon Appétit.

Ale w tamtym czasie nie wydawało się to błędem, wydawało się to snem.

Wszyscy ci redaktorzy z najwyższej półki gromadzili się w tej dużej, otwartej przestrzeni w centrum biura, w którym znajdował się dział artystyczny. A oni patrzyli na składy zdjęć umieszczone na ścianie, dyskutowali nad projektem magazynu, na przykład, czy robimy makaron z boku, czy z góry? (Zdecydowanie nad głową.) Czy rozmywamy ostrość tak, jak robili to w? Smakosz? (Nie, kurwa Smakosz.)

Na górze zamykali magazyn na kilka tygodni przed wysłaniem go do druku, z otwartymi puszkami budweisera i corony oraz japońskiej whisky (darmowy łup).

To tam odbywałyby się spotkania prezentacyjne, podczas których redaktorzy przedstawiali historie, takie jak A.P.C. Projektant Jean Touitou gotuje w swoim nie tak prostym zamku pod Paryżem.

To piętro – Redakcja – nie tam zmierza Yewande i Sue. WYJŚCIE MUZYKI

Zaczęliby od dołu. Dosłownie piętro pod redakcją, w kuchni magazynu. Nazywało się to kuchnią testową.

ŚRUTI: Jak wyglądała kuchnia testowa, jak faktycznie wyglądała, kiedy wchodziłeś?

YEWANDE:To (śmiech) – było jak kilka zatok. Więc wchodzisz i wychodzisz za róg do czegoś podobnego do korytarza, a po obu stronach korytarza były kuchnie. Jak kuchnia, którą miałbyś w swoim domu.

SRUTHI: To była szara przestrzeń. Żadnych okien, żadnego światła słonecznego. Nie efektowna kuchnia testowa, która po latach stała się sławna w filmach na YouTube.

I to byłoby miejsce, w którym nowicjusze wypróbowaliby przepisy, zanim trafią do magazynu. Nazywa się to testami krzyżowymi:

YEWANDE:Redaktorzy Test Kitchen mieliby opracowywać przepisy i przygotowywać je. A potem wszedłbym jako drugi zestaw zapewnienia testowania, że ​​to działa. A moim zadaniem było wyłapywanie błędów, MUZYKA zasadniczo w procesie testowania.

SRUTHI: Yewande testowała krzyżowo takie rzeczy, jak ciasto czekoladowe z herbatnikami lub naleśniki – proste rzeczy w porównaniu z tym, co robiła w restauracjach.

Ale dorastając w Lagos, matka Yewande prowadziła tam kuchnię testową dla Cadbury. To firma czekoladowa. Yewande czuła się tak, jakby rozwinęła tę niemal naturalną przyjemność z czegoś tak żmudnego, jak testowanie przepisów. Na przykład lubiła myśleć o jedzeniu w ten naukowy, metodyczny sposób.

Tak więc przychodziła raz w tygodniu, pracowała sama w swojej zacisznej zatoce. I mogła sobie wyobrazić szaloną energię na górze, ludzi wydających całe czasopismo. Ale ona była Tylko pod tym wszystkim. Z wyjątkiem większości dni – o 14.00. …było to jedno wielkie wydarzenie, podczas którego wydawało się, że ten portal otworzy się między dwoma światami. Niesławna godzina 14.00 Smakujący. MUZYKA!

YEWANDE:Tak jak, codziennie o drugiej, odbywała się degustacja przepisów, które były opracowywane lub które miały trafić do magazynu, który już został opublikowany.

SRUTHI: Więc co by się stało, to głównie biali młodsi redaktorzy przybyliby z góry. Musieli właściwie przygotować przepisy, które zaproponowali, aby ich szefowie, starsi redaktorzy, mogli je posmakować i krytykować.

Yewande i innym tymczasowym, ich zadaniem będzie asystowanie lub po prostu trzymanie się z daleka, podczas gdy zawodnicy gorączkowo próbują się przygotować.

YEWANDE: Wszystko inne przed godziną 14 Nie miało znaczenia. To było tak, jakbyś była w piekarniku. Potrzebuję piekarnika. Wysiadać. Albo jak, potrzebuję tego timera. Potrzebuję szpachelki offsetowej. To było jak ściganie się. To było bardzo restauracyjne uczucie.

SRUTHI: A o drugiej po południu była opuszczona łopatkami, pokryta jedzeniem i postawiona na długim stole. Oto Eleanore Park, kolejna temp w kuchni testowej:

Eleonora:To było jak taki spektakl. Bardzo formalne, jak Brad odkładany jak sztućce i jak różne talerze.

SRUTHI: Tak więc starsi redaktorzy siadali przy tym oficjalnie zastawionym stole i jeden po drugim, jak w restauracji, młodsza osoba, która zrobiła danie, przychodziła i służyła im i wygłaszała krótką przemowę, w której wyjaśniali danie… jak to wymyślili, jak odważne są smaki, jaki był zwrot, który sprawił, że to się stało BA.

Eleonora:Po prostu czułem się jak bardzo diabeł ubiera się u Prady moment, w którym jak Miranda Priestly w filmie jest jak pokazanie innej karuzeli ubrań. I chciałaby zacisnąć usta, żeby uzyskać aprobatę, czy nie. To było jak ekwiwalent jedzenia.

SRUTHI: A niektórzy redaktorzy naczelni mieli taki styl Simona Cowella, w którym traktowali pomysły ludzi z pogardą, niemal pokaz siły. Jeden redaktor, znany ze swojego wyrafinowanego podniebienia, od czasu do czasu po prostu wypluwał jedzenie, które ją uraziło.

YEWANDE:A po 14:00 w kuchni byłby bałagan, a oni sprzątają i będzieale to by było jak, och, dobrze, przeszliśmy dzisiaj.

YEWANDE:A potem szli na górę, żeby popracować przy komputerze.

ŚRUTI:To brzmi trochę jak biali konkurujący z białymi ludźmi i osądzani przez białych ludzi (śmiech).

YEWANDE:To. dokładnie to (śmiech) – tak, dokładnie to było.

SRUTHI: Yewande zastanawiała się, jak mogła być jedną z tych osób. Chciała też konkurować, mieć historie w magazynie. A pierwsza część procesu polegała oczywiście na przedstawieniu pomysłu, ale Yewande nie miała pojęcia, na przykład komu powinna się w ogóle przedstawić?

YEWANDE:Na przykład ja... zrozumiałem, że pewne osoby mają historie, które pojawiają się w magazynach. Jeśli chodzi o przebieg tego procesu, nie miałem pojęcia.

SRUTHI: Yewande poczułaby się jak przerzucanie stron magazynu – w którym pracowała w kuchni – i było to prawie jak czytanie liści herbaty. Na przykład jak ta konkretna historia się tam dostała?

YEWANDE: Powiedziałbym: „Och, fajnie, zrobili historię o kuchni południowej. To super. To ma sens, bo Hunter jest z południa.

YEWANDE:I um, więc chciałbym narysować te linie we własnej głowie. Ale ja… to nie wydawało mi się, że to miejsce, w którym mógłbym powiedzieć: „Więc jak powstają przepisy? Jak mogę przedstawić własne przepisy?”

SRUTHI: Yewande przybyła tutaj, aby Aplikacja Bon się uczyć, ale nikt tutaj nie widział w niej osoby, którą próbowali wprowadzić do owczarni. Na przykład nikt nie zamierzał jej pomóc.

Adam Rappaport, redaktor naczelny, ekspert od stylu stworzył tę kulturę w biurze, w której sukces ludzi był uzależniony od tego, czy uważa się ich za fajnych, czy nie. A ponieważ fajność jest subiektywna i ulotna, oznaczało to, że większość ludzi po prostu traciła energię na martwienie się o swój status. Nie zwracali uwagi na ludzi na dole.

Rozmawiałem z dziesiątkami osób, które pracowały w tej kuchni testowej – seniorzy, juniorzy, biali, niebiali – prawie powszechnie, do opisania tej kuchni użyto wyrażenia „liceum”.

To było utarte, to było kontrowersyjne miejsce, w którym sukces jednej osoby był stratą innej. Sue powiedziała, że ​​kiedy tam zaczęła, ludzie, którzy byli tam przed nią, zdawali się niemal postrzegać ją jako wroga.

POZWAĆ: Na początku zdecydowanie traktowali mnie protekcjonalnie, z ostrożnością. Ludzie byli tam terytorialni. I rozumiem, ponieważ to jest konkurencyjne – to super konkurencyjne środowisko. Uwaga szefów jest skąpa. A bylines są rzadkie. Wszyscy walczą o jakikolwiek rodzaj uznania.

YEWANDE:Wiesz, redaktorzy zejdą i lubią spędzać czas w kuchni, ale nigdy tak naprawdę nie rozmawiają z tobą, jeśli jesteś freelancerem. To był rodzaj środowiska, w którym po prostu idziesz i wykonujesz swoją pracę, schylasz głowę i wychodzisz, wiesz? I jak, nie popełnij błędu. Nie spieprz.

MUZYKA trwa

SRUTHI: Yewande i Sue zmagały się ze zwątpieniem w siebie w niemal całkowitej izolacji.

Muszę opowiedzieć o wyborze, którego dokonałem, opowiadając tę ​​historię. Chociaż połączyłam głosy tych kolorowych kobiet, prawda jest taka, że ​​te kobiety rzadko przebywały w tym samym pomieszczeniu w tym samym czasie.

Byli temperami, prawie nigdy się nie nakładali.

Najważniejszą wspólną cechą było to, że prawie zawsze byli sami w morzu bieli. Yewande, jedyna Czarna osoba. Sue, często jedyna azjatycka.

Spędzili lata uwięzione w Kuchni Testowej, na stałe pierwszoroczni Smacznego Liceum. Obwiniali się, uważali się za przegranych.

Wracając do tego wszystkiego teraz, lata później, mają wiele pytań. Jeden trudny:

Jak mają się teraz czuć o swoich kolegach, którym się udało? Ci ludzie, prawie wszyscy biali, którzy wyruszyli obok nich w tych zatokach, ale którym się udało.

A kiedy zastanawiają się nad tym, jest jedno imię, które pojawia się dość konsekwentnie.

ŚRUTI:Kogo widziałeś w tamtym czasie odnosząc sukces, na przykład w dniach, kiedy tam byłeś, kim byłeś, że ta osoba rośnie w szeregach i jak, czy możesz powiedzieć, dlaczego?

YEWANDE: Alison.

YEWANDE: Na pewno.

SRUTHI: Alison, jak w Alison Roman. [MUZYKA] Którego dla wielu osób przedstawiać nie trzeba. Ale jeśli nie wiesz, kim ona jest, jest znaną w Internecie autorką przepisów kulinarnych – i na początku pandemii została częściowo anulowana, gdy nie wiadomo skąd zaatakowała dwie inne celebrytki, obie Azjatki,

Pełne ujawnienie, właściwie znam Alison w prawdziwym życiu. Poznaliśmy się przez kilku wspólnych znajomych, którzy mają bzika na punkcie gotowania i od czasu do czasu widywałem ją na obiadach.

Wróćmy jednak do kuchni testowej. Był rok 2011 i właśnie przyjechała Alison Roman. Zaczęła, podobnie jak inni, skromnym testerem przepisów. Ale to było tak, jakby grawitacja, która powstrzymywała wszystkich innych, po prostu jej nie dotyczyła.

Oto Rick Martinez, kolejny tymczasowy, który po niej trafił:

STÓG: Alison była… królową… kuchni. Była gwiazdą… tego programu. Jakby dostała wszystkie dobre zadania z przepisów. Gdyby ktokolwiek miał możliwość przedstawienia historii i przebrnięcia przez nią, byłaby to Alison.

YEWANDE: I tak, czułem, że ma kontakt z — ze wszystkimi, którzy przyjdą i nie będą ze mną rozmawiać. To było dla niej niemal natychmiastowe. Więc nie chodziło o bycie tam dłużej. Zupełnie jak ona… ona — wyglądała jak wszyscy w Kuchni Testowej i w czasopiśmie.

STÓG: Wiesz, jakby Adam codziennie rano przychodził do kuchni i robił sobie śniadanie. Używał, w starym budynku, używał jej stacji. Użył jej deski do krojenia, jej noży. A kiedy dotarliśmy do nowego miejsca, zrobił to samo. Było więc bardzo jasne, że miał z nią szczególne pocieszenie, którego nie miał z resztą z nas.

SRUTHI: Jeśli to brzmi prosto – powinieneś znać ludzi, z którymi rozmawiałem, oni wciąż dekadę później zastanawiają się, co sądzić o Alison. Bo tak, była ulubienicą szefa, ale ci sami ludzie mówią, że też bardzo ciężko pracowała, a jej jedzenie było naprawdę dobre. Sue, która jest jej przyjaciółką, mówi, że sukces Alison nie był wtedy niesprawiedliwy.

POZWAĆ: Wiesz, to tak, jakbyśmy rywalizowali ze sobą, ale też mieliśmy dla siebie pełen szacunek. Wiesz, Alison jest mocną kucharką i myślę, że jestem bardzo mocną kucharką. I tak właśnie zostaliśmy przyjaciółmi.

SRUTHI: Sue czasami zmaga się teraz z tym, że wtedy wydawało się, że Alison miała wszystkie możliwości, jak ta jedyna roślina w Kuchni Testowej, która dostawała wodę. A Alison w tamtym czasie tego nie kwestionowała. Ale dla Sue trudno ją winić, ponieważ Sue też tego nie kwestionowała.

Cała sprawa jest jeszcze trudniejsza dla Yewande, ponieważ ona i Alison były właściwie bliżej. Mieli te upiornie podobne życiorysy. Jak krok po kroku pracowali w tych samych restauracjach w Nowym Jorku. Yewande zawsze była tam pierwsza. I pracowała jako freelancer w Bon Appetit przez cały rok, kiedy przyjechała Alison. Rok później Yewande nadal była freelancerem, a Alison dostała pracę na pełen etat

ŚRUTI: Zastanawiam się, co mówiłeś do siebie, na przykład, dlaczego niektórzy ludzie, tacy jak Alison, od razu czuli się komfortowo z szefami, a ty wydawałeś się być wiecznym outsiderem?

YEWANDE: Czułem się tak, jakbym czuł się, jakby był – to było dlatego, że byłem nieśmiały. Czułem się, jakbym nie był tak naprawdę towarzyski.

YEWANDE: Więc, jakbym... powiedziałem sobie, że mam to wszystko, jakby... jakbym nie był stąd. Więc tak naprawdę nie rozumiem amerykańskiej kuchni, czy wiesz, to wszystko, o czym sam sobie mówiłem.

ŚRUTI:A czy kiedykolwiek zwierzyłeś się z tego Alison? Na przykład, jeśli byliście wtedy nawet przyjaciółmi, czy kiedykolwiek mówiliście: „Czy uważasz, że jestem zbyt nieśmiały?”

YEWANDE: Nie nie.

SRUTHI: Pomimo ich bliskości było wiele rzeczy, którymi Yewande nie mogła się podzielić. Na przykład, jak wiele lat temu straciła ważność jej wiza, a ona stała się nieudokumentowana. Czuła się tak, jakby jej życie było tak dalekie od wszystkiego, co ludzie w tej kuchni kiedykolwiek zrozumieją.

Nawet kogoś takiego jak Alison, która uważała się za przyjaciółkę.

YEWANDE: Jakbym się z nią podzielił, ale widziałem, że jest tylko pewien punkt, do którego mogę się z nią podzielić, ponieważ nie chcę wyjaśniać. Więc ja – więc tam i ja – czuję się tak skonfliktowany w związku z jej przyjaźnią, ponieważ nawet w tej przestrzeni przyjaźni, moim zadaniem było wskazywanie, hej, Alison, jakbym przyszła tutaj pierwsza, ale jak, stary, dostajesz pięć dni w tygodniu. I właśnie dzwonię, raz na dwa tygodnie, raz na miesiąc, wiesz, czy moim zadaniem było zwracać na to uwagę?

SRUTHI: Myślę, że dla wielu ludzi słuchających teraz w 2021 roku, w tym dla mnie, odpowiedź na to pytanie jest oczywista – nie, wskazywanie tego nie było zadaniem Yewande. Ale jeśli mam być ze sobą szczery i wracam myślami do tego, jak się czułem, jak zaledwie dziesięć lat temu.

Nie spodziewałem się, że moi biali koledzy będą kwestionować, jaką część ich sukcesu zapracowali, a jaką część stanowili ich biały przywilej. To wydawało się niemożliwym problemem matematycznym. Ale teraz starzy koledzy Alison znajdują się w MUZYCE, próbując na nie odpowiedzieć. Nie tylko z Alison, ale także z innymi przełomowymi białymi gwiazdami, takimi jak Claire Saffitz czy Brad Leone.

