pl.blackmilkmag.com
Nowe przepisy

Los Angeles jest domem dla najlepszego burrito w Ameryce

Los Angeles jest domem dla najlepszego burrito w Ameryce


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.


Kiedy się nad tym zastanowisz, burrito może być najdoskonalszym jedzeniem na świecie. Wszystkie grupy żywności są pokryte niemal nieskończonymi kombinacjami składników, a co najlepsze, całe danie jest trzymane w ręku i nawet nie wymaga, no cóż, dania.

W naszym drugim dorocznym rankingu najlepszych znalezionych w Ameryce przyjrzeliśmy się burrito z całego kraju i zastosowaliśmy kilka surowych kryteriów: Czy wszystkie składniki są świeże? Czy jest dobry wybór mięs i dodatków? Czy możesz dostosować zamówienie, aż do ilości wyciśniętej pianki na wierzchu? Czy jest znany zarówno krytykom, jak i mieszkańcom swojego miasta? Nie zamierzaliśmy uszeregować miejsc, w których można kupić burrito; uszeregowaliśmy same burrito, ale wiemy, że nie kupujesz burrito w próżni. Więc kiedy przejeżdżasz obok tego miejsca, czy twoje usta natychmiast zaczynają cieknieć, zmuszając cię do impulsywnego zatrzymania się i zanim się zorientujesz, zanurzasz się twarzą w burrito swoich marzeń?

Właśnie takich burrito szukaliśmy i po skompilowaniu obszernej listy wysłaliśmy ankietę do dziennikarzy i dziennikarzy kulinarnych w całym kraju, a także do renomowanych szefów kuchni, którzy są częścią naszej Rady Kulinarnej. Szefowie kuchni, którzy wzięli udział w ankiecie i pozwolą na używanie ich nazwisk, to Jonathan Waxman (rodowity Kalifornijczyk z dużym doświadczeniem w zakresie burrito) i Cesare Casella (który wnosi do tematu włosko-rustykalny punkt widzenia). Chociaż zwycięzca mógł być tylko jeden, znaleźliśmy wiele pysznych okazów wytwarzanych w całej Ameryce, w tym w Los Angeles.

Zachwycane przez wygłodniałych podróżników i miejscowych, chile relleno burrito at La Azteca Tortilleria jest pięknem i celem samym w sobie. Oferują inne opcje, takie jak carnitas i carne asada, ale nadziewane serem, doskonale smażone chile relleno, które stanowi większość tego burrito, jest tym, co je wyróżnia, wynosząc skromne poblano na wyżyny teksańsko-meksykańskiej wielkości (gdy jesteś w tym momencie możesz równie dobrze dodać do tego trochę carne asada). To wszystko, czego szukasz w kuchni Tex-Mex, wszystko w jednym doskonałym kęsie i jest niczym innym jak najlepszym burrito w Ameryce.

To kulinarne arcydzieło jest nie tylko najlepsze w kraju, ale także bezspornie najlepsze w LA, bo żaden inny przykład z Miasta Aniołów nie znalazł się na naszej liście. Angelinos również chwalą się swoimi sąsiadami z NoCal w San Francisco, ponieważ ich carnitas burrito z La Taqueria zabrakło złota i zamiast tego zajęło drugie miejsce.


Poszukiwania najlepszego burrito w Ameryce dobiegły końca

Nie wszystkie burrito są sobie równe—po prostu zapytaj Nate'a Silvera. Zanim statystyk dokładnie przewidział ostatnie dwa wybory prezydenckie, samozwańczy 𠇋urritophile” próbował znaleźć਌hicago’najlepsze burrito𠅊le Silver zrezygnował przed ukończeniem swojego zadania.

Następnie Silver przywrócił wspornik Burrito na początku tego roku, ustawiając Cel: ukoronowanie narodowego mistrza burrito.

Na swojej stronie internetowejਏiveThirtyEight, Silver ocenił ꁧ 391 lokali sprzedających burrito z pomocą਎kspertów od żywności oraz wybrało 64 najlepszych burritów w kraju, aby konkurować w wyszukiwaniu  Najlepsza Ameryka’ .

Od tego czasu dziennikarka   Anna Maria Barry-Jester   (degustatorka Bracket’ i oficjalna korespondentka burrito)  przejechała ponad 20 000 mil po Stanach Zjednoczonych i zjadła 84 burrito w dwóch rundach. Ciężkie życie.

Więc kto zdobył tytuł Najlepszego Burrito w Ameryce? Nikt inny niż  La Taqueria w San Francisco Dzielnica misyjna ‘.

Doceniamy determinację zespołu FiveThirtyEight, aby ogłosić najlepsze burrito w Ameryce, ale musimy zapytać: Dlaczego  przecinają burrito wzdłuż? To potworne.

Co więcej, wygląda na to, że pozwolimy redaktorowi BuzzFeedFood, Rachel Sanders, powiedzieć to, o czym wszyscy myślimy.

Oto wideo korespondenta FiveThirtyEight ਋urrito opisującego “juicy, ale nie brudne” składniki znalezione w burrito La Taqueria. „To arcydzieło techniki” – mówi „Barry-Jester”.

Udaj się doਏiveThirtyEight, aby zobaczyćਏilmy z burrito z drugiego, trzeciego i czwartego miejsca, które można znaleźć pod adresem: Delicious Mexican Eatery w El Paso, TX Al & Bea’s w Los Angeles, CA Taqueria Tlaxcalli w Bronx, NY.


Taco Maria (3)

W jego restauracji Costa Mesa gotowanie Carlosa Salgado jest intelektualne, synkretyczne i modernistyczne, związane z osobistą historią, dziedzictwem i latami doskonałego szkolenia. Możesz zobaczyć te różne siły w pracy w menu lunchowym Taco Maria, kiedy możesz spróbować gotowania Salgado a la carte, ostatnio był aguachile zrobiony z przegrzebków Hokkaido opalanych drewnem policzków wieprzowych, glazurowanych ciemnym cukrem i kretem ancho-migdałowym nałożonym na kurczaka Jidori . Kulinarna wizja Salgado jest najpełniej wyrażana podczas kolacji, kiedy restauracja przechodzi na skoncentrowane na taco, czterodaniowe menu degustacyjne.

3313 Hyland Ave., Costa Mesa, (714) 538-8444, tacomaria.com

Carlos Salgado na swojej drodze do zostania szefem kuchni i przyjęcia swojego dziedzictwa, zaczerpnięty z przemówienia, które wygłosił w Mesamérica L.A.


II. Region: Północne wybrzeże Pacyfiku


Aguachile z najświeższych krewetek w L.A.

Stany docelowe: Sinaloa, Nayarit, Jalisco, Colima

Style i tradycje: To jeden z nielicznych regionów, który stawia Los Angeles daleko przed wszystkimi innymi. Mamy tu silną reprezentację, ponieważ nasze lokalne meksykańskie restauracje serwujące owoce morza pozyskują produkty świeższe niż te, które można dostać w Water Grill, Trois Mec lub Providence. aguachile (surowe krewetki gotowane w limonce i chili), ceviche z krewetkami, callo de hacha (małże w skorupce pióra) i gotowane dania z krewetek, takie jak camarones a la diabla oraz camarones culichis (sos śmietankowy jalapeno). Pescado zarandeado z importowanym snook i doradą jest obfite, a serwowane są fondy Sinaloan chilorio (pikantny gulasz wieprzowy), biały menudo, oraz enchiladas del suelo.

Z Jalisco jest kozia birria, tort ahogadas (kanapka zawijana w ognistą salsę), tacos z krewetkami, tacos de canasta, tacos dorados (tacos ze smażonymi skorupkami) i flautas, tacos de fritanga, a są nawet miejsca, w których można dostać ceviche rybne w stylu Colima i pescado a la talla (cała grillowana ryba). Z Escuinapa Sinaloa mamy tamale z krewetkami, tixithuil (krem krewetki) i tak samo łatwo jest znaleźć pirackie DVD w a tianguis (rynek na wolnym powietrzu), aby natknąć się na małże w skorupkach pióra, które są jednymi z najlepszych produktów z owoców morza w Meksyku.