Na ile z tego, co otrzymali, naprawdę zasłużyli i na ile byli odpowiedzialni za pomoc otaczającym ich ludziom. Trudno ocenić stare zachowanie według nowych standardów.

Ale jeśli kolorowi ludzie w Kuchni Testowej mają ambiwalentny stosunek do tego, jak zachowywali się ich rówieśnicy, nie ma zbyt wiele ambiwalencji w kwestii tego, co myślą o zachowaniu swoich szefów. Najlepsi redaktorzy. To byli ludzie, którzy decydowali – którzy zostali zatrudnieni, a którzy nie, którzy mieli przygotować przepisy i którzy musieli je przetestować. Ludzie na górze.

Dostaniemy je zaraz po tym.

POSTY MUZYCZNE I WYJAZDY

Wybór wysięgnika wysięgnika

SRUTHI: Witamy z powrotem w programie.

Im więcej rozmawiałem z ludźmi w Smacznego o najlepszych redaktorach i wyborach, jakich dokonywali ci redaktorzy, na przykład o tym, jakie zadania przydzielali i komu, tym bardziej wydawało mi się to dziwaczne.

Aby pomóc Wam zrozumieć, o czym mówię, chcę zacząć od historii Sue Li, której szefową kuchni z Tajwanu jest Amerykanin.

Kiedy Sue miała dwadzieścia kilka lat, zorientowała się, że chce kariery w branży spożywczej. Bo to naprawdę bardzo proste, uwielbiała jeść.

POZWAĆ:Miłość do jedzenia, a także szukania potraw o smaku.Na przykład przeniosłem się do Queens, bo chciałem być bliżej pociągu 7, bo wiedziałem, że możesz po prostu wysiąść na każdym przystanku i zjeść coś pysznego, więc…

ŚRUTI: Hej, to jest jak zaangażowanie. Lubię to.

SRUTHI: Jeśli nie mieszkasz w Queens lub poza pociągiem 7, jedzenie o smaku, o którym mówi Sue, to chińskie, indyjskie jedzenie. W jej umyśle żywność o złożonych, odważnych smakach. To jest rodzaj jedzenia, które uwielbia Sue.

A kiedy zaczęła pracować w Eleven Madison Parkten Harvard wymyślnych restauracjiSue robiła jak magiczne jedzenie na poziomie Willy'ego Wonki. Jak chmury wody z pomidorów, śnieg z zielonych jabłek czy… foie gras mille feuilles z wiśniami bing i pistacjami.

Ale potem Sue porzuciła to wszystko, aby nauczyć się wymyślać własne pomysły, tworzyć własne przepisy na Smacznego. A bardziej niż czegokolwiek pragnęła jakiegoś dania, które wymyśliła, wraz z dekadenckim zdjęciem i podpisem: Sue Li.

Tak więc był rok 2012 i w pierwszych miesiącach pracy w Kuchni Testowej Sue, podobnie jak Yewande, spędzała większość czasu testując przepisy innych osób. Zasadniczo sprawdzenie ich pracy. Ale w końcu jej szef zaczął od czasu do czasu dawać jej zadanie. Tak jak Sue będzie mogła opracować przepis.

ŚRUTI: A jakie rzeczy kazali ci rozwijać?

POZWAĆ: O mój Boże, to było najbielsze jedzenie.

POZWAĆ: Um, pamiętam bardzo wyraźnie, że to było jak paluszki rybne.

ŚRUTI:Mhmm.

POZWAĆ:Um, makaron bez gotowania.

POZWAĆ:Sałatka lub jakieś placki z szynką. Chciałem zrobić wszystko (śmiech) … więc chciałem, tak, daj mi to.

ŚRUTI:Czy był kiedyś moment, w którym oni byli jak, okej, jesteś Azjatką, możesz zrobić azjatyckie jedzenie?

POZWAĆ: Nie, ponieważ w tym czasie biali ludzie robili azjatyckie jedzenie.

SRUTHI: To prawda. Sprawdziłem to. Na Smacznego, ale tak naprawdę w ówczesnym dziennikarstwie kulinarnym prawie wszystkie teksty przepisów na azjatyckie jedzenie pochodziły od białych, co było dla Sue niespodzianką. Ponieważ zanim zaczęła tam pracować, zakładała, że ​​jej tajwańskie pochodzenie będzie atutem. Na przykład coś, co pomogłoby jej odróżnić się od białych kolegów. Ale zaczęło stawać się jasne, że ani jej szef, ani koledzy nie byli tak naprawdę zainteresowani tym, skąd pochodzi, ani co ma do powiedzenia na ten temat.

POZWAĆ:To prawie zabawne, prawie tak, jakby mówili mi, jak zrobić rozgniecioną sałatkę z ogórków, kiedy mówię: „Tak, to są rzeczy, które jadłem dorastając”.

ŚRUTI:I czy oni ci to opowiadali, nie słyszałeś o tym, czy to jest właściwy i autentyczny sposób, aby to zrobić, lub jak w jakim kontekście…?

POZWAĆ: Na przykład – jakby, powiedzieliby mi, no cóż, tak to a tak na przykład w Pok Pok, prawda? – który również należy do białego człowieka. Mówiliby: „Och, tak to zrobiłoby w Pok Pok”. Więc oczywiście to jest – ta osoba jest autorytetem. Tak więc oczywiście jest to sposób na zrobienie rozgniecionej sałatki z ogórków. A ja na to: „Dobrze, świetnie. Dziękuję."

SRUTHI: W 2012 roku Sue myślała, że ​​może odnieść sukces po prostu znając swoje miejsce, na przykład trzymając głowę nisko i nie robiąc zamieszania. Gdyby redaktorzy nie chcieli słyszeć o tym, co Azjaci myślą o azjatyckim jedzeniu. To było w porządku.

Jednak kilka lat później, w 2015 roku, zupełnie inny tester receptur temp odkrył lukę. MUZYKA On jest meksykańsko-amerykański pisarz kulinarny, który znalazł sposób na publikowanie meksykańskiego smacznego przepisy kulinarne bez mnóstwa nadzoru. Kluczem było po prostu umieścić je na smacznego strona internetowa, na którą stara gwardia redakcji nie zwracała uwagi.

STÓG: Po prostu gówno ich obchodziło. Wszystko, na czym im zależało, to druk. Nie chcieli też podejmować wysiłku, by kogokolwiek zatrzymać. Więc mieliśmy czek in blanco.

SRUTHI: Rick Martinez. Przyszedł do Aplikacja Bon myśląc, że większość meksykańskich przepisów, które opublikowali w magazynie, była, jego słowami, „idiotyczna”. Prawie wszystkie zostały stworzone przez białych ludzi. Chciał więc przedstawić wizję meksykańskiego jedzenia, które nie zaczyna się tylko od tacos, a kończy na guacamole.

Podobnie jak ten przepis na tamale wieprzowe, jego podejście do dania, które kiedyś przygotowywała jego matka. Zawierał czerwony sos z czterema różnymi chili. MUZYKA I udało mu się to umieścić na smacznego stronie internetowej.

STÓG: I pamiętam, jak mówiłem tacie, jak bardzo byłem dumny. Na przykład, otrzymywałem komentarze od, wiesz, Kolumbijczyków, Salwadorczyków, Argentyńczyków, Brazylijczyków, które mówiły, że to zrobiłeś. Na przykład, masz to – masz to tam, gdzie, no wiesz, tam, gdzie wcześniej nie było kolorowych ludzi.

SRUTHI: Ale czasami redaktor magazynu spróbował jednego z dań Ricka, pokochałby to i powiedział mu, że powinien spróbować umieścić to w magazynie. I wtedy zaczęłyby się kłopoty Ricka.

Ponieważ kiedy rozważano przepis na magazyn, musiał przejść przez najlepszych redaktorów.

A niektórzy z tych redaktorów mieliby jakąś wersję tego samego pytania: co moja mama, siostra lub koleżanka z domu pomyśleliby o tym przepisie? Czy byliby właścicielami tych składników?

Podobnie jak Adam Rapoport, redaktor naczelny, zapytał Ricka: „Czy twój przepis na tamales naprawdę potrzebuje tylu chili?”

Co frustrowało Ricka. Pamiętaj, że te przepisy już okazały się popularne. Znaleźli publiczność online. Wszystko to udowadniając, że musi to zrobić, sprawiło, że poczuł się, jakby istniał podwójny standard.

STÓG: Uczysz ludzi, jak robić rzeczy takie jak bolończyk, który prawdopodobnie dla większości Amerykanów jest również obcy i jest również skomplikowany. A to zajmuje dużo czasu. I jest bardzo specyficzna technika, która jest wykorzystywana do jej tworzenia. Robimy to w porządku. Dobrze? Albo Claire zrobiła… zakwas, co zajęło, no nie wiem, pieprzone trzy dni. A ja pomyślałem, że nie chcę tego robić (śmiech). Wiesz, że? I musiałem to przetestować. To było pyszne. I cieszę się, że przez to przeszedłem. Ale to było bardzo, bardzo skomplikowane. I to było centralnym punktem wydania drukowanego. I to było w porządku. Ale, wiesz, nie mogliśmy – nie mogliśmy oczekiwać, że ktokolwiek zrobi tamal, który miałby trzy, nie daj Boże, cztery chili.

SRUTHI: Ale Rick wykonał dodatkową pracę. Zadzwonił do kilku supermarketów, aby upewnić się, że chili są łatwo dostępne. Zrobił rozwodnioną wersję tamala, aby udowodnić, że została rozwodniona. I to jest właściwie jedna bitwa, którą wygrał. Tamale wieprzowe trafiły do ​​druku.I wyglądało na to, że ogólnie Rick wygrywał grę, w którą próbował zagrać. Magazyn zaczął nawet przypisywać mu wszelkiego rodzaju przepisy z Ameryki Łacińskiej.

Aż pewnego dnia Rick siedział ze swoim szefem w jej biurze. A zastępca redaktora, prawa ręka Adama, nazywa się Andrew Knowlton. Wszedł.

STÓG:Po prostu wszedł i powiedział do mnie: „Wiesz, robisz wiele meksykańskich przepisów. I wiesz, to musi być dla ciebie naprawdę łatwe, ponieważ po prostu bierzesz przepisy swojej mamy i codziennie jesz to jedzenie. I lubię – byłem tak oszołomiony.

SRUTHI: Jeden z wielkich szefów powiedział Rickowi: „Nie jesteś dobry w swojej pracy. Po prostu wiesz o tym, bo jesteś Meksykaninem.

STÓG:Na przykład, wiesz, to jest także – to jedna z tych rzeczy, w których, wiesz, że to – że ten sposób myślenia istnieje, ale nieczęsto spotykasz go na swojej twarzy tak rażąco, jak i tak wyraźnie. Dobrze? A także, jak przed świadkiem, który akurat był moim szefem. A Carla powiedziała mu, że musisz wyjść z mojego biura. I… i zrobił. A potem znowu do mnie podszedł. I niekoniecznie były to przeprosiny, raczej wyjaśnienie, dlaczego powiedział to, co powiedział. A on na to: „Słuchaj, wiem, że potrafisz robić inne rzeczy. Chcę zobaczyć, jak gotujesz azjatyckie jedzenie. Chcę zobaczyć, jak gotujesz inne rodzaje kuchni. A ja na to: „Andrzej, to ty wykonujesz zadania. Jakbym nie miał w tym żadnej mocy. Więc ty lub ktoś inny ogląda tę historię i przekazuje ją mnie, Amerykaninowi z Meksyku. Więc to na ciebie.

SRUTHI: Zastępca redaktora Andrew Knowlton. MUZYKA

Jest typem postaci, która pojawia się w wielu historiach o złych miejscach pracy. Utalentowany wizjoner z nawykiem mówienia rzeczy, które są całkowicie nie w porządku.

Ludzie opisują go, jak przechodzi płynnie z góry na dół, często z drinkiem w ręku, od niechcenia mówiąc jednej osobie, że jej lunch pachnie dziwnie, lub innej osobie gotującej w kuchni: „Nie przyszedłbym do twojego domu na obiad”.

Często ludzie go zbywali, jakby to była kolejna rzecz z Andrew.

Ale Andrew był ważny. Do 2018 roku był prawą ręką Adama w Smacznego.

Był odpowiedzialny za tę bardzo ważną listę, która Smacznego co roku wydawana jest lista Gorących Dziesięciu Restauracji. A za jego panowania na czele zawsze stał biały kucharz.

Eleanore Park, koreańska Amerykanka, opowiedziała mi o tym jednym roku, w którym ta lista, zwieńczona ponownie przez innego białego szefa kuchni, tym razem z knajpy kanapkowej Powiedziała, że ​​numer 3 na tej samej liście to chińska restauracja, której właścicielem jest chińsko-amerykański kucharz, którego praca jest bardzo zaznajomiona.

Powiedziała, że ​​chińsko-amerykański szef kuchni zrobi wszystko od zeraopakowania do pierogów, sos sojowy.

Eleonora:I myślę, że to jest dla mnie takie szalone, że ten facet został pobity jak kucharz, który robi białe balony, ale nieważne. I znowu, to ten moment, w którym jesteś jak, cokolwiek, Eleanore. To jest jak w twojej głowie. A potem Andrew rozmawiał ze mną i powiedział, że jadł w restauracji tego chińsko-amerykańskiego szefa kuchni. A ja na to: „Jak było?” A on powiedział: „Och, to było naprawdę dobre. Ale muszę ci coś powiedzieć.

SRUTHI: Andrew mówi dalej coś, co Eleanore uznała za wyjątkowo nieodpowiednie, o żonie szefa kuchni, o tym, jaka była atrakcyjna i w co była ubrana. A potem mówi to, co ją kompletnie szokuje.

Eleonora:Tak więc jako tło żona szefa kuchni jest biała, a szef kuchni jest Chińczykiem. A on powiedział: „Nie zrozum mnie źle, naprawdę dobrze sobie radził jak na Chińczyka”. I to jak wysadziło – to mnie powaliło. To mnie powaliło i pomyślałem, no wiesz, wiem, że być może w ludzkich umysłach, jakby nie było żadnego związku między zdobyciem trzeciego miejsca na liście najlepszych najlepszych restauracji, ale jest. Jest. Ponieważ jeśli podświadomie mówisz w swoim umyśle, takie rzeczy jak: „Zrobił dobrze dla Chińczyka”. W takim razie numer trzy jest dla ciebie w porządku. To jest rzecz. Bo tak naprawdę nie widzisz go jako szefa kuchni. Widzisz go jako chińskiego kucharza. I właśnie to w pełni zademonstrowałeś w rozmowie ze mną.

SRUTHI: Rozmawiałem z Andrew Knowltonem, który pamiętał oba incydenty z Rickiem i Eleanore. I powiedział w obu przypadkach CYTAT „To, co powiedziałem, było godne ubolewania i równie haniebne było to, że nie miałem siły charakteru, aby natychmiast wziąć odpowiedzialność”. Mówi, że jest mu przykro.

SRUTHI: Jak wszyscy znajdujemy słowo, na które się zgadzamy?

Słowo, które opisuje miejsce takie jak kuchnia testowa Bon Appétit. Etykieta dla takiego środowiska pracy. Jestem pewien, że grupa słuchaczy zdecydowała wiele minut temu, że słowo to „rasista”. I jeszcze bardziej rasistowskie niż zwykłe rasistowskie miejsce pracy. Niektórzy słuchacze wciąż się zastanawiają, może jest ku temu dobry powód? Jak ich publiczność jest biała, więc może redaktorzy po prostu ich zaspokajają? Może tak działa magazyn spożywczy? Czyli ci słuchacze mogą użyć słowa takiego jak „niezdrowy” lub „dysfunkcjonalny”?

Ludzie, którzy faktycznie tam pracowali, również mieli problem ze znalezieniem odpowiedniego słowa.

I coś, co mnie zaskoczyło, to to, że wielu białych ludzi na szczycie w Smacznego tak naprawdę nie myślałem, że wszystko jest w porządku. Ale słowa, których użyli, aby opisać, jak było źle, po prostu opisywały, jak było źle im.

Tak więc biali ludzie nazwaliby to miejsce „Condé Nasty” – rzezimieszka, mająca obsesję na punkcie statusu liceum. Białe kobiety mogłyby nazwać to „Bro Appétit”, mizoginistycznym miejscem pracy, w którym całą władzę sprawowali mężczyźni.

Ponieważ to miejsce sprawiało, że wszyscy czuli się jak ofiary, rzadko zastanawiali się, co powinni zrobić, aby chronić ludzi o jeszcze mniejszej sile niż oni, ludzi kolorowych. Temp.

Ci ludzie, jak opisują Smacznego teraz jest to, że było rasistowskie. Ale w tamtym czasie trudno było im też wyrazić to uczucie, które mieli. Ludzie, od których słyszałeś w tej historii, są nieco starsi lub są imigrantami, a słuchając, jak negocjują, co się stało, słyszałem niektóre z tych samych uprzedzeń, które mam. Nie chcę skupiać się na wielkich problemach instytucjonalnych w moim miejscu pracy, które sprawiłyby, że poczułbym się bezsilny. Wolałbym skupić się na własnej pracy.

Problem z tą strategią polega jednak na tym, że ci ludzie Smacznego ostatecznie przypadkowo wchłonął systemy wartości tego miejsca. Dzień po dniu stał się ich częścią, częścią tego, jak postrzegali siebie jako gorszych.

SRUTHI: Oto Sue Li, opowiadająca o czymś, co wydarzyło się tam siedem lat temu.

POZWAĆ: Pamiętam, kiedy po raz pierwszy opuściłem Bon Appétit, była kolumna zatytułowana The Project.

POZWAĆ:A w tamtym czasie, powiedziałem, przedstawiamy pomysły. Pomyślałem: „Co powiesz na knedle z zupą?”

POZWAĆ:A więc tło, pierogi z zupą, bardzo popularne chińskie jedzenie, niesamowicie popularne na Tajwanie. To zdecydowanie projekt i chcę go zrealizować.

SRUTHI: Sue przedstawiła pomysł kolumny z kluskami do zupy redaktorowi odpowiedzialnemu za tę kolumnę. A redaktor, biała kobieta, powiedziała jej, że nie jest zainteresowana.

POZWAĆ: A ja na to: „W porządku, fajnie. Jak cokolwiek, pójdę dalej. A ona na to: „Ale wiesz, co możesz zrobić jako projekt? Lasagne po bolońsku. a ja na to: „Ok, jasne. Nie ma problemu." A potem opuściłem Bon App. A potem widzę, że ktoś – ktoś inny zrobił przepis na knedle do zupy.

ŚRUTI: Hmm. A kiedy mówisz, że ktoś inny jak... jak biała osoba?

POZWAĆ: Tak. Która znowu jest przyjaciółką i to nie jej wina. Była jak…

POZWAĆ:—rozmawialiśmy o tym niedawno.

POZWAĆ: A ona na to: „Wiesz, zawsze się zastanawiam, w jaki sposób mi to przypisano”. [śmiech] Znowu nie sądzę, że to była jej wina. Pomyślałem: „A także, czy nie bawiłeś się dobrze, zastanawiając się, jak to zrobić?” A ona odpowiedziała: „Tak. 100%.” I nadal jest to coś, co lubi robić. A ja na to: „Więc jeśli podobało ci się robienie tego, to tylko to się liczy. Podobała ci się podróż. Dla mnie to naprawdę ważne.

ŚRUTI: Ale kiedy to mówisz, Sue, słyszę trochę bólu w twoim głosie, który nie jest tylko czymś, czym byłeś podekscytowany i chciałeś to zrobić, i zasugerowałeś to. Czujesz też, że byłoby fajnie, nawet dla ciebie, gdybyś to odkrył?

ŚRUTI: Dobrze? Jak nie wiem. Chyba to słyszę – że nie to mówisz.

POZWAĆ: Zatrzymajmy się.

ŚRUTI:Dobra. Przepraszam. Jestem-?

POZWAĆ:Nie, w porządku. To mnie naprawdę smuci. Ale nie chcę – nie chcę być emocjonalny.

ŚRUTI:Myślę, że nie powinieneś się wstydzić płaczem z powodu klusek z zupą.

ŚRUTI:Na przykład warto nad nimi płakać.

POZWAĆ:Tak, wiem. Dobrze. Wiem. To takie głupie. Ale myślę, to znaczy, myślę, że masz rację. To jest coś, co – fakt, że nawet o tym pamiętam i wspominam, oczywiście oznacza, że ​​zostało ze mną. I to jest coś, do czego wracam. Um, tak, to nie jest dobre. I nie jest dobrze, gdy znowu trzeba o tym myśleć. Jak wtedy, gdy wszystkie rzeczy, które działy się w Internecie…

ŚRUTI: Mhm. Jak podczas protestów?

POZWAĆ: Podczas protestów chciałabym po prostu dużo czytać, słuchać audiobooków, wszystkiego, co nie pozwalało mi patrzeć, czytać wiadomości, patrzeć na Instagram. Zdjąłem wszystko. Ponieważ przywołała ten rodzaj wspomnień – przywołała tyle złych wspomnień. I to sprawiło, że poczułem się tak źle w środku, że naprawdę nie mogłem tego lubić. Um, więc tak, masz rację. Mówiąc o tym, to ma dla mnie większe znaczenie niż to, co mówię, o czym mówię szczerze. Ale minęło też kilka lat.

POZWAĆ: I przepracowałem to i ciężko pracowałem. I ja… i całkiem szczerze, ruszyłem dalej.

SRUTHI: Sue ruszyła dalej, ale nigdy nie ma prawdziwej odpowiedzi, dlaczego tak się stało. Na przykład dlaczego nie pozwolono jej zrobić tych klusek z zupą.

ŚRUTI: A ta kolumna jest gotowa na rok 2015. Jeśli rzuciłeś to wcześniej, czy to było tak, jakby świat chciał tylko bolończyków w 2014 roku, a do 2015 roku mieli ochotę na knedle z zupą. Czy to jak…?

POZWAĆ:Może? Kto wie, czy świat nie był na to gotowy? Ale ta kobieta z pewnością nie była na to gotowa (śmiech). Wiesz, że?

POZWAĆ:Wiesz, że?

POZWAĆ:Um, ponieważ to jest inna sprawa, jeśli pochodzi z głosu azjatyckiego, to czy jest zbyt etniczny? To jest pytanie, które zadałem, na przykład, jeśli robił to biały człowiek, to jest to przystępny posiłek?

POZWAĆ: Nie wiem

ŚRUTI:Ale podejrzewasz?

SRUTHI: MUZYKA Rozmawiałem z białym redaktorem, który jako pierwszy odrzucił knedle z zupą Sue. Powiedziała, że ​​nie pamięta, dlaczego to zrobiła, ale to nie dlatego, że Sue jest Azjatką. I że to inny biały redaktor przypisał knedle do zupy koleżance Sue w 2015 roku.

Sue pozostaje jednak z tym utrzymującym się podejrzeniem, że w 2015 roku azjatycka nazwa na azjatyckim przepisie była uważana za złą rzecz. A jeśli nic więcej – to po prostu szalony wskaźnik tego, jak szybko zmieniło się to, co uważamy za dopuszczalne. Ponieważ oczywiście każdy dzisiejszy magazyn kulinarny byłby szczęśliwy, gdyby miał azjatycki artykuł na temat azjatyckiego przepisu. Nawet by tego szukali.

Jak ostatnio to się zmieniło? Cóż, na Bon Appetit, gdybym miał wybrać czas, byłby to październik 2020 r. Mówię to, ponieważ wtedy, pięć lat po tym, jak magazyn pierwotnie opublikował przepis na knedle do zupy, po cichu wrócili na stronę internetową i z mocą wsteczną dodał do niego wpis. Nazwisko innej Azjatki, która pomogła przy przepisie, ale nigdy nie dostała wpisu.

Oczywiście ta zmiana nastawienia przyszła za późno dla Sue i Yewande. Z powrotem w ich czasach, Smacznego wydawało się, że jest umyślnie niezainteresowane zatrudnieniem któregokolwiek z tymczasowych, którzy sprawiliby, że ich personel byłby mniej biały. Nawet wtedy, gdy te tymczasowe spędzały czas, chętni do ciągłego biegania przez rękawice, które przygotował dla nich magazyn.

Na przykład gdyby zobaczyli otwarte stanowisko w pełnym wymiarze godzin, coś na poziomie podstawowym, Yewande, Sue, Eleanore, wzięliby oddech, przećwiczyli to, co chcieli powiedzieć, i podeszli do tego, kto był odpowiedzialny za test Kuchnia na czas.

POZWAĆ:A ja powiedziałem: „Cześć. Naprawdę chciałbym być brany pod uwagę na to stanowisko. Wiem, że powiedziałeś mi, że to… ta druga kobieta, którą przyprowadzisz, będzie pierwsza w kolejce i już dostała swoją pracę. Dostanę drugą pracę?

POZWAĆ: A ona zasadniczo mówiła: nie. „Nie, nie jesteś wystarczająco dobry”, zasadniczo.

YEWANDE: Pomyślałem: „Jestem zainteresowany, jak widzę, że przeprowadzasz wywiady z ludźmi, jestem też zainteresowany tym stanowiskiem”. A ona trochę na mnie spojrzała i powiedziała, mm, okej, i jakby to było to.

SRUTHI: Czy podała ci powód, dlaczego czy…?

YEWANDE: Nie, nie podała mi powodu. Nie powiedziała: „Nie sądzimy, że będziesz pasował”. Nic nie powiedziała. Była po prostu jak, hm, w porządku.

Eleonora: Kiedy w końcu mnie wypuszczono, powiedziano mi tylko: „Nie pasujesz”. A fakt, że jest to tak niejasne, przylgnęło do moich żeber na lata.

POZWAĆ: To… to było takie tnące. To było tak – to sprawiło, że poczułem się tak źle. A ja byłem jak, ok, zrozumiany. Więc złożyłem wypowiedzenie i wyszedłem.

Eleonora: Bo jeśli – jeśli białą kobietę, która jest druga lub trzecia na topie, mówi ci: „Nie pasujesz dobrze”, to co to mówi ci jako kolorowej kobiecie?

YEWANDE:Miałem wrażenie, że nie wierzy, że moja praca jest wystarczająco dobra. Może nie wykonuję dobrej roboty?

YEWANDE: Nie jestem tak genialny jak ci ludzie.

YEWANDE: Na przykład, nie jestem genialny w taki sposób, jak ludzie z personelu. A więc to ma sens, to jest to, co sobie powiedziałem.

SRUTHI: Yewande odejdzie, choć w końcu dostanie telefon od Bon Appetit. Miało to nastąpić kilka lat później, w 2016 roku, kiedy Yewande miała 13 lat doświadczenia w jedzeniu. Była w szkole kulinarnej, pracowała w najlepszych restauracjach, pracowała w testowych kuchniach Saveur, Smacznego, i prowadził całą kuchnię testową w startupie spożywczym o nazwie Maple.

YEWANDE:Kiedy opuszczałem Maple, wysłałem e-mail do wszystkich moich kontaktów w mediach kulinarnych, powiedziałem: „Hej, odchodzę z pracy na pełen etat. Zamierzam pracować nad książką kucharską, jeśli masz jakieś niezależne koncerty, jeśli masz jakąś stylizację, którą mogę zrobić, daj mi znać.

SRUTHI: Osoba, która w tamtym momencie prowadziła kuchnię testową Bon App, Carla Lalli Music, odpisała, że ​​może mieć coś dla siebie. Więc Yewande dzwoni do niej.

YEWANDE: I wyjaśniłem Carli, co robiłem. A ona była taka, więc potrzebujemy asystenta do pracy z redaktorami żywności w Kuchni Testowej. A ja na to: „Och, co masz na myśli?” Jest kimś, kto potrafi przygotowywać swoje przepisy i odmierzać składniki.

YEWANDE: Byłem jak Carla, po prostu skończyłem jak prowadzenie kuchni testowej.

ŚRUTI:A ty pracowałeś w Milk Barze i innych restauracjach, a już w Bon Appétit.

YEWANDE:A ludzie, którzy byli już redaktorami żywności, byli zatrudniani z mniejszym doświadczeniem niż ja. A więc zasadniczo moim zadaniem byłoby lubić, przygotowywać wszystkie ich przepisy i robić dla nich zakupy lub po nich sprzątać.

SRUTHI: Yewande odrzuciła ją. Zapytałem Carlę o to, a ona powiedziała, że ​​nie pamięta dokładnej pozycji, w której dzwoniła do Yewande, ale była pewna, że ​​nie wiązałoby się to z zakupami ani sprzątaniem. Powiedziała, że ​​zadzwoniła do Yewande, ponieważ CYTAT „Wszyscy w kuchni uwielbiali z nią pracować, łącznie ze mną, i pomyślałem, że może – może! – jest sposób, aby to zadziałało. Wiedziałem, że to strzał w dziesiątkę i miała rację, odrzucając to”.

Jednak dla Yewande odrzucenie Carli było wielką sprawą. Znak, że coś w niej się zmienia. Zaczęła odrzucać pomysły, z których się wchłaniała Smacznego, o tym, jakie prace może lub nie może mieć czarna kobieta.

YEWANDE:Musiałem sobie o tym przypomnieć. Dorastałem w kraju, wszyscy czarni. Moja mama pracowała dla Cadbury's Chocolates, a ja dorastałem jak chodząc do jej kuchni testowej. Musiałem sobie przypomnieć, że jak, och czekaj, widziałem to już wcześniej w innym kraju, z wszystkimi czarnymi ludźmi. Więc myślę, że ja, wiesz, ja…

ŚRUTI: A tam było wszystko – wszystko – wszyscy w kuchni byli Blackami.

YEWANDE: Był czarny. I wszyscy… wszyscy badacze i wszyscy, hm, technolodzy żywności, inżynierowie żywności i naukowcy, wszyscy Czarni, wiesz?

I tak, pamiętam, kiedy przestałem chodzić do kuchni testowej, przestałem chodzić, bo chciałem pieprzyć to. Na przykład, jeśli chcę pracować nad książkami kucharskimi, mogę pracować nad książkami kucharskimi. Na przykład ludzie mogą zatrudnić mnie do pracy nad książkami kucharskimi. I mogę pracować w zaciszu mojego domu i nie muszę przechodzić przez takie zastraszanie, negatywność i nieprzyjemność, takie jak kuchnie testowe, w których byłam.

YEWANDE:Um, ale musiałam sobie przypomnieć, o mój Boże, moje ręce mogą pojawić się na zdjęciach z czasopism. Albo jak, kiedy robię zdjęcia moim iPhonem, mogę tam włożyć ręce, wiesz? Na przykład byłem na planie czasami, kiedy mówili: „Wszystkie ręce. Potrzebujemy rąk”. Ale jakby nikt nie pytał: „Och, Yewande, możesz położyć rękę?” Ponieważ jestem jedyną czarną osobą.

ŚRUTI: Naprawdę?

YEWANDE: Wiesz, że? I to jest – jakbym musiał – ja – musiałem znów zobaczyć siebie i zobaczyć, że tu należę.

SRUTHI: Yewande przybyła Smacznego nauczyć się czegośnauczyć się tworzyć przepisy i sprawić, by jedzenie wyglądało pięknie. Ale prawdziwe dziedzictwo Aplikacja Bon dla niej były to rzeczy, których musiała się oduczyć ze swojego czasu tam.

I to oduczenie zajęło lata – zarówno Yewande, jak i Sue, po doświadczeniach, które tutaj przeżyli, przez lata podejmowały pracę za kulisami, takie jak stylizacja jedzenia. Rzeczy, które nie wymagały walki o byline.

Ale dzisiaj możesz znaleźć ich wykonujących pracę, o której początkowo marzyli.Możesz je znaleźć od frontu, opracowując własne przepisy w New York Times. A dla każdego, kto w tym momencie wciąż się zastanawia, czy są dobre? Po prostu spróbuj ich jedzenia. Makaron z kurkumą Sue Li lub Kurczak w stylu Sheet-Pan Gochujang Yewande. Możesz sam zobaczyć.

SRUTHI: W następnym odcinku spotkamy się w Bon Appetit z nową generacją kolorowych ludzi. A częścią tego, co sprawia, że ​​następny rozdział tej historii jest dla mnie tak fascynujący, jest to, że ludzie w jej sercu nie byliby tacy jak ja, MUZYKA czy Yewande czy Sue. I przybędą na Bon App 2018, tak jak marka stara się, w bardzo Bon App, stać się bardziej różnorodna.

ELYSE: Pomyślałam, że jesteśmy jak jedyni kolorowi ludzie. Jak och, zostaliśmy wybrani z jakiegoś powodu.

SRUTHI: I jak ci nowi ludzie, których sprowadzili, będą starali się z całych sił dotrzymać firmie obietnicy, że robi to połowicznie.