Pikantne tortas ahogada w Tortas Ahogadas Guadalajara

Gdzie to zdobyć: Rodzinne przepisy Cosio’s i doskonałe produkty z owoców morza Coni’Owoce morza (3544 W Imperial Hwy, 310-672-2339) najlepsza restauracja z owocami morza w stylu Nayarit dla nieskazitelnych aguachiles verdes, ceviche z krewetek, gotowane dania, takie jak camarones a la diabla, oraz pescado zarandeado z grilla. z pobliskiego stanu Sinaloa, Mariscos El Cristalazo (1665 N Hacienda Blvd, 626-918-086) dostarcza bardzo specyficzną kuchnię Escuinapa, taką jak krewetki tamales i tixtihuil. Słynny na całym świecie Mariscos Jalisco (3040 E Olympic Blvd,򠌣-528-6701) ciężarówka serwuje niesamowite tacos z krewetkami i ceviche z rodzinnego miasta San Juan de Los Lagos, właściciela Raula Ortegi. Huntington Park’s Tortas Ahogadas Guadalajara (6042 Santa Fe Ave, 323-587-3115) serwuje najlepsze tort ahogadas w Los Angeles, a także prezentuje pełne menu tacos barbacoa z wołowiną jaliscan, Carne en su jugo, i tostady ze świńskiej łapy.


Poszukiwanie najlepszych burrito w Ameryce rozpoczyna się w Kalifornii

Spotkanie Komisji Selekcyjnej Burrito trwało prawie osiem godzin, a na zewnątrz padał deszcz wiader, gdy popołudnie ustąpiło ciemnym, groźnym chmurom. Cały dzień oddaliśmy głosy na nasze ulubione burrito w Ameryce. Teraz zebraliśmy się wokół malutkiego ekranu telewizora przykręconego do ściany, obserwując arkusz kalkulacyjny Excela, który przekłada ostatnią rundę głosów na rankingi.

Lista 64 najlepszych burrito America&rsquos była kompletna, ale i tak stanęliśmy przed zadaniem umieszczenia pierwszej czwórki w regionie Kalifornii. To była ważna decyzja. Kalifornijskie burrito są tak dobre, że cztery najlepsze nasiona w stanie byłyby prawdopodobnie najlepszymi czterema w kraju.

Po ośmiu godzinach i 12 rundach głosowania komisja wciąż miała wystarczająco dużo walki, by targować się o wybór. Co najmniej połowa z sześciu członków uznała, że ​​San Francisco&rsquos La Taqueria jest faworytem do zwycięstwa i dlatego zasługuje na najwyższe miejsce w rankingu. Ale rankingi Yelp i wieloletnia pozycja na listach 10 najlepszych w lokalnej i krajowej prasie sprawiły, że pobliskie El Farolito stało się faworytem wśród niektórych szanujących dane członków.

Czy najwyższy powinien być historyczny konsensus czy Komisja Selekcyjna Burrito? Która restauracja byłaby najlepszym ziarnem America&rsquos Best Burrito?

Zgodnie z ruchem wskazówek zegara od góry po lewej: David Chang, Anna Maria Barry-Jester, Nate Silver, Gustavo Arellano.

W marcu Komisja Selekcyjna Burrito & rsquos sześciu fanatyków i ekspertów burrito zebrała się w sali konferencyjnej nad stoiskami do ćwiczeń golfa w New York City & rsquos Chelsea Piers. Naszym celem było zasadniczo dokonanie niemożliwego: zidentyfikowanie w ciągu jednego dnia 64 najlepszych burrito w Ameryce. Po wybraniu, zakłady sprzedające te burrito zostaną umieszczone w czterech regionach w stylu turniejowym NCAA, z 16 restauracjami w każdym regionie.

Jestem korespondentką FiveThirtyEight&rsquos burrito. Moim zadaniem, jeśli można to nazwać pracą, jest odwiedzenie wszystkich 64 restauracji, zjedzenie burrito w każdej z nich, ocena burrito i podjęcie decyzji, która awansuje do następnej rundy konkursu. Runda 2 da 16 burrito, z których (po zjedzeniu) wybiorę finałową czwórkę.

Trzecia i ostatnia runda przyniesie America&rsquos Best Burrito.

Ale najpierw musieliśmy sporządzić listę 64 najlepszych lokali sprzedających burrito (BSE). Członkowie Komisji Selekcyjnej Burrito wnieśli nienaganne referencje i wyjątkowe punkty widokowe. Każdy z czterech regionów Burrito Bracket&rsquos (Kalifornia, Zachód, Południe i Północny Wschód) miał swojego przedstawiciela:

  • Gustavo Arellano to El Californiano. Napisał książkę o meksykańskim jedzeniu w Stanach Zjednoczonych „Taco USA: How Mexican Food Conquered America”. tylko) żyjący naukowiec meksykańsko-amerykańskiego fast foodu.&rdquo
  • Jeffrey Pilcher, profesor historii na University of Minnesota, jest Akademikiem. Napisał książkę o historii meksykańskiego jedzenia i jego ruchu na całym świecie. On & rsquos jadł meksykańskie jedzenie w prawie każdym kraju, w którym można je znaleźć, ale prowadził intensywne badania lokalnej żywności, jednocześnie kończąc studia licencjackie i magisterskie na południowym zachodzie. Reprezentuje Zachód.
  • Bill Addison, krytyk kulinarny, reprezentuje Południe. Kiedyś zjadł 100 burrito (i 300 tacos) w ciągu 10 tygodni, aby znaleźć najlepszą taquerię w Bay Area. Pracował również w czołowych publikacjach w całym kraju: The San Francisco Chronicle, The Dallas Morning News, Atlanta Magazine i ostatnio w Eater, oprócz pełnienia funkcji członka zarządu Southern Foodways Alliance.
  • Północny wschód reprezentuje The Chef, David Chang, założyciel i właściciel Momofuku Restaurant Group oraz zdobywca nagrody James Beard Foundation Outstanding Chef Award 2013. Chang wyrobił sobie sławę w jedzeniu, dostarczając masom powolne fast foody i ma obsesję na punkcie burrito w szafie.
  • Potem jest Nate Silver, El Padrino i redaktor naczelny FiveThirtyEight. W 2007 roku, tuż przed narodzinami FiveThirtyEight, Nate stworzył wspornik Burrito, aby ocenić taquerias w jego sąsiedztwie w Chicago. Potem wystartował FiveThirtyEight i wspornik Burrito leżał uśpiony przez sześć lat. Teraz powrócił, ale stał się ogólnokrajowy.
  • I wreszcie ja, Decydent. Większość ostatniej dekady spędziłem mieszkając i pracując za granicą jako dziennikarz wizualny, szkoląc się przy tym w sztuce street i popularnego jedzenia. Bardziej wpisuję się w kategorię „bdquofanatic” niż „bdquoekspert”, bo nie jestem krytykiem kulinarnym (najczęściej jestem reporterem ds. zdrowia i ogólnie piszę o jedzeniu bardziej z perspektywy otyłości), ale poświęciłem swój czas, jeśli chodzi o jedzenie burrito. Jestem absolwentem studiów latynoamerykańskich i pracuję w Univision, a od lat piszę o Latynosach w Stanach Zjednoczonych.

Zgodziliśmy się na żmudny proces podejmowania decyzji. Podzieliliśmy kraj na cztery regiony na podstawie populacji meksykańsko-amerykańskiej, liczby taquerias na żółtych stronach i wyszukiwań burrito w Google. Następnie zebraliśmy dane Yelp dotyczące 67 391 lokali sprzedających burrito w całych Stanach Zjednoczonych. Nate &mdash Mam na myśli, że El Padrino &mdash pożyczył statystyki z baseballu, aby stworzyć punktację dla każdej restauracji. Podobnie jak Value Over Replacement Player (VORP) mierzy gracza w stosunku do tego, który może go zastąpić, Value Over Replacement Burrito (VORB) uwzględnia jakość i ilość recenzji Yelp, jednocześnie dostosowując się do lokalizacji (uwzględniając zakres, w jakim różne obszary geograficzne wykorzystują Yelp, a także jak różne lokalizacje oceniają sieci meksykańskich restauracji). Więcej na ten temat w manifeście Nate&rsquos Burrito Bracket.