JESSE: Ok, jest wielu białych ludzi, którzy się uśmiechają i wydają się mili. na przykład jestem z południa. Jestem bardzo przyzwyczajony do miłych białych ludzi.

RYAN: Wszystko to bzdury. Wiedzieliśmy o tym.

RYAN: Ponieważ jesteśmy czarni. Martwy tyłek.

SRUTHI: Ale to już w przyszłym tygodniu na Odpowiedz wszystkim.

Ta seria została zrelacjonowana przeze mnie, Sruthi Pinnamaneni, i została zredagowana przez Damiano Marchetti, PJ Vogt, z dodatkowym montażem przez Tima Howarda. Został wyprodukowany przez Jessicę Yung i Lisę Wang.

Reszta zespołu Reply All, który tak ciężko pracował przez tyle miesięcy, aby dać nam przestrzeń do zrelacjonowania tej serii, to… Phia Bennin, Emmanuel Dzotsi, Anna Foley i Alex Goldman.

Zmiksował nas Rick Kwan. Naszym stażystą jest Navani Otero. Nasz występ jest sprawdzany przez Bena Phelana. Naszą piosenką przewodnią jest Mysterious Breakmaster Cylinder z dodatkową muzyką Marianny Romano, Luke'a Williamsa, Bobby'ego Lorda, Breakmaster Cylinder i Tima Howarda.

Rachel Premack jest reporterką Business Insider, która pierwotnie ujawniła historię pracowników kolorowych w Bon Appetit. W notatkach z programu mamy link do jej artykułów. Zdecydowanie powinieneś je przeczytać.

Specjalne podziękowania w tym tygodniu dla: Amelii Rampe, Lily Chow, Alex Lau, Alyse Whitney, Luciany Lamboy, wielu innych osób, których nie możemy wymienić, które poświęciły wiele godzin swojego życia, aby porozmawiać ze mną o wczesnych latach w Bon Appetit

Dziękuję również: Saminowi Nosratowi, Serenie Dai, Lydii Polgreen, Stephanie Foo, Kaiamie Glover, Vanessie Grigoriadis, Bethel Habte, Nabeelowi Chollampatowi, Chrisowi Crowleyowi i wielkie podziękowania dla Emily Nguyen i Mony Madgavkar, które pomogły w tworzeniu tego odcinka.

Matt Lieber to kolacja z solonego masła na angielskiej muffinie. Możesz posłuchać naszego programu na Spotify lub gdziekolwiek otrzymasz swoje podcasty. Dziękuję bardzo za wysłuchanie. Do zobaczenia za tydzień.

#172 Kuchnia testowa, rozdział 1

PJ: Z Gimlet, to jest Odpowiedz wszystkim. Jestem PJ Vogt. A w tym tygodniu mamy dla Ciebie coś innego. Właściwie w ciągu najbliższych kilku tygodni. To historia opowiedziana w kilku rozdziałach, przez naszą reporterkę Sruthi Pinnamaneni, która na chwilę przejmie show.

PJ: Chodzi o „Bon Appétit”, magazyn kulinarny, który na pewno niektórzy z was widzieli, jak wybuchł zeszłego lata w skandalu. To jednak wszystkie części tej historii, których nie słyszałeś. Pracujemy nad tym od miesięcy i bardzo się cieszymy, że w końcu możemy się nim z Wami podzielić.

Oto Sruthi.

SRUTHI: Więc pierwszy raz w moim życiu ktoś użył wyrażenia „osoba kolorowa”, aby mnie opisać – to było jakieś sześć lat temu. Byłam na tym małym spotkaniu, a moja przyjaciółka, która jest Azjatką, określiła nas oboje jako „kolorowe kobiety”. I powiedziałem jej, że nie, nie jesteśmy. Jestem Indianinem. Jesteś Azjatką.

Ale teraz mówię to cały czas, „osobo koloru”, usłyszysz, jak mówię to wiele, wiele razy w dzisiejszej historii. Ale wiedz, że za każdym razem, kiedy to mówię, trochę się krzywię. To jest złe. Tak jak mówię ludziom, że ja, jako brązowa kobieta, doświadczyłem rasizmu, który jest tak stały i tak opresyjny jak, powiedzmy, Czarna osoba, czego oczywiście nie doświadczyłem.

Oto kolorowa osoba, którą jestem. Urodziłem się w Indiach w Hyderabadzie i mieszkałem tam, dopóki nie przyjechałem do Stanów Zjednoczonych na studia. Więc jestem imigrantem. Studiowałam matematykę, więc chyba jestem kobietą nauki. Jestem też prostą kobietą, jestem też mamą.

A jeśli zapytałeś mnie przed zeszłym latem, czyli przed czerwcem 2020 roku.

Gdybyś zapytała: dla ciebie osobiście, Sruthi, co to znaczy być Hinduską w miejscu pracy. Powiedziałbym, że to w większości w porządku. Ponieważ wtedy tak naprawdę nie chciałem myśleć o moim wyścigu jako o wadzie. Jakbym wolał skupić się na tym, jak to naprawdę mi pomogło. Wiesz, zdecydowanie skorzystałem ze sposobu, w jaki wpasowałem się w amerykańskie stereotypy Hindusów. Ciężko pracuję, jestem całkiem dobry z matematyki. I jestem bardzo dobry w przypasowywaniu. Na pewno widać to po moim doskonałym amerykańskim akcencie.

Gdybyś mnie zapytał MUZYKA Jednak na to samo pytanie, PO czerwcu zeszłego roku, co to znaczy być Hinduską w miejscu pracy, myślę, że moja odpowiedź byłaby długą przerwą. Przyłapałem się na tym, że odtwarzam momenty z mojej kariery, momenty, które cofnęły się o lata, rzeczy, które się wydarzyły, które w tamtym czasie nawet nie kwalifikowały się jako historie w moim mózgu.

SRUTHI: Ten rodzaj negocjacji z przeszłością odbywał się w głowach wielu ludzi w całym kraju. A ta historia dotyczy konkretnej grupy tych ludzi.

Wszyscy byli kolorami. Czarni, brązowi, Azjaci, Latynosi i wszyscy pracowali w Nowym Jorku w tym jednym magazynie kulinarnym, Bon Appétit.

Był początek czerwca 2020 roku, kilka dni po morderstwie George'a Floyda. Wszyscy protestowali, wściekli z powodu niesprawiedliwości rasowej. W tym tygodniu to zdjęcie krążyło w Internecie, zdjęcie mężczyzny odpowiedzialnego za Bon Appetit w bardzo obraźliwym kostiumie na Halloween.

Youtube: I pierwsza rzecz, o której dzisiaj porozmawiamy, z pewnością jedna z najbardziej pożądanych historii, i to są wszystkie wiadomości dotyczące Bon Appétit i jego redaktora naczelnego, Adama Rapoporta.

YouTube: Redaktor naczelny magazynu Bon Appétit zrezygnował po tym, jak pojawiło się jego zdjęcie ubrane w karykaturalny, portorykański sposób. Ludzie nazywają to brązową twarzą. Oto tweet łamiący Bon Appetit.

SRUTHI: To była historia, do której przywykliśmy słyszeć, historia złego miejsca pracy, opowiedziana przez Internet. Po tym pierwszym obraźliwym zdjęciu pojawiło się więcej szczegółów.

Jakby był artykuł Business Insider o tym, jak kultura tam jest toksyczna. Ludzie kolorowi, którzy wystąpili w filmach Bon Appetit, zaczęli podchodzić i mówić, że płacą im mniej niż ich biali koledzy.

Ludzie w internecie zaczęli przekopywać się przez stare tweety pracowników i znajdować różne rzeczy - tweety seksistowskie, tweety homofobiczne, bardziej niepokojące zdjęcia.

Redaktor Bon Appetit przeprosił za zdjęcie tortu z flagą konfederatów

SRUTHI: To było brzydkie zdjęcie brzydkiego miejsca. Odkąd zobaczyłem tę migawkę, spędziłem miesiące rozmawiając ze wszystkimi kolorowymi ludźmi, którzy tam pracowali, jak prawie wszyscy, cofając się dziesięć lat temu, do momentu, gdy po raz pierwszy pojawiła się nowoczesna wersja Bon Appetit.

I czuję się tak, jakbym widziała cały film o wszystkim, co doprowadziło do tego jednego zdjęcia.

A kiedy usłyszysz całą tę historię, sama migawka wydaje się zupełnie inna. Czuje się jak widok biura, które jest dziwnie znajome. Jak miejsce, w którym mogłeś pracować. Z pewnością rozpoznałem w nim własne doświadczenia.

Więc opowiem wam tę historię w czterech częściach.

Zacznie się dziesięć lat temu, kiedy szef zbudowałby całe to miejsce z fundamentalną wadą, wadą, której wielkość nie byłaby oczywista dla nikogo, a zwłaszcza dla podekscytowanych pracowników kolorowych, którzy przyjeżdżają tam do pracy.

SUE: Zrobiłabym wszystko, żeby po prostu tam być. Więc nawet jeśli mówiła mi codziennie, hej, tylko przypomnienie, że nie należysz. I tak wziąłbym tę pracę.

SRUTHI: To opowieść o tym, jak pojawiają się fale kolorowych ludzi i jedna po drugiej przebiegają przez rękawicę, jaką jest Bon Appetit.

YEWANDE: Pomyślałem, że nie wierzy, że moja praca jest wystarczająco dobra. Może nie wykonuję dobrej roboty? Jakbym nie była tak błyskotliwa jak ludzie z personelu. A więc to ma sens, tak sobie powiedziałem.

SUE: To było takie cierpkie. To było tak – to sprawiło, że poczułem się tak źle. A ja byłem jak, ok, zrozumiany. Więc złożyłem wypowiedzenie i wyszedłem.

SRUTHI: To także opowieść o sile pozorów – o tym, jak Conde Nast i Bon Appetit trzymali się władzy, pośród spadku, który powinien być oczywisty dla każdego, kto zwraca na to uwagę.

YEWANDE: Jakby ci ludzie nie mieli pojęcia, co robią. To miraż! C'est miraż!

NIKITA: Powiedziałbym każdemu, kto chciałby słuchać: „To nie jest to, na co wygląda”.

NIKITA: To jak, co by było, gdyby twój ex stał się niesamowicie sławny i kochany zaraz po tym, jak z tobą zerwali? I jak, wszyscy mówią: „O mój Boże, to taki miły facet”. A ty mówisz: „Tak, do ciebie”.

SRUTHI: Chodzi o to, jak w ciągu zaledwie jednej dekady różne pokolenia ludzi kolorowych nauczą się walczyć.

TAMMIE: Poszłam na protest szóstego, czyli w sobotę, a potem wróciłam do domu i po prostu poczułam się, no wiesz, może uda mi się zwolnić Adama Rapoporta. To znaczy, myślę, że to naprawdę to.

SRUTHI: W przypadku tej historii rozmawialiśmy z prawie 40 osobami z Bon Appétit i Conde Nast. Rozmawiałem z większością białych przywódców, ale w ciągu kilku następnych odcinków usłyszysz tylko od ludzi kolorowych. Bo to jest historia o tym, jak przetrwali w tym systemie i jak go ostatecznie rozebrali.

RICK: Nie będziemy znosić tego gówna, akceptować gówno, które przez lata znosiliśmy i akceptowaliśmy. Wszystkie te kompromisy, których nigdy więcej nie zrobię. Nigdy więcej tego nie zrobię.

SRUTHI: Więc po przerwie, rozdział 1 tej historii, od ludzi, którzy jej doświadczyli.

Rozdział pierwszy, Grzech pierworodny.

Historia zaczyna się od mężczyzny, z którym rozmawiałem, ale od którego tak naprawdę nie usłyszysz. Ponieważ ta historia – mimo że on jest w niej bardzo ważny… nie jest to opowieść o nim. A tym człowiekiem jest Adam Rapoport.

Kto w 2010 roku miał za zadanie sprowadzić? Smacznego, ten bardzo senny, nieistotny magazyn należący do Condé Nasta, w bardziej czarującą przyszłość. Adam był pod pewnymi względami niekonwencjonalnym wyborem do tej pracy. Na przykład nie był ekspertem od przepisów. Był na średnim poziomie GQ redaktor, co oznaczało, że był ekspertem od rzeczy, które magazyn dla mężczyzn uważał za fajne na początku latwięc japoński dżins, wąskie krawaty, The National. Jeśli miał ci powiedzieć, jak przyrządzać jedzenie, był to idealny omlet lub sałatka z kurczakiem. Na przykład jedzenie przyrządzone przez szczupłego, prawdopodobnie białego człowieka.

Ale fakt, że nie pochodził z magazynu spożywczego, nie miał dla Condé Nasta znaczenia. Szukali kogoś dokładnie takiego jak on. Kto mógłby wziąć Bon Appétit i zrób to modne i fajne, w ten sposób GQ był modny i fajny. A Condé Nast dałby mu coś, rzadką okazję na nowego redaktora naczelnego: Powiedzieli Adamowi, że będzie mógł zatrudnić zupełnie nowy personel, od góry do dołu, co dla Adama było idealny. Pełna kontrola, aby odkryć na nowo Smacznego.

Więc pierwsza sprawa nowego Adama Smacznego ukazał się w maju 2011 roku. W niecałe pięć miesięcy Adamowi udało się zebrać cały zespół, który stworzył coś, co wydawało się nowym Smacznego. Faktycznie "Aplikacja Bon”, tak nazwałyby to fajne dzieciaki.

I ta aplikacja Bon był młodszy, bardziej sarkastyczny i lekceważący. Jak wczesna okładka — zamiast stosu babeczek czy czegoś podobnego — przedstawiała Gwyneth Paltrow w obcisłej niebieskiej sukience, jedzącą miskę spaghetti. Gwiazda na okładce magazynu spożywczego? Niespotykane.

Adam Rapoport wzruszył ramionami w swojej notatce redaktora. Powiedział, „Zdaję sobie sprawę, że umieszczenie gwiazdy filmowej na okładce magazynu kulinarnego nie jest typowe. Ale chodzi o to, że jedzenie nigdy nie dotyczy tylko jedzenia. Chodzi o spotkanie z przyjaciółmi przy dobrej butelce Nuits-Saint-Georges.

Jego nowy Bon Appetit – oczywiście, miałby przepisy i techniki gotowania, ale tak naprawdę nie czytałeś go w artykułach. Podnosiłeś go, żeby pogapić się na zdjęcia. Zdjęcia jedzenia. Zostały nakręcone w tym ostrym, kontrastowym, fajnym stylu – jak w reklamie American Apparel, tyle że zamiast półnagiej kobiety patrzylibyście na to dekadenckie jajko w koszulce.

I ten nowy wygląd, to wydawało się, że działa – jakby wokół magazynu panował gwar, sprzedawali reklamy luksusowym markom, takim jak Hermes i Chanel.

I nie chodzi tylko o to, że magazyn zarabiał pieniądze, ale był traktowany poważnie przez prawdziwych ludzi żywności. Jak ludzie, którzy pracowali w restauracjach.

ŚRUTI:I jestem ciekawa, kiedy zaczęły ukazywać się pierwsze numery, co myślisz o pisaniu i ich podejściu do jedzenia?

YEWANDE: Myślę, że pomyślałem, och, jak oni sprawiają, że wygląda tak pięknie?

SRUTHI: W 2010 roku Yewande Komolafe pracowała jako cukiernik w tej fajnej restauracji w Nowym Jorku. Powiedziała, że ​​w kuchni tej fajnej restauracji często po prostu przeglądają te magazyny kulinarne.

YEWANDE:Jak między nami, na przykład: „O mój Boże, czy widziałeś, jak posmarowali herbatniki na przykład dżemem jagodowym? Jakby to było naprawdę fajne”.

POZWAĆ: W tamtym czasie robili najpiękniejsze obrazy, a także lubili przepisy, które były bardzo ambitne.

SRUTHI: To była Sue Li, kolejna imponująca osoba ze świata restauracji. Pracowała jako kucharz liniowy w Eleven Madison Park, który przypomina Harvard of Fancy Restaurants.

A obie te osoby, Yewande i Sue, to ludzie kolorowi, imigranci. Sue urodziła się na Tajwanie – przyjechała tutaj, gdy miała sześć lat – a Yewande jest Czarna, pochodzi z Nigerii.

I obie te kobiety skończyły pracę w restauracjach. To była krępująca praca. I doszli do wniosku, że przychodząc do magazynu spożywczego, nadal mogą pracować z tym, co naprawdę kochali, czyli z jedzeniem.

I tak oboje przyszliby do tego nowego Bon Appetit, jako tymczasowi - Więc poniżej poziomu podstawowego, ale to było w porządku. Bo to miał być początek lepszego życia.

POZWAĆ: Pomyślałem, to jest to. To jest jak moja droga. To będzie moja kariera. Jakbym już został ustanowiony. Pracowałem wiele lat. ja-

POZWAĆ:jak dużo zrobiłem, ale chciałem być freelancerem.

POZWAĆ: Musiałem wypełnić grafik. Chciałem zrobić wszystkie te rzeczy. Bo byłam po prostu taka szczęśliwa być tam.

ŚRUTI: MUZYKA Nawet fizyczny budynek Condé Nast wydawał się pełen obietnic. To miejsce było po prostu absurdalnie efektowne. Wieżowiec na Times Square z kafeterią zaprojektowaną przez Franka Gehry’ego. Wydawnictwo Si Newhouse miało tam swój własny stolik, przy którym raz w tygodniu jadał lunch z Anną Wintour.

YEWANDE:To było zdecydowanie ekscytujące, wejść do budynku Times Square i myśleć o tym jako o pracy, w przeciwieństwie do wchodzenia do piwnicy kuchni, w której pracuje się pod ziemią, dosłownie nie widząc światła słonecznego.

ŚRUTI:To bardzo interesujące. I to jest tak, że po prostu wchodząc do biura na Times Square, pomyślałeś, och, to jest miejsce, w którym będę bardziej postawiony przed ludźmi.

YEWANDE:Z przodu, tak. Tak, myślę, że ten aspekt był dla mnie ekscytujący.

POZWAĆ:I wchodząc do biura Condé Nast, jesteś po prostu jak, wiesz, to wszystko są rzeczy, które nawet jeśli byłeś świadomy tego, co dzieje się w Nowym Jorku, wiedziałeś, że są one ważne. I że chciałeś być tego częścią, jeśli masz szansę być tego częścią. I myślę, że właśnie dlatego jak stażyści będą pracować za darmo w takim miejscu jak Condé Nast, wiesz, bo czemu nie?

SRUTHI: Cała praca, do której Sue i Yewande zostały przyciągnięte, jak wszystkie te drobne wybory redakcyjne, które stworzyły Bon App Bon App – te decyzje miały miejsce na piętrze na piątym piętrze MUZYKA — redakcje Smacznego.

Na tym piętrze siedział Adam Rapoport i jego redaktorzy naczelni. I tam właśnie Yewande i Sue chciały się dostać.

Ale coś, czego oboje jeszcze nie wiedzieli, to to, że już, na początku, Adam dokonał ogromnego wyboru, który sprawił, że wejście do tego pokoju było prawie niemożliwe.

To, co zrobił, to: kiedy Conde Nast dał mu szansę zatrudnić kogo tylko chciał. Zapełniał najwyższe miejsca – jak redaktor wykonawczy/dyrektor kreatywny – wyłącznie białymi ludźmi. I to nie byle biali ludzie, biali ludzie, którzy byli trochę tacy jak on. Jakby nie pochodzili z magazynów kulinarnych i byli ludźmi, których styl bardzo mu się podobał. Jak ludzie, obok których chciałby usiąść na przyjęciu.

— co znowu ma sens w takim miejscu jak Conde Nast. Ich magazyny, niezależnie od tematu, który poruszają, naprawdę mają na celu sprzedanie fantazji o stylowym białym bogactwie.

Jednak wybór Adama byłby grzechem pierworodnym Bon Appétit.

Ale w tamtym czasie nie wydawało się to błędem, wydawało się to snem.

Wszyscy ci redaktorzy z najwyższej półki gromadzili się w tej dużej, otwartej przestrzeni w centrum biura, w którym znajdował się dział artystyczny. A oni patrzyli na składy zdjęć umieszczone na ścianie, dyskutowali nad projektem magazynu, na przykład, czy robimy makaron z boku, czy z góry? (Zdecydowanie nad głową.) Czy rozmywamy ostrość tak, jak robili to w? Smakosz? (Nie, kurwa Smakosz.)

Na górze zamykali magazyn na kilka tygodni przed wysłaniem go do druku, z otwartymi puszkami budweisera i corony oraz japońskiej whisky (darmowy łup).

To tam odbywałyby się spotkania prezentacyjne, podczas których redaktorzy przedstawiali historie, takie jak A.P.C. Projektant Jean Touitou gotuje w swoim nie tak prostym zamku pod Paryżem.

To piętro – Redakcja – nie tam zmierza Yewande i Sue. WYJŚCIE MUZYKI

Zaczęliby od dołu. Dosłownie piętro pod redakcją, w kuchni magazynu. Nazywało się to kuchnią testową.

ŚRUTI: Jak wyglądała kuchnia testowa, jak faktycznie wyglądała, kiedy wchodziłeś?

YEWANDE:To (śmiech) – było jak kilka zatok.Więc wchodzisz i wychodzisz za róg do czegoś podobnego do korytarza, a po obu stronach korytarza były kuchnie. Jak kuchnia, którą miałbyś w swoim domu.

SRUTHI: To była szara przestrzeń. Żadnych okien, żadnego światła słonecznego. Nie efektowna kuchnia testowa, która po latach stała się sławna w filmach na YouTube.

I to byłoby miejsce, w którym nowicjusze wypróbowaliby przepisy, zanim trafią do magazynu. Nazywa się to testami krzyżowymi:

YEWANDE:Redaktorzy Test Kitchen mieliby opracowywać przepisy i przygotowywać je. A potem wszedłbym jako drugi zestaw zapewnienia testowania, że ​​to działa. A moim zadaniem było wyłapywanie błędów, MUZYKA zasadniczo w procesie testowania.

SRUTHI: Yewande testowała krzyżowo takie rzeczy, jak ciasto czekoladowe z herbatnikami lub naleśniki – proste rzeczy w porównaniu z tym, co robiła w restauracjach.

Ale dorastając w Lagos, matka Yewande prowadziła tam kuchnię testową dla Cadbury. To firma czekoladowa. Yewande czuła się tak, jakby rozwinęła tę niemal naturalną przyjemność z czegoś tak żmudnego, jak testowanie przepisów. Na przykład lubiła myśleć o jedzeniu w ten naukowy, metodyczny sposób.

Tak więc przychodziła raz w tygodniu, pracowała sama w swojej zacisznej zatoce. I mogła sobie wyobrazić szaloną energię na górze, ludzi wydających całe czasopismo. Ale ona była Tylko pod tym wszystkim. Z wyjątkiem większości dni – o 14.00. …było to jedno wielkie wydarzenie, podczas którego wydawało się, że ten portal otworzy się między dwoma światami. Niesławna godzina 14.00 Smakujący. MUZYKA!

YEWANDE:Tak jak, codziennie o drugiej, odbywała się degustacja przepisów, które były opracowywane lub które miały trafić do magazynu, który już został opublikowany.

SRUTHI: Więc co by się stało, to głównie biali młodsi redaktorzy przybyliby z góry. Musieli właściwie przygotować przepisy, które zaproponowali, aby ich szefowie, starsi redaktorzy, mogli je posmakować i krytykować.

Yewande i innym tymczasowym, ich zadaniem będzie asystowanie lub po prostu trzymanie się z daleka, podczas gdy zawodnicy gorączkowo próbują się przygotować.

YEWANDE: Wszystko inne przed godziną 14 Nie miało znaczenia. To było tak, jakbyś była w piekarniku. Potrzebuję piekarnika. Wysiadać. Albo jak, potrzebuję tego timera. Potrzebuję szpachelki offsetowej. To było jak ściganie się. To było bardzo restauracyjne uczucie.

SRUTHI: A o drugiej po południu była opuszczona łopatkami, pokryta jedzeniem i postawiona na długim stole. Oto Eleanore Park, kolejna temp w kuchni testowej:

Eleonora:To było jak taki spektakl. Bardzo formalne, jak Brad odkładany jak sztućce i jak różne talerze.

SRUTHI: Tak więc starsi redaktorzy siadali przy tym oficjalnie zastawionym stole i jeden po drugim, jak w restauracji, młodsza osoba, która zrobiła danie, przychodziła i służyła im i wygłaszała krótką przemowę, w której wyjaśniali danie… jak to wymyślili, jak odważne są smaki, jaki był zwrot, który sprawił, że to się stało BA.

Eleonora:Po prostu czułem się jak bardzo diabeł ubiera się u Prady moment, w którym jak Miranda Priestly w filmie jest jak pokazanie innej karuzeli ubrań. I chciałaby zacisnąć usta, żeby uzyskać aprobatę, czy nie. To było jak ekwiwalent jedzenia.

SRUTHI: A niektórzy redaktorzy naczelni mieli taki styl Simona Cowella, w którym traktowali pomysły ludzi z pogardą, niemal pokaz siły. Jeden redaktor, znany ze swojego wyrafinowanego podniebienia, od czasu do czasu po prostu wypluwał jedzenie, które ją uraziło.

YEWANDE:A po 14:00 w kuchni byłby bałagan, a oni sprzątają i będzieale to by było jak, och, dobrze, przeszliśmy dzisiaj.

YEWANDE:A potem szli na górę, żeby popracować przy komputerze.

ŚRUTI:To brzmi trochę jak biali konkurujący z białymi ludźmi i osądzani przez białych ludzi (śmiech).

YEWANDE:To. dokładnie to (śmiech) – tak, dokładnie to było.

SRUTHI: Yewande zastanawiała się, jak mogła być jedną z tych osób. Chciała też konkurować, mieć historie w magazynie. A pierwsza część procesu polegała oczywiście na przedstawieniu pomysłu, ale Yewande nie miała pojęcia, na przykład komu powinna się w ogóle przedstawić?

YEWANDE:Na przykład ja... zrozumiałem, że pewne osoby mają historie, które pojawiają się w magazynach. Jeśli chodzi o przebieg tego procesu, nie miałem pojęcia.

SRUTHI: Yewande poczułaby się jak przerzucanie stron magazynu – w którym pracowała w kuchni – i było to prawie jak czytanie liści herbaty. Na przykład jak ta konkretna historia się tam dostała?

YEWANDE: Powiedziałbym: „Och, fajnie, zrobili historię o kuchni południowej. To super. To ma sens, bo Hunter jest z południa.

YEWANDE:I um, więc chciałbym narysować te linie we własnej głowie. Ale ja… to nie wydawało mi się, że to miejsce, w którym mógłbym powiedzieć: „Więc jak powstają przepisy? Jak mogę przedstawić własne przepisy?”

SRUTHI: Yewande przybyła tutaj, aby Aplikacja Bon się uczyć, ale nikt tutaj nie widział w niej osoby, którą próbowali wprowadzić do owczarni. Na przykład nikt nie zamierzał jej pomóc.

Adam Rappaport, redaktor naczelny, ekspert od stylu stworzył tę kulturę w biurze, w której sukces ludzi był uzależniony od tego, czy uważa się ich za fajnych, czy nie. A ponieważ fajność jest subiektywna i ulotna, oznaczało to, że większość ludzi po prostu traciła energię na martwienie się o swój status. Nie zwracali uwagi na ludzi na dole.

Rozmawiałem z dziesiątkami osób, które pracowały w tej kuchni testowej – seniorzy, juniorzy, biali, niebiali – prawie powszechnie, do opisania tej kuchni użyto wyrażenia „liceum”.

To było utarte, to było kontrowersyjne miejsce, w którym sukces jednej osoby był stratą innej. Sue powiedziała, że ​​kiedy tam zaczęła, ludzie, którzy byli tam przed nią, zdawali się niemal postrzegać ją jako wroga.

POZWAĆ: Na początku zdecydowanie traktowali mnie protekcjonalnie, z ostrożnością. Ludzie byli tam terytorialni. I rozumiem, ponieważ to jest konkurencyjne – to super konkurencyjne środowisko. Uwaga szefów jest skąpa. A bylines są rzadkie. Wszyscy walczą o jakikolwiek rodzaj uznania.

YEWANDE:Wiesz, redaktorzy zejdą i lubią spędzać czas w kuchni, ale nigdy tak naprawdę nie rozmawiają z tobą, jeśli jesteś freelancerem. To był rodzaj środowiska, w którym po prostu idziesz i wykonujesz swoją pracę, schylasz głowę i wychodzisz, wiesz? I jak, nie popełnij błędu. Nie spieprz.

MUZYKA trwa

SRUTHI: Yewande i Sue zmagały się ze zwątpieniem w siebie w niemal całkowitej izolacji.

Muszę opowiedzieć o wyborze, którego dokonałem, opowiadając tę ​​historię. Chociaż połączyłam głosy tych kolorowych kobiet, prawda jest taka, że ​​te kobiety rzadko przebywały w tym samym pomieszczeniu w tym samym czasie.

Byli temperami, prawie nigdy się nie nakładali.

Najważniejszą wspólną cechą było to, że prawie zawsze byli sami w morzu bieli. Yewande, jedyna Czarna osoba. Sue, często jedyna azjatycka.

Spędzili lata uwięzione w Kuchni Testowej, na stałe pierwszoroczni Smacznego Liceum. Obwiniali się, uważali się za przegranych.

Wracając do tego wszystkiego teraz, lata później, mają wiele pytań. Jeden trudny:

Jak mają się teraz czuć o swoich kolegach, którym się udało? Ci ludzie, prawie wszyscy biali, którzy wyruszyli obok nich w tych zatokach, ale którym się udało.

A kiedy zastanawiają się nad tym, jest jedno imię, które pojawia się dość konsekwentnie.

ŚRUTI:Kogo widziałeś w tamtym czasie odnosząc sukces, na przykład w dniach, kiedy tam byłeś, kim byłeś, że ta osoba rośnie w szeregach i jak, czy możesz powiedzieć, dlaczego?

YEWANDE: Alison.

YEWANDE: Na pewno.

SRUTHI: Alison, jak w Alison Roman. [MUZYKA] Którego dla wielu osób przedstawiać nie trzeba. Ale jeśli nie wiesz, kim ona jest, jest znaną w Internecie autorką przepisów kulinarnych – i na początku pandemii została częściowo anulowana, gdy nie wiadomo skąd zaatakowała dwie inne celebrytki, obie Azjatki,

Pełne ujawnienie, właściwie znam Alison w prawdziwym życiu. Poznaliśmy się przez kilku wspólnych znajomych, którzy mają bzika na punkcie gotowania i od czasu do czasu widywałem ją na obiadach.

Wróćmy jednak do kuchni testowej. Był rok 2011 i właśnie przyjechała Alison Roman. Zaczęła, podobnie jak inni, skromnym testerem przepisów. Ale to było tak, jakby grawitacja, która powstrzymywała wszystkich innych, po prostu jej nie dotyczyła.

Oto Rick Martinez, kolejny tymczasowy, który po niej trafił:

STÓG: Alison była… królową… kuchni. Była gwiazdą… tego programu. Jakby dostała wszystkie dobre zadania z przepisów. Gdyby ktokolwiek miał możliwość przedstawienia historii i przebrnięcia przez nią, byłaby to Alison.

YEWANDE: I tak, czułem, że ma kontakt z — ze wszystkimi, którzy przyjdą i nie będą ze mną rozmawiać. To było dla niej niemal natychmiastowe. Więc nie chodziło o bycie tam dłużej. Zupełnie jak ona… ona — wyglądała jak wszyscy w Kuchni Testowej i w czasopiśmie.

STÓG: Wiesz, jakby Adam codziennie rano przychodził do kuchni i robił sobie śniadanie. Używał, w starym budynku, używał jej stacji. Użył jej deski do krojenia, jej noży. A kiedy dotarliśmy do nowego miejsca, zrobił to samo. Było więc bardzo jasne, że miał z nią szczególne pocieszenie, którego nie miał z resztą z nas.

SRUTHI: Jeśli to brzmi prosto – powinieneś znać ludzi, z którymi rozmawiałem, oni wciąż dekadę później zastanawiają się, co sądzić o Alison. Bo tak, była ulubienicą szefa, ale ci sami ludzie mówią, że też bardzo ciężko pracowała, a jej jedzenie było naprawdę dobre. Sue, która jest jej przyjaciółką, mówi, że sukces Alison nie był wtedy niesprawiedliwy.

POZWAĆ: Wiesz, to tak, jakbyśmy rywalizowali ze sobą, ale też mieliśmy dla siebie pełen szacunek. Wiesz, Alison jest mocną kucharką i myślę, że jestem bardzo mocną kucharką. I tak właśnie zostaliśmy przyjaciółmi.