Komitetowi rozdano arkusz kalkulacyjny z punktacją dla wszystkich BSE. Każdy przedstawiciel regionalny studiował rankingi VORB i pracował ze swoimi źródłami, aby stworzyć ściągawkę z rekomendowanymi restauracjami do włączenia do przedziału. 1 Wszyscy przyjęli nieco inne podejście: Chang dzwonił do przyjaciół kucharzy na całym północnym wschodzie, podczas gdy Arellano odwoływał się do swojego mentalnego Rolodexu, ponieważ odwiedził ogromną liczbę BSE w Kalifornii. Addison zbierał informacje na podstawie osobistych doświadczeń, rozmawiał z innymi krytykami kulinarnymi i odwoływał się do zaufanych źródeł. Pilcher spojrzał na notatki z pisania swojej książki i rozmawiał z historykami żywności na całym Zachodzie. El Padrino i ja przeszukaliśmy dane i inne źródła internetowe i rozmawiałem z dziesiątkami miłośników jedzenia w całym kraju.

Zostały nam setki potencjalnych BSE i jeden dzień na stworzenie listy 64. (Uwaga: nie chcieliśmy skłaniać naszego głosowania tego dnia w Chelsea Piers, więc na lunch jedliśmy tacos zamiast burritos. To graniczy z okrutnością i niezwykłą karę za mówienie o burrito przez osiem godzin bez prawa do ich jedzenia.) Rozwijam listę w czterech artykułach, zaczynając od tego, który dotyczy najbardziej konkurencyjnego regionu ze wszystkich: Kalifornii.

Początkowo wydawało się odważne, aby uczynić Kalifornię własnym regionem w drabince Burrito. Jeden stan na 50 otrzymuje jedną czwartą miejsc? Ale bliższe przyjrzenie się danym ujawniło, że bardziej sprawiedliwym podziałem mogła być Północna Kalifornia, Południowa Kalifornia i reszta kraju podzielona na dwie części. Kalifornia ma 26 911 BSE na Yelp, zdecydowanie najwięcej w każdym regionie (dla porównania, na całym północnym wschodzie jest ich 15 753, region z drugim co do wielkości wskaźnikiem). Kalifornia również wykazuje przytłaczającą przewagę w wynikach VORB, w przybliżeniu dwukrotnie większą niż na północnym wschodzie i zachodzie i około czterokrotnie silniejszą od południa.

Chociaż obsesja na punkcie burrito California&rsquos jest oczywista, to czy może rościć sobie prawa do dania, jest bardziej zagadką.

Trudność w znalezieniu geograficznego miejsca narodzin burrito&rsquos jest częściowo wynikiem zmieniających się wiatrów historii na piaskach pustyni Sonora. Burrito prawie na pewno urodziły się we współczesnym meksykańskim stanie Sonora, ale po raz pierwszy zidentyfikowane przez słowo pisane jako artykuł spożywczy w Kalifornii pod koniec XIX wieku, według Jeffrey Pilcher, The Academic. Kalifornia była częścią hiszpańskiej korony przez ponad sto lat, a następnie należała do Meksyku, kiedy Republika ogłosiła niepodległość w 1821 roku. Góry Sierra Nevada i przypadek mdash?), jej kuchnia zawsze była najbardziej bezpośrednio związana z pograniczem.

Tortille kukurydziane były spożywane przez tubylcze społeczności na terenie dzisiejszego Meksyku i południowo-zachodniej Ameryki na długo przed przybyciem Europejczyków. Najeźdźcy uznali kukurydziane chłopskie jedzenie, preferując tortille z mąki pszennej, które pozostały bardziej popularnym sposobem transportu żywności wzdłuż północnej granicy Meksyku, podczas gdy kukurydza króluje dalej na południe. Tortille z mąki były kluczem do powstania burrito, ponieważ mogą przenosić większą ilość towarów, przechowywać dłużej i są bardziej przenośne niż tortille kukurydziane. Kolonialne powiązania z mąką pszenną również niesłusznie zakwestionowały „bdquoautentyczność” burrito jako meksykańskiej potrawy.

Zdefiniowanie tego, co jest meksykańskie, jeśli chodzi o jedzenie, wymaga niuansów i perspektywy historycznej. Burrito są zakorzenione w meksykańskim jedzeniu, a Kalifornia promulgowała je od czasu ich powstania.

El Padrino mówi

Kalifornia to region, w którym członkowie BSC mają najbardziej osobiste doświadczenia. Dzięki naszej wiedzy z pierwszej ręki i solidnym danym z Yelp, przybyliśmy do głosowania w Kalifornii z podekscytowaniem, niepokojem i wieloma opiniami.

Gustavo Arellano, kalifornijski ekspert regionalny, poprzedził głosowanie animowanym przeglądem swoich ulubionych kalifornijskich burrito. Sam pisarz kulinarny, jego ściągawka na spotkanie zawierała zabawne i apetyczne opisy: „bdquo przedramię obżarstwa”, „bdquo, „czasami fasola i ser z czerwonym sosem to jedyna rzecz, której potrzebujesz na tym świecie”, „i bdquo jak burrito Mission, z wyjątkiem bez pretensji.&rdquo

Ważne zastrzeżenie, zanim przejdziemy dalej: w Kalifornii było wiele restauracji, które nie znalazły się w drabince, ale byłyby silnymi pretendentami do czołowego miejsca w innych regionach. Jesteśmy tylko ludźmi, a kalifornijskie burrito są boskie.

Kilku członków BSC wyraziło poparcie dla La Taqueria w San Francisco i dzielnicy misyjnej rsquos. To klasyczne burrito w stylu Mission (zdefiniowane przez masywny obwód, duże porcje i obudowę z folii aluminiowej) i przygotowane do perfekcji. Ale tylko przecznicę dalej na Mission Street, El Farolito ma również zagorzałe poparcie mas i mdash na poziomie 20,7, jego VORB jest najwyższy w kraju. Te restauracje miały ze sobą wiele wspólnego, a mimo to były zupełnie inne, gdyby zapytać BSC. Było dla nas jasne, że zajmą dwa pierwsze miejsca w kraju, ale w jakiej kolejności?

Nate milczał, zaciskając palce w skupieniu i rzucając nam spojrzenie, które wszyscy mogliśmy teraz zinterpretować, że nadszedł czas na jedno z przemówień El Padrino&rsquo. Tym razem byłem w jego obozie, skłaniając się ku El Farolito na 1. miejscu, ale regionalni eksperci wyraźnie przewyższali nas liczebnie. Nate trzymał się na dworze, powołując się na 10 najlepszych list, blogerów burrito i niewiarygodnie wysoki VORB El Farolito. Umiejętności debaty Nate&rsquos były w pełni widoczne, a po rozejrzeniu się po sali odbyło się ostateczne, jednomyślne głosowanie. El Farolito zająłby pierwsze miejsce w rankingu.

Nasiona trzy i cztery nie są burrito w stylu misji i zostały wybrane szybko i łatwo w pierwszej turze głosowania. Mówi się, że Lolita&rsquos Taco Shop w San Diego wywodzi się z rodziny, która wymyśliła burrito w stylu kalifornijskim (mięso, ser i ziemniaki w formie frytek). Manuel&rsquos Original El Tepeyac to instytucja z Los Angeles, serwująca „burrito Hollenbeck”, czyli masywne i duszone w zielonym chili, od 1955 roku. Przeszliśmy przez pierwszą rundę, ale pod wieloma względami najgorsze miało dopiero nadejść.