SRUTHI: Sue czasami zmaga się teraz z tym, że wtedy wydawało się, że Alison miała wszystkie możliwości, jak ta jedyna roślina w Kuchni Testowej, która dostawała wodę. A Alison w tamtym czasie tego nie kwestionowała. Ale dla Sue trudno ją winić, ponieważ Sue też tego nie kwestionowała.

Cała sprawa jest jeszcze trudniejsza dla Yewande, ponieważ ona i Alison były właściwie bliżej. Mieli te upiornie podobne życiorysy. Jak krok po kroku pracowali w tych samych restauracjach w Nowym Jorku. Yewande zawsze była tam pierwsza. I pracowała jako freelancer w Bon Appetit przez cały rok, kiedy przyjechała Alison. Rok później Yewande nadal była freelancerem, a Alison dostała pracę na pełen etat

ŚRUTI: Zastanawiam się, co mówiłeś do siebie, na przykład, dlaczego niektórzy ludzie, tacy jak Alison, od razu czuli się komfortowo z szefami, a ty wydawałeś się być wiecznym outsiderem?

YEWANDE: Czułem się tak, jakbym czuł się, jakby był – to było dlatego, że byłem nieśmiały. Czułem się, jakbym nie był tak naprawdę towarzyski.

YEWANDE: Więc, jakbym... powiedziałem sobie, że mam to wszystko, jakby... jakbym nie był stąd. Więc tak naprawdę nie rozumiem amerykańskiej kuchni, czy wiesz, to wszystko, o czym sam sobie mówiłem.

ŚRUTI:A czy kiedykolwiek zwierzyłeś się z tego Alison? Na przykład, jeśli byliście wtedy nawet przyjaciółmi, czy kiedykolwiek mówiliście: „Czy uważasz, że jestem zbyt nieśmiały?”

YEWANDE: Nie nie.

SRUTHI: Pomimo ich bliskości było wiele rzeczy, którymi Yewande nie mogła się podzielić. Na przykład, jak wiele lat temu straciła ważność jej wiza, a ona stała się nieudokumentowana. Czuła się tak, jakby jej życie było tak dalekie od wszystkiego, co ludzie w tej kuchni kiedykolwiek zrozumieją.

Nawet kogoś takiego jak Alison, która uważała się za przyjaciółkę.

YEWANDE: Jakbym się z nią podzielił, ale widziałem, że jest tylko pewien punkt, do którego mogę się z nią podzielić, ponieważ nie chcę wyjaśniać. Więc ja – więc tam i ja – czuję się tak skonfliktowany w związku z jej przyjaźnią, ponieważ nawet w tej przestrzeni przyjaźni, moim zadaniem było wskazywanie, hej, Alison, jakbym przyszła tutaj pierwsza, ale jak, stary, dostajesz pięć dni w tygodniu. I właśnie dzwonię, raz na dwa tygodnie, raz na miesiąc, wiesz, czy moim zadaniem było zwracać na to uwagę?

SRUTHI: Myślę, że dla wielu ludzi słuchających teraz w 2021 roku, w tym dla mnie, odpowiedź na to pytanie jest oczywista – nie, wskazywanie tego nie było zadaniem Yewande. Ale jeśli mam być ze sobą szczery i wracam myślami do tego, jak się czułem, jak zaledwie dziesięć lat temu.

Nie spodziewałem się, że moi biali koledzy będą kwestionować, jaką część ich sukcesu zapracowali, a jaką część stanowili ich biały przywilej. To wydawało się niemożliwym problemem matematycznym. Ale teraz starzy koledzy Alison znajdują się w MUZYCE, próbując na nie odpowiedzieć. Nie tylko z Alison, ale także z innymi przełomowymi białymi gwiazdami, takimi jak Claire Saffitz czy Brad Leone.

Na ile z tego, co otrzymali, naprawdę zasłużyli i na ile byli odpowiedzialni za pomoc otaczającym ich ludziom. Trudno ocenić stare zachowanie według nowych standardów.

Ale jeśli kolorowi ludzie w Kuchni Testowej mają ambiwalentny stosunek do tego, jak zachowywali się ich rówieśnicy, nie ma zbyt wiele ambiwalencji w kwestii tego, co myślą o zachowaniu swoich szefów. Najlepsi redaktorzy. To byli ludzie, którzy decydowali – którzy zostali zatrudnieni, a którzy nie, którzy mieli przygotować przepisy i którzy musieli je przetestować. Ludzie na górze.

Dostaniemy je zaraz po tym.

POSTY MUZYCZNE I WYJAZDY

Wybór wysięgnika wysięgnika

SRUTHI: Witamy z powrotem w programie.

Im więcej rozmawiałem z ludźmi w Smacznego o najlepszych redaktorach i wyborach, jakich dokonywali ci redaktorzy, na przykład o tym, jakie zadania przydzielali i komu, tym bardziej wydawało mi się to dziwaczne.

Aby pomóc Wam zrozumieć, o czym mówię, chcę zacząć od historii Sue Li, której szefową kuchni z Tajwanu jest Amerykanin.

Kiedy Sue miała dwadzieścia kilka lat, zorientowała się, że chce kariery w branży spożywczej. Bo to naprawdę bardzo proste, uwielbiała jeść.

POZWAĆ:Miłość do jedzenia, a także szukania potraw o smaku.Na przykład przeniosłem się do Queens, bo chciałem być bliżej pociągu 7, bo wiedziałem, że możesz po prostu wysiąść na każdym przystanku i zjeść coś pysznego, więc…

ŚRUTI: Hej, to jest jak zaangażowanie. Lubię to.

SRUTHI: Jeśli nie mieszkasz w Queens lub poza pociągiem 7, jedzenie o smaku, o którym mówi Sue, to chińskie, indyjskie jedzenie. W jej umyśle żywność o złożonych, odważnych smakach. To jest rodzaj jedzenia, które uwielbia Sue.

A kiedy zaczęła pracować w Eleven Madison Parkten Harvard wymyślnych restauracjiSue robiła jak magiczne jedzenie na poziomie Willy'ego Wonki. Jak chmury wody z pomidorów, śnieg z zielonych jabłek czy… foie gras mille feuilles z wiśniami bing i pistacjami.

Ale potem Sue porzuciła to wszystko, aby nauczyć się wymyślać własne pomysły, tworzyć własne przepisy na Smacznego. A bardziej niż czegokolwiek pragnęła jakiegoś dania, które wymyśliła, wraz z dekadenckim zdjęciem i podpisem: Sue Li.

Tak więc był rok 2012 i w pierwszych miesiącach pracy w Kuchni Testowej Sue, podobnie jak Yewande, spędzała większość czasu testując przepisy innych osób. Zasadniczo sprawdzenie ich pracy. Ale w końcu jej szef zaczął od czasu do czasu dawać jej zadanie. Tak jak Sue będzie mogła opracować przepis.

ŚRUTI: A jakie rzeczy kazali ci rozwijać?

POZWAĆ: O mój Boże, to było najbielsze jedzenie.

POZWAĆ: Um, pamiętam bardzo wyraźnie, że to było jak paluszki rybne.

ŚRUTI:Mhmm.

POZWAĆ:Um, makaron bez gotowania.

POZWAĆ:Sałatka lub jakieś placki z szynką. Chciałem zrobić wszystko (śmiech) … więc chciałem, tak, daj mi to.

ŚRUTI:Czy był kiedyś moment, w którym oni byli jak, okej, jesteś Azjatką, możesz zrobić azjatyckie jedzenie?

POZWAĆ: Nie, ponieważ w tym czasie biali ludzie robili azjatyckie jedzenie.

SRUTHI: To prawda. Sprawdziłem to. Na Smacznego, ale tak naprawdę w ówczesnym dziennikarstwie kulinarnym prawie wszystkie teksty przepisów na azjatyckie jedzenie pochodziły od białych, co było dla Sue niespodzianką. Ponieważ zanim zaczęła tam pracować, zakładała, że ​​jej tajwańskie pochodzenie będzie atutem. Na przykład coś, co pomogłoby jej odróżnić się od białych kolegów. Ale zaczęło stawać się jasne, że ani jej szef, ani koledzy nie byli tak naprawdę zainteresowani tym, skąd pochodzi, ani co ma do powiedzenia na ten temat.

POZWAĆ:To prawie zabawne, prawie tak, jakby mówili mi, jak zrobić rozgniecioną sałatkę z ogórków, kiedy mówię: „Tak, to są rzeczy, które jadłem dorastając”.

ŚRUTI:I czy oni ci to opowiadali, nie słyszałeś o tym, czy to jest właściwy i autentyczny sposób, aby to zrobić, lub jak w jakim kontekście…?

POZWAĆ: Na przykład – jakby, powiedzieliby mi, no cóż, tak to a tak na przykład w Pok Pok, prawda? – który również należy do białego człowieka. Mówiliby: „Och, tak to zrobiłoby w Pok Pok”. Więc oczywiście to jest – ta osoba jest autorytetem. Tak więc oczywiście jest to sposób na zrobienie rozgniecionej sałatki z ogórków. A ja na to: „Dobrze, świetnie. Dziękuję."

SRUTHI: W 2012 roku Sue myślała, że ​​może odnieść sukces po prostu znając swoje miejsce, na przykład trzymając głowę nisko i nie robiąc zamieszania. Gdyby redaktorzy nie chcieli słyszeć o tym, co Azjaci myślą o azjatyckim jedzeniu. To było w porządku.

Jednak kilka lat później, w 2015 roku, zupełnie inny tester receptur temp odkrył lukę. MUZYKA On jest meksykańsko-amerykański pisarz kulinarny, który znalazł sposób na publikowanie meksykańskiego smacznego przepisy kulinarne bez mnóstwa nadzoru. Kluczem było po prostu umieścić je na smacznego strona internetowa, na którą stara gwardia redakcji nie zwracała uwagi.

STÓG: Po prostu gówno ich obchodziło. Wszystko, na czym im zależało, to druk. Nie chcieli też podejmować wysiłku, by kogokolwiek zatrzymać. Więc mieliśmy czek in blanco.

SRUTHI: Rick Martinez. Przyszedł do Aplikacja Bon myśląc, że większość meksykańskich przepisów, które opublikowali w magazynie, była, jego słowami, „idiotyczna”. Prawie wszystkie zostały stworzone przez białych ludzi. Chciał więc przedstawić wizję meksykańskiego jedzenia, które nie zaczyna się tylko od tacos, a kończy na guacamole.

Podobnie jak ten przepis na tamale wieprzowe, jego podejście do dania, które kiedyś przygotowywała jego matka. Zawierał czerwony sos z czterema różnymi chili. MUZYKA I udało mu się to umieścić na smacznego stronie internetowej.

STÓG: I pamiętam, jak mówiłem tacie, jak bardzo byłem dumny. Na przykład, otrzymywałem komentarze od, wiesz, Kolumbijczyków, Salwadorczyków, Argentyńczyków, Brazylijczyków, które mówiły, że to zrobiłeś. Na przykład, masz to – masz to tam, gdzie, no wiesz, tam, gdzie wcześniej nie było kolorowych ludzi.

SRUTHI: Ale czasami redaktor magazynu spróbował jednego z dań Ricka, pokochałby to i powiedział mu, że powinien spróbować umieścić to w magazynie. I wtedy zaczęłyby się kłopoty Ricka.

Ponieważ kiedy rozważano przepis na magazyn, musiał przejść przez najlepszych redaktorów.

A niektórzy z tych redaktorów mieliby jakąś wersję tego samego pytania: co moja mama, siostra lub koleżanka z domu pomyśleliby o tym przepisie? Czy byliby właścicielami tych składników?

Podobnie jak Adam Rapoport, redaktor naczelny, zapytał Ricka: „Czy twój przepis na tamales naprawdę potrzebuje tylu chili?”

Co frustrowało Ricka. Pamiętaj, że te przepisy już okazały się popularne. Znaleźli publiczność online. Wszystko to udowadniając, że musi to zrobić, sprawiło, że poczuł się, jakby istniał podwójny standard.

STÓG: Uczysz ludzi, jak robić rzeczy takie jak bolończyk, który prawdopodobnie dla większości Amerykanów jest również obcy i jest również skomplikowany. A to zajmuje dużo czasu. I jest bardzo specyficzna technika, która jest wykorzystywana do jej tworzenia. Robimy to w porządku. Dobrze? Albo Claire zrobiła… zakwas, co zajęło, no nie wiem, pieprzone trzy dni. A ja pomyślałem, że nie chcę tego robić (śmiech). Wiesz, że? I musiałem to przetestować. To było pyszne. I cieszę się, że przez to przeszedłem. Ale to było bardzo, bardzo skomplikowane. I to było centralnym punktem wydania drukowanego. I to było w porządku. Ale, wiesz, nie mogliśmy – nie mogliśmy oczekiwać, że ktokolwiek zrobi tamal, który miałby trzy, nie daj Boże, cztery chili.

SRUTHI: Ale Rick wykonał dodatkową pracę. Zadzwonił do kilku supermarketów, aby upewnić się, że chili są łatwo dostępne. Zrobił rozwodnioną wersję tamala, aby udowodnić, że została rozwodniona. I to jest właściwie jedna bitwa, którą wygrał. Tamale wieprzowe trafiły do ​​druku. I wyglądało na to, że ogólnie Rick wygrywał grę, w którą próbował zagrać. Magazyn zaczął nawet przypisywać mu wszelkiego rodzaju przepisy z Ameryki Łacińskiej.

Aż pewnego dnia Rick siedział ze swoim szefem w jej biurze. A zastępca redaktora, prawa ręka Adama, nazywa się Andrew Knowlton. Wszedł.

STÓG:Po prostu wszedł i powiedział do mnie: „Wiesz, robisz wiele meksykańskich przepisów. I wiesz, to musi być dla ciebie naprawdę łatwe, ponieważ po prostu bierzesz przepisy swojej mamy i codziennie jesz to jedzenie. I lubię – byłem tak oszołomiony.

SRUTHI: Jeden z wielkich szefów powiedział Rickowi: „Nie jesteś dobry w swojej pracy. Po prostu wiesz o tym, bo jesteś Meksykaninem.

STÓG:Na przykład, wiesz, to jest także – to jedna z tych rzeczy, w których, wiesz, że to – że ten sposób myślenia istnieje, ale nieczęsto spotykasz go na swojej twarzy tak rażąco, jak i tak wyraźnie. Dobrze? A także, jak przed świadkiem, który akurat był moim szefem. A Carla powiedziała mu, że musisz wyjść z mojego biura. I… i zrobił. A potem znowu do mnie podszedł. I niekoniecznie były to przeprosiny, raczej wyjaśnienie, dlaczego powiedział to, co powiedział. A on na to: „Słuchaj, wiem, że potrafisz robić inne rzeczy. Chcę zobaczyć, jak gotujesz azjatyckie jedzenie. Chcę zobaczyć, jak gotujesz inne rodzaje kuchni. A ja na to: „Andrzej, to ty wykonujesz zadania. Jakbym nie miał w tym żadnej mocy. Więc ty lub ktoś inny ogląda tę historię i przekazuje ją mnie, Amerykaninowi z Meksyku. Więc to na ciebie.

SRUTHI: Zastępca redaktora Andrew Knowlton. MUZYKA

Jest typem postaci, która pojawia się w wielu historiach o złych miejscach pracy. Utalentowany wizjoner z nawykiem mówienia rzeczy, które są całkowicie nie w porządku.

Ludzie opisują go, jak przechodzi płynnie z góry na dół, często z drinkiem w ręku, od niechcenia mówiąc jednej osobie, że jej lunch pachnie dziwnie, lub innej osobie gotującej w kuchni: „Nie przyszedłbym do twojego domu na obiad”.

Często ludzie go zbywali, jakby to była kolejna rzecz z Andrew.

Ale Andrew był ważny. Do 2018 roku był prawą ręką Adama w Smacznego.

Był odpowiedzialny za tę bardzo ważną listę, która Smacznego co roku wydawana jest lista Gorących Dziesięciu Restauracji. A za jego panowania na czele zawsze stał biały kucharz.

Eleanore Park, koreańska Amerykanka, opowiedziała mi o tym jednym roku, w którym ta lista, zwieńczona ponownie przez innego białego szefa kuchni, tym razem z knajpy kanapkowej Powiedziała, że ​​numer 3 na tej samej liście to chińska restauracja, której właścicielem jest chińsko-amerykański kucharz, którego praca jest bardzo zaznajomiona.

Powiedziała, że ​​chińsko-amerykański szef kuchni zrobi wszystko od zeraopakowania do pierogów, sos sojowy.