12 burrito bez nasion było niesamowicie trudnym wyborem. Arellano wskazał nam wiele restauracji, o których nigdy nie słyszeliśmy, i wszyscy mieliśmy swoje ulubione. Źródła i recenzje online są wypełniane przez fanatyków burrito, których trudno jest wiedzieć, w co wierzyć. Ale podstawowym problemem jest to, że opcje są zasadniczo nieskończone i tak dobre. Dużo czasu zajęło przesiewanie się przez hałas i znalezienie rozkładu geograficznego, w którym czuliśmy się komfortowo. Wybory należały do ​​jednej z trzech kategorii: klasyki, typy różnorodności oraz te ze wsparciem Yelp i ekspertów.

Najpierw porozmawiajmy o różnorodności. W Kalifornii jest wiele odmian burrito: misyjne burrito, klasyki, takie jak fasola z serem, burrito w stylu kalifornijskim, burrito śniadaniowe, burrito z owocami morza. Szukając najsmaczniejszych burrito, zdajemy sobie również sprawę, że jeśli Burrito A w stylu misyjnym jest wyraźnie lepsze niż Burrito B w stylu misyjnym, to uwzględnienie zarówno A, jak i B będzie wyraźnym zwycięzcą, A, przy jednoczesnym zwiększeniu różnorodności stylu ma potencjał do zdenerwowania. BSC zdecydowało, że ważne jest uwzględnienie pewnej różnorodności geograficznej, aby reprezentować różne style i wkład w kulturę burrito w Złotym Państwie. Stworzyło to trudną sytuację w rejonie zatoki, gdzie Misja&ndashburrito w stylu są niemal wszechobecne.

Dwie ulubione wcześnie restauracje, Guerrilla Tacos i Lupe&rsquos (obie w Los Angeles), zostały usunięte po długiej debacie. David Chang przysięga, że ​​Guerrilla Tacos robi coś, co zmieni nasz sposób myślenia o meksykańskim jedzeniu. Ale słynie z tacos i nie mogliśmy znaleźć żadnych dowodów na jakość burritos. Pomimo silnych szóstych zmysłów, że byłyby cudowne, mieliśmy po prostu zbyt wiele restauracji z LA.

Starając się wprowadzić różnorodność stylu i geografii, doszliśmy do kilku nieoczekiwanych wyborów: Chando&rsquos Tacos w Sacramento, Rosa Maria&rsquos burrito śmieciowe w Inland Empire, Spencer Makenzie&rsquos (restauracja rybna, która serwuje również tacos i burrito) w Ventura i Dos Chinosy z Costa Mesa, supergwiazdy fuzji azjatycko-latynoskiej. Żaden z nich nie osiągnąłby tego w samym wyniku VORB, ale wiedza ekspercka i oferta czegoś zupełnie innego zapewniły każdemu z zakładów miejsce w przedziale.

Potem pojawiły się inne niezbędne klasyki, które zdobyły pierwsze miejsce: Athenian III został uznany przez OC Weekly za najlepsze burrito śniadaniowe. Al & Bea&rsquos to klasyk Los Angeles i, według Arellano, również osobisty faworyt Jonathana Golda, krytyka kulinarnego z Los Angeles Times i pierwszego w swoim zawodzie, który zdobył nagrodę Pulitzera. La Azteca Tortilleria, również w Los Angeles, regularnie znajduje się na szczycie list burrito ze swoimi legendarnymi burrito chile relleno.

Wreszcie, było pięć restauracji z wysokimi wynikami VORB, które albo otrzymały wsparcie BSC, albo miały wystarczająco dużo historycznego wpływu, aby je uwzględnić: El Chato Taco Truck w Los Angeles, Lucha Libre w San Diego, El Zarape w San Diego, Taqueria Cancun w San Francisco i HRD Coffee Shop w San Francisco.

Z prawie 27 000 lokali sprzedających burrito w Kalifornii, z których każdy ma swoich żarliwych zwolenników, wiedzieliśmy, że zdenerwujemy niektórych ludzi. Po spotkaniu zapytałem Arellano, czy obawia się nieuniknionego odwetu ze strony swoich wyborców, kochających burrito mas południowej Kalifornii. Powiedział mi, że jest dumny z naszego wyboru.

„Myślę, że jako odzwierciedlenie kultury burrito w Kalifornii, jest to wspaniała lista. Mamy wszystko, od tych oczywistych: San Francisco, San Diego i Los Angeles, po miejsca, które zasługują na nieco większy szacunek, takie jak Inland Empire, Ventura, Sacramento. &bdquoMoje ulubione burrito wszechczasów, El Castillito w San Francisco &ndash nie znalazło się na liście. W pewnym momencie musiałem odłożyć na bok swoje uczucia i spojrzeć na twardą prawdę. W moim umyśle jest różnica między moim ulubionym burrito a najlepszym burrito. Moim ulubionym burrito jest El Castillito, ale myślę, że najdoskonalszym burrito w Stanach Zjednoczonych jest La Taqueria. To, czym jest, jest wspaniałe.&rdquo

To będzie ostatni raz, kiedy usłyszysz wzmiankę o El Castillito.

Region Kalifornii

El Farolito (Nasionko nr 1)
2779 Św.
San Francisco, CA 94110
Wynik VORB: 20.7

La Taqueria (Nasiona nr 2)
2889 Św.
San Francisco, CA 94110
Wynik VORB: 14.2

Lolita&rsquos Taco Shop (Ziarno nr 3)
7305 Clairemont Mesa Blvd.
San Diego, CA 92111
Wynik VORB: 14.5

Manuel&rsquos Oryginalna kawiarnia El Tepeyac (nasionko nr 4)
812 N Evergreen Ave.
Los Angeles 90033
Wynik VORB: 13.0

Kuchnia meksykańska Al & Bea&rsquos
2025 E 1 ul.
Los Angeles 90033
Wynik VORB: 10.7

Ateński III
8511 La Palma Ave.
Buena Park, CA 90620
Wynik VORB: 4.5

La Azteca Tortilleria
4538 E Cesar E. Chavez Ave.
Los Angeles, Kalifornia 90022
Wynik VORB: 9.4

Chando&rsquos Tacos
863 Droga Ardena
Sacramento, CA 95816
Wynik VORB: 9.1

Ciężarówka El Chato Taco
Bulwar Olimpijski 5300 W
Los Angeles, Kalifornia 92019
Wynik VORB: 15.3

Dos Chinos
Food truck, brak stałej lokalizacji
Costa Mesa, CA 92626
Wynik VORB: 6.0

Kawiarnia HRD
521 III ul.
San Francisco, CA 94107
Wynik VORB: 15.4

Lucha Libre Gourmet Taco Shop
1810 W Waszyngtonie
San Diego, CA 92110
Wynik VORB: 14.8

Rosa Maria&rsquos
4202 N Sierra Way
San Bernardino, CA 92407
Wynik VORB: 9.7

Taqueria Cancú
2288 Św.
San Francisco, CA 94110
Wynik VORB: 14.0

El Zarape
4642 Park Blvd.
San Diego, CA 92116
Wynik VORB: 15.1


10 najlepszych burrito śniadaniowych w Los Angeles

Jest coś bardzo satysfakcjonującego w ciepłym, obfitym posiłku na dobry początek dnia, zwłaszcza jeśli wieczór zakończyłeś szczególnie alkoholową nutą. W Los Angeles często oznacza to jedno: burrito śniadaniowe.

Burrito śniadaniowe to temat dzielący. Niektórzy ludzie nie mogą się nawet zgodzić co do podstawowych składników śniadaniowego burrito — jajka, tortilli, może mięsa śniadaniowego, może ziemniaków, może sera — nie mówiąc już o tym, gdzie znaleźć najlepszą wersję. Na szczęście Angelenos mają duży wybór, więc przyzwoite burrito śniadaniowe? Niektóre rodzaj nigdy nie jest daleko.

Ale co z wspaniały śniadaniowe burrito? Ten, który widzisz, gdy zamykasz powieki na noc, ten, który cieknie ci ślinę, gdy się budzisz. Oto 10 najlepszych — od Atwater Village po Reseda — które sprawią, że naprawdę uwierzysz w tłuste, jajeczne, cudownie mistyczne sposoby śniadaniowych burrito.

Modern Eats Breakfast Burrito Źródło: Clay Larsen

Chyba nie ma bardziej niechlujnego burrito na śniadanie niż w El Tapatio, małej taqueria Glendale, która przez cały dzień serwuje miksturę z chorizo ​​i jajek. To tandetna, lekko wilgotna, tłusta rzecz, idealna do wypicia wczorajszej wódki. Chorizo ​​jest słone, ale nie powala przyprawą. Większość smaku pochodzi z grillowanego grilla i mnóstwa roztopionego sera przypominającego Velveeta. Nie jest przytłaczająco lepki i nie smakuje jak plastik, ale pomarańczowy, mleczno-podobny produkt cheddar, którego używa El Tapatio, z pewnością sprawia, że ​​jego obecność jest wyczuwalna. Smakuj głębiej, a znajdziesz idealną fasolę, ryż zamiast niedogotowanych ziemniaków i ciepłe, satysfakcjonujące jajka, a wszystko to zawinięte w tortillę, którą czasem widywano również na grillu. 1266 S. Glendale Ave., Glendale 818-549-4167.

Chorizo ​​i jajko z Taqueria El Tapatio Źródło: Farley Elliott

Ten lokal z kawą w Silver Lake jest nieco ekskluzywny, ale tłuste jedzenie, którego szukasz, nie ucierpi zbytnio. Tak, tortilla jest jednym z tych kolorowych okładów z pomidorami i tak, są czerwone ziemniaki skrobiowe. Ale jajka są puszyste i są dobrze wymieszane drobinki bekonu. Dodanie ostrego sera cheddar pomaga przebić się przez całą tę gęstość, jednocześnie dodając trochę tłuszczu, zwłaszcza gdy słaby pico de gallo z boku po prostu nie wykonuje swojej pracy. Masłojedzący mogą osiągnąć poziom burrito z jajkami stekowymi za 12 dolarów, który zamienia wieprzowinę na sześć uncji polędwicy wołowej. Teraz to jest talerz śniadaniowy zawinięty w tortillę, jeśli kiedykolwiek taki był. 2590 Glendale Blvd., Los Angeles 323-665-1008.

Burrito na śniadanie z kiełbasą z Athenian Grill Źródło: Farley Elliott

Od pokoleń Grecy wiedzieli, jak prowadzić knajpkę – i przygotować piekielne śniadanie. Z pewnością jest to prawdą w przypadku Athenian Grill w Reseda, gdzie serwowane jest niedrogie śniadanie w wysokości 2 USD, które obejmuje jajka i naleśniki. W przypadku burrito śniadaniowego wszystko staje się bardziej wyszukane: warstwa lekko chrupiących ziemniaków ziemniaczanych, dwie jajecznica smażona na twardo i niezbędny posiekany cheddar. Następnie do ciebie należy wrzucić kiełbasę, bekon, szynkę, awokado lub wszystkie powyższe, ale naprawdę nie ma potrzeby ekstrawagancji. Chrupiąca, grillowana kiełbasa śniadaniowa jest już zwycięzcą, więc po co niszczyć tę delikatną równowagę burrito zbyt dużą ilością mięsa lub kremowym awokado? Tak jak powiedzieliśmy: Grecy wiedzą, co robią. Bulwar Reseda 7042, Reseda 818-345-8445.

Lucky Boy Źródło: Farley Elliott

Jakakolwiek rozmowa na temat śniadaniowych burritos w aglomeracji Los Angeles jest niekompletna bez choćby wzmianki o Lucky Boy Drive-In, burgerowni Pasadena, która od lat produkuje ogromne burrito. Tak, jest dużo — DUŻO — miękkich kęsów ziemniaków kryjących się w tej nadziewanej tortilli, ale w Lucky Boy dzieje się dużo wszystkiego. Dużo jajecznicy na miękko, dużo słonego, ciągnącego się bekonu, dużo sera cheddar, aw weekendy dużo ludzi w kolejce, zanim się pojawisz. 640 S. Arroyo Parkway, Pasadena 626-793-0120.

Burrito śniadaniowe u Franka Źródło: Farley Elliott

Frank's on Fairfax to lokalne miejsce, w którym ludzie z sąsiedztwa gromadzą się, gdy chcą solidnego talerza jajek lub przejezdnego carne asada burrito i nie mają ochoty wsiadać do swoich samochodów. Ceny też są w porządku, biorąc pod uwagę ekskluzywnych sąsiadów (niezależnie od Sheddy), którzy działają w pobliżu. Tak się składa, że ​​wielu miejscowych zamawia burrito na śniadanie, które podawane jest z chrupiącymi kawałkami brązowego haszyszu, pico de gallo, słonym serem i wybranym mięsem smażonym bezpośrednio z jajecznicą. Nie jest to piękny widok, gdy dociera do Twojego stolika, ale dokładnie tego możesz się tutaj spodziewać. Ostrzegam jednak: są zamknięte w niedziele. 363 S. Fairfax Ave., Los Angeles 323-655-5277.

Źródło: Farley Elliott

W Snug Harbor, osobliwym, obfitującym w śniadania miejscu w Wilshire w Santa Monica, wszystko kręci się wokół wyglądu. Wspaniali ludzie regularnie wchodzą, a anielskie dzieci ciągną za sobą, prosząc o dmuchaną komosę ryżową. Ale Sunrise Burrito to rzecz piękna, z miękką jajecznicą, świeżo pokrojonym awokado, wystarczającą ilością sera cheddar, aby wszystko połączyć, i kawałkami steków, które zostały ugotowane na zamówienie. Snug Harbor również wrzuci wszystkie jajka z menu do tortilli i nazwie to burrito śniadaniowym — ale kiedy istnieje Sunrise, nie trzeba szukać dalej. 2323 Wilshire Blvd., Santa Monica 310-828-2991.

Źródło: Huckleberry: Farley Elliott

It almost makes you mad, how good everything is at Huckleberry. Zoe Nathan's pastry selection is among the best in Los Angeles. Coming in at just over $14, the weekend breakfast burrito is no slouch, either. The pride of the whole concoction is the Niman Ranch bacon, served wide and deep, with a sweet and smoky taste to every bite. The lightly fried potatoes are also a standout, with enough crusty edges to help offset the possible mushiness of all that egg, cheese and guacamole. Thankfully, it's a well-balanced burrito, with sour cream and a mild salsa verde on the side for those looking to splash around with their condiments. 1014 Wilshire Blvd., Santa Monica 310-451-2311.

The Farm of Beverly Hills Credit: Farley Elliott

At the Farm of Beverly Hills, instead of greasy, over-potatoed gut bombs, the Beverly Hills set has access to oven-roasted tomatoes, applewood-smoked bacon, aged cheddar cheese and perfectly golden nuggets of tender egg. Forget the age-old “Eat the rich!” mantra, let's just take their breakfast burritos and call it a day. 439 N. Beverly Drive, Beverly Hills 310-273-5578.

Lucy's Drive In Credit: Farley Elliott

Ah, Lucy's — the platonic ideal of what a breakfast burrito should be. Every aspect of the reasonably sized, $5 morning meal is perfectly reasoned. The eggs are fried well, with just enough softness at the yolk to let you in on all that flavor. The bacon is thin but substantial, and mixed around inside so as not to leave any individual bite without a taste of the pork. The hash browns are served as a thinly fried slip, crispy at the exterior and soft inside. Toss in some shredded cheese to bind it all together, plus a few cups of their thin salsa roja, and you've got a simple meal that just feels like what a perfect breakfast burrito should be. 1373 S. La Brea Ave., Los Angeles 323-938-4337.