Eleonora:I myślę, że to jest dla mnie takie szalone, że ten facet został pobity jak kucharz, który robi białe balony, ale nieważne. I znowu, to ten moment, w którym jesteś jak, cokolwiek, Eleanore. To jest jak w twojej głowie. A potem Andrew rozmawiał ze mną i powiedział, że jadł w restauracji tego chińsko-amerykańskiego szefa kuchni. A ja na to: „Jak było?” A on powiedział: „Och, to było naprawdę dobre. Ale muszę ci coś powiedzieć.

SRUTHI: Andrew mówi dalej coś, co Eleanore uznała za wyjątkowo nieodpowiednie, o żonie szefa kuchni, o tym, jaka była atrakcyjna i w co była ubrana. A potem mówi to, co ją kompletnie szokuje.

Eleonora:Tak więc jako tło żona szefa kuchni jest biała, a szef kuchni jest Chińczykiem. A on powiedział: „Nie zrozum mnie źle, naprawdę dobrze sobie radził jak na Chińczyka”. I to jak wysadziło – to mnie powaliło. To mnie powaliło i pomyślałem, no wiesz, wiem, że być może w ludzkich umysłach, jakby nie było żadnego związku między zdobyciem trzeciego miejsca na liście najlepszych najlepszych restauracji, ale jest. Jest. Ponieważ jeśli podświadomie mówisz w swoim umyśle, takie rzeczy jak: „Zrobił dobrze dla Chińczyka”. W takim razie numer trzy jest dla ciebie w porządku. To jest rzecz. Bo tak naprawdę nie widzisz go jako szefa kuchni. Widzisz go jako chińskiego kucharza. I właśnie to w pełni zademonstrowałeś w rozmowie ze mną.

SRUTHI: Rozmawiałem z Andrew Knowltonem, który pamiętał oba incydenty z Rickiem i Eleanore. I powiedział w obu przypadkach CYTAT „To, co powiedziałem, było godne ubolewania i równie haniebne było to, że nie miałem siły charakteru, aby natychmiast wziąć odpowiedzialność”. Mówi, że jest mu przykro.

SRUTHI: Jak wszyscy znajdujemy słowo, na które się zgadzamy?

Słowo, które opisuje miejsce takie jak kuchnia testowa Bon Appétit. Etykieta dla takiego środowiska pracy. Jestem pewien, że grupa słuchaczy zdecydowała wiele minut temu, że słowo to „rasista”. I jeszcze bardziej rasistowskie niż zwykłe rasistowskie miejsce pracy. Niektórzy słuchacze wciąż się zastanawiają, może jest ku temu dobry powód? Jak ich publiczność jest biała, więc może redaktorzy po prostu ich zaspokajają? Może tak działa magazyn spożywczy? Czyli ci słuchacze mogą użyć słowa takiego jak „niezdrowy” lub „dysfunkcjonalny”?

Ludzie, którzy faktycznie tam pracowali, również mieli problem ze znalezieniem odpowiedniego słowa.

I coś, co mnie zaskoczyło, to to, że wielu białych ludzi na szczycie w Smacznego tak naprawdę nie myślałem, że wszystko jest w porządku. Ale słowa, których użyli, aby opisać, jak było źle, po prostu opisywały, jak było źle im.

Tak więc biali ludzie nazwaliby to miejsce „Condé Nasty” – rzezimieszka, mająca obsesję na punkcie statusu liceum. Białe kobiety mogłyby nazwać to „Bro Appétit”, mizoginistycznym miejscem pracy, w którym całą władzę sprawowali mężczyźni.

Ponieważ to miejsce sprawiało, że wszyscy czuli się jak ofiary, rzadko zastanawiali się, co powinni zrobić, aby chronić ludzi o jeszcze mniejszej sile niż oni, ludzi kolorowych. Temp.

Ci ludzie, jak opisują Smacznego teraz jest to, że było rasistowskie. Ale w tamtym czasie trudno było im też wyrazić to uczucie, które mieli. Ludzie, od których słyszałeś w tej historii, są nieco starsi lub są imigrantami, a słuchając, jak negocjują, co się stało, słyszałem niektóre z tych samych uprzedzeń, które mam. Nie chcę skupiać się na wielkich problemach instytucjonalnych w moim miejscu pracy, które sprawiłyby, że poczułbym się bezsilny. Wolałbym skupić się na własnej pracy.

Problem z tą strategią polega jednak na tym, że ci ludzie Smacznego ostatecznie przypadkowo wchłonął systemy wartości tego miejsca. Dzień po dniu stał się ich częścią, częścią tego, jak postrzegali siebie jako gorszych.

SRUTHI: Oto Sue Li, opowiadająca o czymś, co wydarzyło się tam siedem lat temu.

POZWAĆ: Pamiętam, kiedy po raz pierwszy opuściłem Bon Appétit, była kolumna zatytułowana The Project.

POZWAĆ:A w tamtym czasie, powiedziałem, przedstawiamy pomysły. Pomyślałem: „Co powiesz na knedle z zupą?”

POZWAĆ:A więc tło, pierogi z zupą, bardzo popularne chińskie jedzenie, niesamowicie popularne na Tajwanie. To zdecydowanie projekt i chcę go zrealizować.

SRUTHI: Sue przedstawiła pomysł kolumny z kluskami do zupy redaktorowi odpowiedzialnemu za tę kolumnę. A redaktor, biała kobieta, powiedziała jej, że nie jest zainteresowana.

POZWAĆ: A ja na to: „W porządku, fajnie. Jak cokolwiek, pójdę dalej. A ona na to: „Ale wiesz, co możesz zrobić jako projekt? Lasagne po bolońsku. a ja na to: „Ok, jasne. Nie ma problemu." A potem opuściłem Bon App. A potem widzę, że ktoś – ktoś inny zrobił przepis na knedle do zupy.

ŚRUTI: Hmm. A kiedy mówisz, że ktoś inny jak... jak biała osoba?

POZWAĆ: Tak. Która znowu jest przyjaciółką i to nie jej wina. Była jak…

POZWAĆ:—rozmawialiśmy o tym niedawno.

POZWAĆ: A ona na to: „Wiesz, zawsze się zastanawiam, w jaki sposób mi to przypisano”. [śmiech] Znowu nie sądzę, że to była jej wina. Pomyślałem: „A także, czy nie bawiłeś się dobrze, zastanawiając się, jak to zrobić?” A ona odpowiedziała: „Tak. 100%.” I nadal jest to coś, co lubi robić. A ja na to: „Więc jeśli podobało ci się robienie tego, to tylko to się liczy. Podobała ci się podróż. Dla mnie to naprawdę ważne.

ŚRUTI: Ale kiedy to mówisz, Sue, słyszę trochę bólu w twoim głosie, który nie jest tylko czymś, czym byłeś podekscytowany i chciałeś to zrobić, i zasugerowałeś to. Czujesz też, że byłoby fajnie, nawet dla ciebie, gdybyś to odkrył?

ŚRUTI: Dobrze? Jak nie wiem. Chyba to słyszę – że nie to mówisz.

POZWAĆ: Zatrzymajmy się.

ŚRUTI:Dobra. Przepraszam. Jestem-?

POZWAĆ:Nie, w porządku. To mnie naprawdę smuci. Ale nie chcę – nie chcę być emocjonalny.

ŚRUTI:Myślę, że nie powinieneś się wstydzić płaczem z powodu klusek z zupą.

ŚRUTI:Na przykład warto nad nimi płakać.

POZWAĆ:Tak, wiem. Dobrze. Wiem. To takie głupie. Ale myślę, to znaczy, myślę, że masz rację. To jest coś, co – fakt, że nawet o tym pamiętam i wspominam, oczywiście oznacza, że ​​zostało ze mną. I to jest coś, do czego wracam. Um, tak, to nie jest dobre. I nie jest dobrze, gdy znowu trzeba o tym myśleć. Jak wtedy, gdy wszystkie rzeczy, które działy się w Internecie…

ŚRUTI: Mhm. Jak podczas protestów?

POZWAĆ: Podczas protestów chciałabym po prostu dużo czytać, słuchać audiobooków, wszystkiego, co nie pozwalało mi patrzeć, czytać wiadomości, patrzeć na Instagram. Zdjąłem wszystko. Ponieważ przywołała ten rodzaj wspomnień – przywołała tyle złych wspomnień. I to sprawiło, że poczułem się tak źle w środku, że naprawdę nie mogłem tego lubić. Um, więc tak, masz rację. Mówiąc o tym, to ma dla mnie większe znaczenie niż to, co mówię, o czym mówię szczerze. Ale minęło też kilka lat.

POZWAĆ: I przepracowałem to i ciężko pracowałem. I ja… i całkiem szczerze, ruszyłem dalej.

SRUTHI: Sue ruszyła dalej, ale nigdy nie ma prawdziwej odpowiedzi, dlaczego tak się stało. Na przykład dlaczego nie pozwolono jej zrobić tych klusek z zupą.

ŚRUTI: A ta kolumna jest gotowa na rok 2015. Jeśli rzuciłeś to wcześniej, czy to było tak, jakby świat chciał tylko bolończyków w 2014 roku, a do 2015 roku mieli ochotę na knedle z zupą. Czy to jak…?

POZWAĆ:Może? Kto wie, czy świat nie był na to gotowy? Ale ta kobieta z pewnością nie była na to gotowa (śmiech). Wiesz, że?

POZWAĆ:Wiesz, że?

POZWAĆ:Um, ponieważ to jest inna sprawa, jeśli pochodzi z głosu azjatyckiego, to czy jest zbyt etniczny? To jest pytanie, które zadałem, na przykład, jeśli robił to biały człowiek, to jest to przystępny posiłek?

POZWAĆ: Nie wiem

ŚRUTI:Ale podejrzewasz?

SRUTHI: MUZYKA Rozmawiałem z białym redaktorem, który jako pierwszy odrzucił knedle z zupą Sue. Powiedziała, że ​​nie pamięta, dlaczego to zrobiła, ale to nie dlatego, że Sue jest Azjatką. I że to inny biały redaktor przypisał knedle do zupy koleżance Sue w 2015 roku.

Sue pozostaje jednak z tym utrzymującym się podejrzeniem, że w 2015 roku azjatycka nazwa na azjatyckim przepisie była uważana za złą rzecz. A jeśli nic więcej – to po prostu szalony wskaźnik tego, jak szybko zmieniło się to, co uważamy za dopuszczalne. Ponieważ oczywiście każdy dzisiejszy magazyn kulinarny byłby szczęśliwy, gdyby miał azjatycki artykuł na temat azjatyckiego przepisu. Nawet by tego szukali.

Jak ostatnio to się zmieniło? Cóż, na Bon Appetit, gdybym miał wybrać czas, byłby to październik 2020 r. Mówię to, ponieważ wtedy, pięć lat po tym, jak magazyn pierwotnie opublikował przepis na knedle do zupy, po cichu wrócili na stronę internetową i z mocą wsteczną dodał do niego wpis. Nazwisko innej Azjatki, która pomogła przy przepisie, ale nigdy nie dostała wpisu.

Oczywiście ta zmiana nastawienia przyszła za późno dla Sue i Yewande. Z powrotem w ich czasach, Smacznego wydawało się, że jest umyślnie niezainteresowane zatrudnieniem któregokolwiek z tymczasowych, którzy sprawiliby, że ich personel byłby mniej biały. Nawet wtedy, gdy te tymczasowe spędzały czas, chętni do ciągłego biegania przez rękawice, które przygotował dla nich magazyn.

Na przykład gdyby zobaczyli otwarte stanowisko w pełnym wymiarze godzin, coś na poziomie podstawowym, Yewande, Sue, Eleanore, wzięliby oddech, przećwiczyli to, co chcieli powiedzieć, i podeszli do tego, kto był odpowiedzialny za test Kuchnia na czas.

POZWAĆ:A ja powiedziałem: „Cześć. Naprawdę chciałbym być brany pod uwagę na to stanowisko. Wiem, że powiedziałeś mi, że to… ta druga kobieta, którą przyprowadzisz, będzie pierwsza w kolejce i już dostała swoją pracę. Dostanę drugą pracę?

POZWAĆ: A ona zasadniczo mówiła: nie. „Nie, nie jesteś wystarczająco dobry”, zasadniczo.

YEWANDE: Pomyślałem: „Jestem zainteresowany, jak widzę, że przeprowadzasz wywiady z ludźmi, jestem też zainteresowany tym stanowiskiem”. A ona trochę na mnie spojrzała i powiedziała, mm, okej, i jakby to było to.

SRUTHI: Czy podała ci powód, dlaczego czy…?

YEWANDE: Nie, nie podała mi powodu. Nie powiedziała: „Nie sądzimy, że będziesz pasował”. Nic nie powiedziała. Była po prostu jak, hm, w porządku.

Eleonora: Kiedy w końcu mnie wypuszczono, powiedziano mi tylko: „Nie pasujesz”. A fakt, że jest to tak niejasne, przylgnęło do moich żeber na lata.

POZWAĆ: To… to było takie tnące. To było tak – to sprawiło, że poczułem się tak źle. A ja byłem jak, ok, zrozumiany. Więc złożyłem wypowiedzenie i wyszedłem.

Eleonora: Bo jeśli – jeśli białą kobietę, która jest druga lub trzecia na topie, mówi ci: „Nie pasujesz dobrze”, to co to mówi ci jako kolorowej kobiecie?

YEWANDE:Miałem wrażenie, że nie wierzy, że moja praca jest wystarczająco dobra. Może nie wykonuję dobrej roboty?

YEWANDE: Nie jestem tak genialny jak ci ludzie.

YEWANDE: Na przykład, nie jestem genialny w taki sposób, jak ludzie z personelu. A więc to ma sens, to jest to, co sobie powiedziałem.

SRUTHI: Yewande odejdzie, choć w końcu dostanie telefon od Bon Appetit. Miało to nastąpić kilka lat później, w 2016 roku, kiedy Yewande miała 13 lat doświadczenia w jedzeniu. Była w szkole kulinarnej, pracowała w najlepszych restauracjach, pracowała w testowych kuchniach Saveur, Smacznego, i prowadził całą kuchnię testową w startupie spożywczym o nazwie Maple.

YEWANDE:Kiedy opuszczałem Maple, wysłałem e-mail do wszystkich moich kontaktów w mediach kulinarnych, powiedziałem: „Hej, odchodzę z pracy na pełen etat. Zamierzam pracować nad książką kucharską, jeśli masz jakieś niezależne koncerty, jeśli masz jakąś stylizację, którą mogę zrobić, daj mi znać.

SRUTHI: Osoba, która w tamtym momencie prowadziła kuchnię testową Bon App, Carla Lalli Music, odpisała, że ​​może mieć coś dla siebie. Więc Yewande dzwoni do niej.

YEWANDE: I wyjaśniłem Carli, co robiłem. A ona była taka, więc potrzebujemy asystenta do pracy z redaktorami żywności w Kuchni Testowej. A ja na to: „Och, co masz na myśli?” Jest kimś, kto potrafi przygotowywać swoje przepisy i odmierzać składniki.

YEWANDE: Byłem jak Carla, po prostu skończyłem jak prowadzenie kuchni testowej.

ŚRUTI:A ty pracowałeś w Milk Barze i innych restauracjach, a już w Bon Appétit.

YEWANDE:A ludzie, którzy byli już redaktorami żywności, byli zatrudniani z mniejszym doświadczeniem niż ja. A więc zasadniczo moim zadaniem byłoby lubić, przygotowywać wszystkie ich przepisy i robić dla nich zakupy lub po nich sprzątać.

SRUTHI: Yewande odrzuciła ją.Zapytałem Carlę o to, a ona powiedziała, że ​​nie pamięta dokładnej pozycji, w której dzwoniła do Yewande, ale była pewna, że ​​nie wiązałoby się to z zakupami ani sprzątaniem. Powiedziała, że ​​zadzwoniła do Yewande, ponieważ CYTAT „Wszyscy w kuchni uwielbiali z nią pracować, łącznie ze mną, i pomyślałem, że może – może! – jest sposób, aby to zadziałało. Wiedziałem, że to strzał w dziesiątkę i miała rację, odrzucając to”.

Jednak dla Yewande odrzucenie Carli było wielką sprawą. Znak, że coś w niej się zmienia. Zaczęła odrzucać pomysły, z których się wchłaniała Smacznego, o tym, jakie prace może lub nie może mieć czarna kobieta.