Tacos Villa Corona Credit: Farley Elliott

It's hard to argue with success — or with Anthony Bourdain, who managed to grab one of Villa Corona's justly lauded potato-and-chorizo breakfast burritos on a swing through the city not long ago. But it doesn't take a cheflebrity to understand the allure of this breakfast behemoth: The potatoes are griddled and softened but still have a bit of structure to them. The chorizo is served in roughly chopped bites, each with a perfect snap of seasoning, and the slight excess of cheese makes for a stringy, fatty, satisfying swallow. Even the addition of sautéed spinach can't slow down this breakfast burrito, where the egg, cheese, potato and meat all come together on a small tabletop out front to create the perfect morning solution. 3185 Glendale Blvd., Los Angeles 323-661-3458.


The Best Outdoor Dining in Los Angeles

International readers might be surprised to hear that Los Angeles is not an outdoor dining city. The usual arguments are pervasive: traffic noise, smog, too many homeless people, no privacy, etc. But if there is one thing the pandemic forced the City of Angels to reckon with (in a very good way), it was dining outside.

When California shut down indoor dining, the state’s restaurant scene had to act fast. Practically overnight, restaurant workers could be seen setting up sidewalk seating, installing temporary barriers, rolling out heat lamps (yes, LA gets cold at night), and creating a comfortable environment where diners could feel safe from Covid while enjoying their meals.

The current buzz around the city is that outdoor dining has not only been successful in keeping transmission rates low, but it has also pushed LA’s finicky eaters to come to a realisation – dining outside can be, and is, really exceptional.

Almost every great restaurant in Los Angeles had to pivot to some version of outdoor eating. Some, with the proper space and money, have built large-scale eating areas, while others have figured out how to utilise sidewalks, parking spaces, and other creative solutions.

These are some of LA’s best outdoor eating establishments – not all came about because of the pandemic – but hopefully all will continue giving diners the pleasure of eating outside for a long time to come.

Mozzaplex

Photo credit Michael Krikorian

Nancy Silverton’s trio of restaurants, Osteria Mozza, Pizzeria Mozza, oraz chi SPACCA dominate a block of LA and are known for their Italian food supremacy. But their pandemic pivot makes them even more formidable as they’ve turned the rear of the building into a two-level piazza for dining under the stars.

L’Antica Pizzeria da Michele

Photo courtesy of L'Antica Pizzeria da Michele

The Naples transplant is known for its majestic and authentic Neapolitan pizzas, but it’s owner Francesco Zimone’s eye for design that makes this pizzeria truly stand out. The courtyard at da Michele is a tree-lined oasis with exposed brick and hanging lights that make hungry diners forget about the pandemic and dream of the Amalfi Coast.

Connie and Ted’s

The seafood haven Connie and Ted’s took things to a whole new level for their pandemic response. Practically overnight, the fishmongers at C+T built a massive pavilion that complemented their architecturally beautiful structure while giving fish fiends a safe and relaxing outdoor eating environment. The best lobster roll in LA is still yours for the taking.

Gracias Madre

The best vegan Mexican restaurant in LA (only vegan Mexican restaurant?), Gracias Madre was well-positioned to meet the pandemic head on. Their outdoor dining area seats dozens of health-conscious Angelenos and is the perfect escape for privacy-minded celebs and lovers of interior design. The menu by executive chef Mario Alberto is chock full of plant-based gems, like their gluten free chicharron tacos with oyster mushrooms or their wet burrito with jackfruit carnitas.

Sant’olina

Photo credit Wonho Frank Lee

The newest outdoor escape in LA is set atop the iconic Beverly Hilton hotel. Sant’olina is a salacious mix of Mediterranean favourites that includes zucchini keftedes, cauliflower tabbouleh, chickpea matbucha, and so much more. The real treat, however, is the 360° views from the hotel’s rooftop. Not only can you spy over the Beverly Hills shopping elite, but you also get front row views of the Hollywood Hills and, on clear days, the bright blue Pacific Ocean.

Nobu Malibu

The internationally acclaimed Nobu has many iterations of its famous sushi around the globe, but you’d be hard-pressed to find one with a better setting. Nobu Malibu sits right on the silky white sands of Carbon Beach and is the perfect locale for any special occasion. If you’re looking for superb sunsets, socially-distanced outdoor dining, and great sushi, this is your spot.

Wielki Biały

After going a full year without a social scene in the city, Wielki Biały has become the ideal elixir for mingling singles looking for safe and sexy outdoor dining. The restaurant is now a Venice hotspot that serves leopard-spotted pizzas, crispy chicken sandwiches, and seared wagyu steaks. Their outdoor perch is also great for a post-beach brew or just gawking at the weird and wonderful that Venice denizens have to offer.

Mastro’s Ocean Club Malibu

Do you like miraculously marbled meats? How about A-list celebrity sightings? Or maybe you’d like to bask in the world’s greatest sunsets? All of this can be yours at Mastro’s Ocean Club on the beaches of Malibu. This renowned steakhouse is home to LA’s well-heeled crowd (a dress code ensures it) and provides meat and seafood-loving locals with romantic views alongside the most savoury meals.

Angelini Osteria

Photo courtesy of Angelini Restaurant Group

Many consider this quaint and charming restaurant to be the best Italian spot in the city. It’s hard to argue against it once you’ve slurped up chef Gino Angelini’s decadent pasta dishes. Helping it maintain its stellar reputation, the restaurant has fully adopted an outdoor dining mentally which gives its loyal customers a safe and tasty way to eat outside.

THEBlvd Privé

Photo credit Beverly Wilshire, A Four Seasons Hotel

The Beverly Wilshire, A Hotel Cztery Pory Roku in the heart of Beverly Hills has taken outdoor dining to another level. Made famous by its starring role in Pretty Woman, the hotel has always maintained a well-earned reputation for high-end cuisine. The current special outside the hotel is the reimagined valet area, which has become a private hideaway of fine-dining under hanging lights and high-end heat lamps. Between lush hedges, diners at THEBlvd Privé can expect locally sourced branzino, ruby red Snake River Farm steaks, and an endless wine and creative cocktail list.

Gucci Osteria da Massimo Bottura

Photo credit Pablo Enriquez

Massimo Bottura’s first foray into LA opened a month before the pandemic caused the city’s dining scene to come crashing down. But the meticulously designed space, featuring Italian marble mosaic floors, red marble tables, and wicker dining chairs, was partially constructed to accommodate a plethora of outdoor dining. Fans of Bottura and executive chef Mattia Agazzi can still gawk at Rodeo Drive socialites while eating the world’s best tortellini with Parmigiano Reggiano cream.


The 20 best Mexican restaurants in America

It’s not easy to narrow down the best Mexican restaurants in America, so lucky are we to be saturated with the cooking of our South-of-the-Border neighbor in all its wonderful regional variety. But as any good mole- or taco-hound knows, some restaurants rise to the head of the pack, from the new-school, innovative cooking headed up by Rick Bayless at his Mexican restaurants in Chicago to the best burritos in San Francisco’s Mission District to out-of-the-way joints in the West and Southwest sure to inspire your next road trip to the best Mexican restaurants in L.A., including the killer Oaxacan cooking at Guelaguetza. Below, the best Mexican restaurants in America—ranked.

Cosme, New York City

This is the stateside debut of Enrique Olvera, the megawatt Mexico City talent behind Pujol, regularly ranked one of the 20 best restaurants. Here you’ll find elegant high-gear small plates—pristine, pricey and market-fresh. Olvera’s single-corn tortillas pop up frequently, from a complimentary starter of crackly blue-corn tortillas with chile-kicked pumpkin-seed butter to dense, crispy tostadas dabbed with bone-marrow salsa and creamy tongues of uni. Don’t miss the face-melting, savory-sweet, Instagrammed-to-death husk meringue ($14), with its fine, ash-dusted hull giving way to a velvety, supercharged corn mousse.

Empellón Cocina, New York City

Some chefs are like gastronomic Margaret Meads, quick studies in replicating the food of cultures far from their own. Alex Stupak, a notorious tinkerer, is much more original. Everything here is designed for sharing, and a table cluttered with his most impressionistic fare feels Mexican only in the most cosmopolitan sense. Miniature roasted carrots, in one boisterous small plate, arrive sprouting from an earthenware bowl that’s been artfully streaked with cool yogurt and sweet-spicy mole. Another beautiful abstraction features black mole splattered like a Rorschach blot around seared calamari curls, an explosion of super-savory elements with fried potato nuggets and drips of chorizo mayo. Plus the bar has one of the most comprehensive selections of mescal in New York.

Cala, San Francisco

Shutterstock Chef Gabriela Cámara, of famed Mexico City restaurant Contramar, brought her brand of refined seafood-focused Mexican to an airy Hayes Valley space in September. Already, Cala is garnering buzz for dishes like the trout tostada with chipotle, avocado and fried leeks (the California counterpoint to Contramar’s beloved tuna tostada) the ling cod salpicon and a dish of cactus and eggplant cooked inside a corn husk. The salpicon and corn-and-eggplant dish are served with house-made corn tortillas for DIY taco-ing. Cocktails like the Horchata Colada (spiked with rum) and the Martini Oaxaqueño (an unusual concoction containing mescal, citrus and olives) play with Latin American bar staples. There’s brunch on Sundays and, for weekday lunch, Tacos Cala (located in the alley near the restaurant’s back entrance), offers tortillas stuffed with several stewed fillings of the day for takeout or a quick bite.

Guelaguetza, Los Angeles

The guelaguetza is an Oaxacan dance its use as the name of this restaurant serves as a reminder that the food served here differs from classic Mexican. The speciality is meat (chicken, beef or pork) served with richly fragrant and spicy sauces called moles, which use fresh-ground herbs and chocolate to create a depth of flavor. Try the seafood stew or a tlayuda, a strange pizza-like corn-cake, with a fresh juice.

La Casita Mexicana, Los Angeles

Thanks to chefs Jaime Martin del Campo and Ramiro Arvizu, South LA neighborhood Bell has become a dining destination. The Jalisco natives opened their upscale La Casita Mexicana in 1999 and have since become TV personalities, famously defeating Bobby Flay in a chile relleno “Throwdown.” Try the duo’s meat-filled version, chile en nogada—roasted Poblano packed with ground beef, dried fruits, walnuts and candied cactus, topped with pecan cream sauce and pomegranate seeds. It looks like an homage to the Mexican flag. House-made corn tortillas are similarly patriotic with red (guajillo chile), green (cactus paddle) and white (corn), the perfect accompaniment to a plate of Tres Moles that features three types of mole: traditional poblano and two types of pipián, a creamy pumpkin-seed based sauce. Start the meal with chia seed-laced lemonade and end with a stop at the adjacent tiendita to pick up South of the Border pantry items.

Topolobampo, Chicago

Shutterstock Topolobampo (“Topolo” for short) is the most sophisticated and upscale of Rick Bayless’ restaurants, and the one most frequented by President Obama and his family. As with all of Bayless’s restaurants, the products used here are local and seasonal. So whether you’re eating fresh oysters or ceviche or one of the beautiful moles, you know you’re eating the best the season has to offer. An ever-changing menu means it’s hard to predict exactly what will be on offer day to day—but because Bayless is involved, it never really feels like a gamble.

Fonda San Miguel, Austin

In a town of great Mexican brunches, the stuff Mexican brunch dreams are made of is served in this sprawling hacienda-style restaurant in North Loop, which celebrated 40 years in 2015. Those who show up midday on Sundays are treated to a changing weekly spread that would take any mama days to make. The menu mines the cuisines of Oaxaca, Puebla Yucatan and Veracruz, ranging from chicken in mole sauce to fish cooked Veracruz-style, with capers, onions and olive. Dinner in the dining rooms, each brimming with folk art, is worthy of a special occasion, thanks to the elegant surroundings and a selection of winning South of the Border cocktails.

Mary and Tito’s, Albuquerque

Almost everything in New Mexico cooking is blessed by the addition of roasted chilies, and the question is always “red or green?” At Mary and Tito’s, red is usually the answer: the restaurant’s slow-burning chile sauce features on signature dishes like carne adovada (at its best stuffed into a crispy-fried sopapilla), chiles rellenos or enchiladas, and has earned quite the cult following. This humble Near North Valley restaurant celebrated half a century of pleasing chile fiends in 2013, and was honored with a James Beard Foundation America’s Classics award in 2010.

Barrio Cafe, Phoenix

Shutterstock At this humble little spot in the heart of mural-bedecked Calle 16, chef Silvana Salcido Esparza (a four-time James Beard Award nominee) serves Southern Mexican specialties to legions of adoring Phoenicians. The food of states like Oaxaca, Yucatan and Puebla makes a strong showing at Barrio Cafe, in house favorites like Yucatan’s cochinita pibil (marinated in crushed achiote seed and sour orange and cooked in a banana leaf), and chiles en nogada, a colorful dish from Puebla featuring stuffed chilies in a cream sauce.

Nopalito, San Francisco

An offshoot of the acclaimed NoPa restaurant, Nopalito offers authentic from-scratch Mexican cooking made with local, sustainable and organic ingredients. This is the antithesis of slapped-together street food. Carnitas is slow-cooked and braised in orange, bay leaf, milk, cinnamon and beer Mole Coloradito con Pollo is made with toasted chiles, almonds, Ibarra chocolate, dried plums and a huge array of spices. Don’t miss any version of tangy, tender nopales (cactus leaves), frequently on the menu in the form of tamales or in dishes such as Queso Flameado con Chorizo y Nopales (flamed Oaxacan and jack cheese with grilled cactus and chorizo).

La Chaparrita, Chicago

Chicago’s best all-around taqueria specializes in tacos de fritangas, or fried meaty things cooked on a wide metal stovetop called a charola. You seriously can’t go wrong with anything on the menu, from the extra beefy suadero to the intricately spiced longaniza sausage. But the showstopper—and perhaps the best taco in Chicago—is the tripa. Order it crispy, and these little hunks from the cow’s intestine (not, as you would assume, the stomach) arrive as golden-hued and glistening crunchy nuggets.

La Taqueria, San Francisco

Shutterstock The Mission burrito, as iconic to San Francisco as fog and cable cars, is the star at La Taqueria, a stalwart of the Mission District for more than 40 years. While some quibble over the exclusion of rice, no one argues over the tastiness of their behemoth foil-wrapped burrito bombs, filled with beans, cheese, salsa and meats ranging from carne and pollo asada to carnitas, chorizo and lengua. Located in the heart of the Mission District, the tidy no-frills spot also features tacos, quesadillas and a full selection of aguas frescas. Whatever your preference, start off with a basket of chips and the super-fresh guacamole.

Casa Enrique, New York City

The owners of Bar Henry branched out to Queens with this 40-seat Mexican eatery, specializing in the regional cuisine of Cintalapa, Chiapas. Brothers Cosme and Luis Aguilar, the chef and GM respectively, pay homage to their late mother with traditional plates, including some based on her recipes, such as chicken mole and cochinito chiapaneco (guajillo-marinated baby pork ribs). The white-painted spot features a garden and works from Queens artists.

Mariscos German, San Diego

One type of Mexican food that shouldn’t be overlooked is the Ensenada-style fish taco, a hotly contested category in close-to-the-border San Diego. The debate about who does it best will never stop raging, but for many seafood lovers the answer lies at Chula Vista taco truck-turned-hole-in-the-wall Mariscos German (658 Hollister St, San Diego), where the fish is breaded to an ideal golden brown crunchiness, then topped with chopped cabbage and creamy sauce. The menu features a other kinds of seafood, like shrimp and marlin, available as tacos, burritos, cocktails or tostadas. One impressive favorite is the tostada loca, a mix of marinated seafood accompanied by crispy tortillas.