YEWANDE:Musiałem sobie o tym przypomnieć. Dorastałem w kraju, wszyscy czarni. Moja mama pracowała dla Cadbury's Chocolates, a ja dorastałem jak chodząc do jej kuchni testowej. Musiałem sobie przypomnieć, że jak, och czekaj, widziałem to już wcześniej w innym kraju, z wszystkimi czarnymi ludźmi. Więc myślę, że ja, wiesz, ja…

ŚRUTI: A tam było wszystko – wszystko – wszyscy w kuchni byli Blackami.

YEWANDE: Był czarny. I wszyscy… wszyscy badacze i wszyscy, hm, technolodzy żywności, inżynierowie żywności i naukowcy, wszyscy Czarni, wiesz?

I tak, pamiętam, kiedy przestałem chodzić do kuchni testowej, przestałem chodzić, bo chciałem pieprzyć to. Na przykład, jeśli chcę pracować nad książkami kucharskimi, mogę pracować nad książkami kucharskimi. Na przykład ludzie mogą zatrudnić mnie do pracy nad książkami kucharskimi. I mogę pracować w zaciszu mojego domu i nie muszę przechodzić przez takie zastraszanie, negatywność i nieprzyjemność, takie jak kuchnie testowe, w których byłam.

YEWANDE:Um, ale musiałam sobie przypomnieć, o mój Boże, moje ręce mogą pojawić się na zdjęciach z czasopism. Albo jak, kiedy robię zdjęcia moim iPhonem, mogę tam włożyć ręce, wiesz? Na przykład byłem na planie czasami, kiedy mówili: „Wszystkie ręce. Potrzebujemy rąk”. Ale jakby nikt nie pytał: „Och, Yewande, możesz położyć rękę?” Ponieważ jestem jedyną czarną osobą.

ŚRUTI: Naprawdę?

YEWANDE: Wiesz, że? I to jest – jakbym musiał – ja – musiałem znów zobaczyć siebie i zobaczyć, że tu należę.

SRUTHI: Yewande przybyła Smacznego nauczyć się czegośnauczyć się tworzyć przepisy i sprawić, by jedzenie wyglądało pięknie. Ale prawdziwe dziedzictwo Aplikacja Bon dla niej były to rzeczy, których musiała się oduczyć ze swojego czasu tam.

I to oduczenie zajęło lata – zarówno Yewande, jak i Sue, po doświadczeniach, które tutaj przeżyli, przez lata podejmowały pracę za kulisami, takie jak stylizacja jedzenia. Rzeczy, które nie wymagały walki o byline.

Ale dzisiaj możesz znaleźć ich wykonujących pracę, o której początkowo marzyli. Możesz je znaleźć od frontu, opracowując własne przepisy w New York Times. A dla każdego, kto w tym momencie wciąż się zastanawia, czy są dobre? Po prostu spróbuj ich jedzenia. Makaron z kurkumą Sue Li lub Kurczak w stylu Sheet-Pan Gochujang Yewande. Możesz sam zobaczyć.

SRUTHI: W następnym odcinku spotkamy się w Bon Appetit z nową generacją kolorowych ludzi. A częścią tego, co sprawia, że ​​następny rozdział tej historii jest dla mnie tak fascynujący, jest to, że ludzie w jej sercu nie byliby tacy jak ja, MUZYKA czy Yewande czy Sue. I przybędą na Bon App 2018, tak jak marka stara się, w bardzo Bon App, stać się bardziej różnorodna.

ELYSE: Pomyślałam, że jesteśmy jak jedyni kolorowi ludzie. Jak och, zostaliśmy wybrani z jakiegoś powodu.

SRUTHI: I jak ci nowi ludzie, których sprowadzili, będą starali się z całych sił dotrzymać firmie obietnicy, że robi to połowicznie.

JESSE: Ok, jest wielu białych ludzi, którzy się uśmiechają i wydają się mili. na przykład jestem z południa. Jestem bardzo przyzwyczajony do miłych białych ludzi.

RYAN: Wszystko to bzdury. Wiedzieliśmy o tym.

RYAN: Ponieważ jesteśmy czarni. Martwy tyłek.

SRUTHI: Ale to już w przyszłym tygodniu na Odpowiedz wszystkim.

Ta seria została zrelacjonowana przeze mnie, Sruthi Pinnamaneni, i została zredagowana przez Damiano Marchetti, PJ Vogt, z dodatkowym montażem przez Tima Howarda. Został wyprodukowany przez Jessicę Yung i Lisę Wang.

Reszta zespołu Reply All, który tak ciężko pracował przez tyle miesięcy, aby dać nam przestrzeń do zrelacjonowania tej serii, to… Phia Bennin, Emmanuel Dzotsi, Anna Foley i Alex Goldman.

Zmiksował nas Rick Kwan. Naszym stażystą jest Navani Otero. Nasz występ jest sprawdzany przez Bena Phelana. Naszą piosenką przewodnią jest Mysterious Breakmaster Cylinder z dodatkową muzyką Marianny Romano, Luke'a Williamsa, Bobby'ego Lorda, Breakmaster Cylinder i Tima Howarda.

Rachel Premack jest reporterką Business Insider, która pierwotnie ujawniła historię pracowników kolorowych w Bon Appetit. W notatkach z programu mamy link do jej artykułów. Zdecydowanie powinieneś je przeczytać.

Specjalne podziękowania w tym tygodniu dla: Amelii Rampe, Lily Chow, Alex Lau, Alyse Whitney, Luciany Lamboy, wielu innych osób, których nie możemy wymienić, które poświęciły wiele godzin swojego życia, aby porozmawiać ze mną o wczesnych latach w Bon Appetit

Dziękuję również: Saminowi Nosratowi, Serenie Dai, Lydii Polgreen, Stephanie Foo, Kaiamie Glover, Vanessie Grigoriadis, Bethel Habte, Nabeelowi Chollampatowi, Chrisowi Crowleyowi i wielkie podziękowania dla Emily Nguyen i Mony Madgavkar, które pomogły w tworzeniu tego odcinka.

Matt Lieber to kolacja z solonego masła na angielskiej muffinie. Możesz posłuchać naszego programu na Spotify lub gdziekolwiek otrzymasz swoje podcasty. Dziękuję bardzo za wysłuchanie. Do zobaczenia za tydzień.


Przyszłość żywności: dziesięć najnowocześniejszych restauracji testujących kuchnie na całym świecie

W ostatnich latach szefowie kuchni na całym świecie stworzyli dedykowane kuchnie testowe jako miejsca, w których można swobodnie tworzyć – bez presji normalnej, pracującej kuchni – i karmić swoje restauracje nowymi potrawami, pomysłami i technikami. Niektóre z tych projektów zagłębiają się w badania naukowe, technologiczne i akademickie (Momofuku, Mugaritz, Moto), podczas gdy inni trzymają się opracowywania menu i pracy nad jedzeniem (Relae, Pomyśl Food Tank). W większości są to małe kuchnie, które nie obsługują obiadów lub niezależnie przynoszą duży lub żaden zysk.

Dzisiejsze kuchnie testowe wiele zawdzięczają Ferran Adrià, który zamykałby swoją restaurację na pół roku, udał się do Barcelony i pracował na niewielkiej przestrzeni, aby opracować zupełnie nowe menu na nadchodzący sezon. Jest to, jak opisuje to profesor NYU Anne McBride, o „oddzielenie procesu twórczego od produktywnego."

A przy dużej liczbie laboratoriów żywności lub kuchni testowych, które pojawiły się w ciągu ostatnich trzech lat, czy jest to coś, co przyjmie o wiele więcej restauracji? Według McBride, poziom zasobów potrzebnych do tych operacji jest po prostu zbyt wysoki dla większości szefów kuchni i restauracji”. Uważa jednak, „że nawet bez zdefiniowania kuchni testowych, idea pozostawienia większej przestrzeni (fizycznej i psychicznej) dla kreatywnych proces, spłynie. Myślę, że goście i zawód mogą tylko zyskać na tym pobudzeniu kreatywności”.

Oto dziesięć, ale bądź na bieżąco z nową, regularną funkcją Eater, która podkreśla te i inne kuchnie testowe na całym świecie.

Mugaritz

Lokalizacja: Errenteria, Hiszpania

Mugaritz, który znajduje się w sielankowym krajobrazie na obrzeżach San Sebastian, jest miejscem, w którym szef kuchni Andoni Aduriz negocjuje to, co naturalne i postępowe, i zastanawia się, co to znaczy prowokować i poruszyć gościa.

Ma więc sens, że kiedy Mugaritz kieruje R&D Dani Lasa opisuje swoje miejsce pracy, mówi o „badaniu ludzkich zachowań w twórczych kontekstach”. Według niego, pomaga to zespołowi zrozumieć, jak rozwijać „bodźce zmysłowe, emocjonalne i intelektualne do włączenia do [naszego] jedzenia”. Oprócz dążenia do tego celu, co często wymaga interdyscyplinarnej współpracy z artyści i naukowcy, zespół spędza dużo czasu na studiowaniu tradycyjnych i lokalnych składników, a także „bardziej technologicznych”.

Zespół kreatywny to rotacyjna obsada jedenastu kucharzy, którzy w latach, odkąd Aduriz zbudował pierwszą kuchnię testową w restauracji w 2004 roku, coraz bardziej poświęca się badaniom i badaniom. dla mediów oraz praca nad projektami książkowymi.

Lokalizacja: Kopenhaga, Dania

Nie tak dawno temu zaświtało Noma szef kuchni René Redzepi że przez wiele tygodni w roku spędzał więcej czasu w kuchni z personelem restauracji niż z rodziną. Więc on i zespół Nomy postanowili zrobić coś, co sprawi, że wszyscy będą czuć się bardziej komfortowo: zlikwidowali salę bankietową na drugim piętrze swojej restauracji – niegdyś ich „chleb z masłem”, według Redzepi – i zmienili ją w wielofunkcyjna przestrzeń, która obejmuje eleganckie, przestronne stoły do ​​posiłków dla personelu, część biurową, ogród ziołowy i kuchnię testową.

Kuchnia testowa w Nomie różni się od Nordic Food Lab, która znajduje się na łodzi mieszkalnej zacumowanej przed restauracją. W kuchni testowej Noma Redzepi i dwóch oddanych pracowników może pracować „bardziej intuicyjnie” i skupić się na opracowywaniu nowych dań dla restauracji. W Nordic Food Lab, które można zobaczyć w BBC HARDTalk, praca jest bardziej akademicka, naukowa i według dyrektora zarządzającego restauracją Petera Kreinera „ogólna”.

Lokalizacja: Chicago, Illinois

Na targu Fulton w Chicago, tuż za rogiem od Aviary, znajduje się Moto, symbol bezwstydnej nauki gotowania. Można tam zjeść swoje menu i spróbować dań często tworzonych przy użyciu wynalazków szefa kuchni Homaro Cantu sam się rozwinął — niektóre z nich nawet z pomocą NASA.

Obecna kuchnia testowa w Moto służy kilku celom: pracy nad menu, eksperymentowaniu i rozwijaniu tego, co Cantu nazywa „przełomowymi produktami”. Tak więc z przestrzeni korzystają zarówno kucharze Moto, jak i członkowie oddzielnego personelu Cantu Designs, firmy szefa kuchni. Oprócz opracowywania produktów i pracy nad potrawami, Cantu często korzysta z kuchni testowej do prowadzenia konsultacji dla kilku organizacji.

Cantu mówi Eaterowi, że obecnie buduje druga, znacznie większa kuchnia badawcza na Green Exchange of Chicago, gdzie skupimy się na badaniu przełomowych zielonych technologii. To coś, co szef kuchni i jego zespół studiowali przez ostatnie osiem lat.

Relae

Lokalizacja: Kopenhaga, Dania

Podczas sympozjum MAD na początku tego miesiąca Puglisi zaprosił grupę do kuchni testowej, aby obejrzeć finały Euro Cup [Zdjęcie: Gabe Ulla / Eater]

W niedawnym wywiadzie Eater, Christian Puglisi kopenhaski Relae opisał, jak przeszedł przez około piętnaście różnych wariantów nowego dania z truskawkami, zanim w końcu odpuścił i umieścił je w menu. „To wymagało dużo pracy w rozwoju rzeczy”, powiedział o swoich nawykach od momentu otwarcia restauracji. Można założyć, że teraz, gdy ma nową winiarnię Manfreds og Vin, po drugiej stronie ulicy od Relae, zrobiło się jeszcze bardziej intensywnie.

Aby nakarmić obie restauracje, Puglisi właśnie skończył budowę malutkiej kuchni testowej w dół ulicy od dwóch firm. Ale, jak wyjaśnił w e-mailu, waha się użyć tego terminu: „Uważam to za naszą przestrzeń twórczą. To tutaj nasze myśli mogą koncentrować się na jedzeniu, tworząc nowe dania, smaki i kombinacje. Nie chcemy wykonywać wielu testów i prac laboratoryjnych — chcemy tworzyć i znajdować miejsce na kreatywność”. Puglisi ma również nadzieję, że zaoferuje pracę i wiedzę swojego zespołu innym firmom zajmującym się żywnością.

W tym momencie nie ma oddanego personelu, ale jeśli zdobędą więcej funduszy, jeden z jego obecnych szefów kuchni, John Tam, prawdopodobnie przejdzie do kuchni testowej.

Sat Bains

Lokalizacja: Nottingham, Wielka Brytania

We wrześniu 2010 brytyjski szef kuchni Sat Bains, której tytułowa restauracja w Nottingham ma dwie gwiazdki Michelin, otworzyła kuchnię testową z dwoma pełnoetatowymi pracownikami. Dwie osoby, które zarządzają przestrzenią, są szkolone jako kucharze, a nie jako naukowcy czy badacze.

Celem Bainsa z rynkiem zbytu jest „możliwość poznania składników bez presji i ograniczeń profesjonalnej kuchni”. Obecnie wiele nowych dań w restauracji pochodzi z obszaru testowego, ale kładzie się również nacisk na badania i eksperymenty. "Zabawa ma kluczowe znaczenie dla kreatywności”, mówi Bains. W związku z tym istnieją projekty, które mogą wymagać dwunastu miesięcy wysiłku i przyniosą znikome rezultaty. To cały pomysł.

Zespół prowadzi skrupulatny dziennik każdego projektu, nad którym pracuje, a Bains uważa, że ​​kuchnie testowe „naprawdę są drogą naprzód dla nas, kucharzy i rzemieślników”.

Momofuku

Lokalizacja: Nowy Jork, Nowy Jork

„Chcemy spróbować zrozumieć, co robimy na najgłębszym możliwym poziomie”, powiedział Momofuku Dan Felder w niedawnym wywiadzie telefonicznym. Od sierpnia 2010 Felder prowadzi prace badawczo-rozwojowe dla Davida Changa rosnące imperium restauracyjne. On i jego współpracownik tam, Veronica Trevizo, popracuj z testową kuchnią/laboratorium spożywczym, którego lokalizacja Momofuku chce zachować prywatność.

Podobnie jak w przypadku innych aukcji w tym artykule, ogólną ideą posiadania przestrzeni jest wspieranie otwartego środowiska kreatywnego. Felder i Trevizo, pod kierunkiem Changa, pracują nad nowymi potrawami, a także służą jako źródło informacji dla wszystkich szefów kuchni Momofuku. Często pomagają w rozwiązywaniu problemów. Laboratorium żywności również rejestruje i kataloguje wszystkie potrawy Momofuku, ponieważ, jak podkreśla Felder, „rzeczy mogą się zgubić w normalnej kuchni."

Konkretne obszary badań obejmują fermentację, mikrobiologię i chemię żywności, o których Chang wykładał między innymi na Harvardzie.

Ludzie z R&D niedawno zbadali sos sojowy i sposób jego wytwarzania, a następnie nauczyli personel o tym składniku. „Mamy możliwość studiowania rzeczy, których używamy cały czas i które uważamy za oczywiste” – powiedział.

Dostęp do laboratorium był bardzo ograniczony dla osób z zewnątrz, ale Jimmy Fallon, Gizmodo i Eater NY wyprodukowali tam filmy.


Obejrzyj wideo: Gotowanie na ekranie VHS 2000


Uwagi:

  1. Tygomuro

    Uważam, że nie masz racji. Jestem pewien. Mogę bronić pozycji. Napisz do mnie w PM.

  2. Morain

    Absolutnie się z tobą zgadzam. Jest też coś, co uważam za świetny pomysł.

  3. Nodons

    Tak naprawdę. Wszystko powyżej powiedział prawdę. Możemy komunikować się na ten temat. Tutaj lub w PM.

  4. Payne

    Jakie zabawne pytanie

  5. Tugis

    Ciekawy temat, wezmę udział.

  6. Samumi

    Zdarza się ...



Napisać wiadomość