Frutiland La Casa del Sabor, Arroyo Grande, CA

Shutterstock This casual roadside spot near San Luis Obispo specializes in tortas, supersized Mexican submarine sandwiches that frequently inspire lines at lunchtime. Two hungry people may be hard-pressed to finish the Cubana, a pile-up that includes breaded chicken and beef, pork cooked four different ways, two kinds of cheese, and more. Less gut-busting, but equally popular, are Frutiland’s fish tacos, served on blue corn tortillas with shredded cabbage and the welcome addition of fruit salsa. An extensive menu of aguas frescas (fruit juices mixed with sugar and water) puts the “fruit” in Frutiland.

El Sarape, Boston

This beloved restaurant in the Braintree neighborhood is generally regarded as the best Mexican food in Boston. Hearty dishes, including enchiladas in salsa verde and a house specialty of chicken or beef stewed with potatoes in a smoky chile ancho salsa, are some of the favorites on the from-scratch menu. There’s sangria to wash it down, and desserts like plantains topped with cajeta (a goat’s-milk caramel) are worth saving room for. A friendly staff and festive, inviting atmosphere, with traditional wooden chairs and colorful South of the Border tchotchkes have kept Bostonites coming back for nearly 30 years.

Las Cuatro Milpas, San Diego

This third-generation Mexican breakfast and lunch joint is a Barrio Logan classic famous for the kind of food your abuela might make, like carnitas, house-made tortillas, fried rolled tacos (a.k.a. flautas) and incredible salsa. At lunchtime, fanatical devotees line up to order at the counter and grab packages of tortillas to go. Seating is no-frills, prices are low and the place is cash only. Official closing time is 3pm, but get there earlier since favorite dishes sometimes run out before then.

L&J Cafe, El Paso, TX

Shutterstock For classic, stick-to-your-ribs Tex-Mex in a hole-in-the-wall setting that hasn’t changed much since it opened in 1927, El Pasoans know to head to L&J. The menu is borderlands comfort food: hearty soups (including everyone’s favorite hangover cure, menudo, or tripe soup, on weekends), burritos, fajitas and more—as well as Mexican breakfast. A saloon-style bar covered in historic photographs takes up most of the space, with a smaller dining room holding a dozen or so tables.

El Charro Cafe, Tuscon

El Charro opened in 1922 and now has three locations around Tucson, all open seven days a week for lunch and dinner. Beloved dishes include steak tampiqueña, served with an arsenal of accouterments anything with carne seca, a flavorful semi-dried meat plus burros, chimichangas and other dishes from Sonora state in Northern Mexico and the Arizona-Mex cannon. Portions are hulking, margaritas are strong and the surroundings always unpretentious and homey.

La Super-Rica Taqueria, Santa Barbara

Despite all the French cooking, Julia Child was at heart a down-home kind of girl—so her taco preferences seem like something to be trusted. The legendary cook’s favorites came from this cheery little turquoise-and-white shack on Milpas Street, and she’s not its only well-known fan: word of the place’s most famous regulars (Katy Perry can be spotted here) is partly what inspires lines around the block at lunch and dinnertime. That and the cooking: Corn tortillas are freshly griddled in-house and roasted green chilies top many of the best dishes. The menu is sprawling, but highlights include the Super-Rica especial taco, made with marinated pork, roasted pasilla chilies and melted cheese, and the tamales, whose fillings change regularly.


10 Best Moles in Los Angeles

Let's count the reasons we love mole. It's rich and intense. Warm and comforting. Spicy, yet sweet and often savory. A seamless blend of 20 to 40 (or more) ingredients that have been toasted, roasted, ground, blended and cooked. Radiant and colorful. A mix of Old World spices with New World chiles and chocolate. Mole, more than a mere sauce for chicken or enchiladas, is considered Mexico's national dish — and it has traveled to L.A. restaurants with traditional recipes largely intact.

We're not just talking about Oaxaca's mole Murzyn, the “King of Moles” made with chocolate, about six kinds of chiles, nuts, garlic, onions and hoja santa. Nor the poblano from Puebla, popular for its own unique blend of chiles, plus a touch of chocolate. We also mean Oaxaca's colored moles — the rojo oraz coloradito (both red, but with different levels of spice and complexity), verde (mild, with fresh herbs and green tomatoes), amarillo (seasoned with cumin and often served as a soup), manchamanteles (chicken broth and fruit-infused, literally meaning tablecloth stainer), and the smoky chichilo. And any thick sauce with a base of chiles and spices, such as the seed-based pipian, or the fanciful pistachio, tamarind and tequila varieties, among others, that have appeared in L.A. just in the past few years. Turn the page for 10 of our favorite spots.

mole samples at Monte Alban Credit: D. Solomon

At Monte Alban in a West L.A. strip mall, you'll find four of Oaxaca's seven traditional moles — Murzyn, coloradito, amarillo oraz verde — in dishes beyond the typical mole over chicken breast. Why not eat pork or salmon instead? Or a massive burrito drowned in Murzyn? Also note the empanadas, tamales and enchiladas — all cooked in a distinctly Oaxacan style, and all smeared with mole. Monte Alban also serves its amarillo as a broth for beef stew, as well as chicken with estofado, a tomato-based mole that's more watery than its counterparts. After your meal, visit the Oaxacan market next door to browse the variety of fresh and dried chiles that just appeared in your mole. 11927 Santa Monica Blvd. L.A. (310) 444-7736.

mole amarillo at El Sazón Oaxaqueño Credit: D. Solomon

El Sazón Oaxaqueño is one of the Westside's Oaxacan institutions, offering virtually the same menu and cooking methods since Jonathan Gold praised its “slightly sweetened and vaguely hot” Murzyn and the “extravagantly hot” coloradito w jego Counter Intelligence book a decade ago. But on your next visit, consider the amarillo. This mole is more soup than sauce, served in a deep bowl. Use your spoon to sip the thick, slightly oily broth, as hot steam hits your face. Stir up the chicken, potatoes, chayote and green beans. Then dip in a corn tortilla to cool the hot temperature and spices on your tongue. 12131 Washington Pl. L.A. (310) 391-4721.

mole negro at Tlapazola Credit: D. Solomon

Many of the spots on this list are tucked into gritty strip malls, including West L.A.'s Tlapazola. Still, Tlapazola is upscale and elegant in both style and menu. Its mole Murzyn comes with poached chicken, bright green cilantro rice and black beans. Tlapazola takes pride in making such a rich sauce without any lard. The green pipian, made with pumpkin seeds and herbs, is served over grilled salmon and accompanied by a spinach quesadilla. As at many restaurants, Tlapazola's mole-making is a two-day process, at least, and the owner rents a mill at a tortilla factory near downtown to grind the spices and chiles. To drink, don't miss Tlapazola's excellent tequila and mezcal cocktails — especially the Tlapazola. A key ingredient? Syrup of mole Murzyn, oczywiście. 11676 Gateway Blvd., L.A. (310) 477-1577.

Turn the page for picks 7 through 5…

Guelaguetza's tamale with mole negro Credit: Guzzle and Nosh

Think mole in L.A., and your mind probably jumps to the mole Murzyn at Guelaguetza. The Koreatown restaurant is king of L.A.'s Oaxacan restaurants in size and reputation. Its famous Murzyn — made with about 26 ingredients and adapted from a generations-old family recipe — is served with chicken, stuffed in tamales or splashed atop enchiladas. Your other options include typical Oaxacan varieties of rojo, coloradito, verde, amarillo oraz estofado. Choose a drink from the well-stocked mezcal bar for the perfect compliment. Want Guelaguetza to go? Purchase jars of rojo, coloradito oraz Murzyn at the restaurant or from a site called appropriately, ilovemole.com. 3014 W. Olympic Blvd., Koreatown (213) 427-0608.

mole negro at Gish Bac Credit: D. Solomon

Most Mexican restaurants only make a couple of moles, if any, since the preparation is so time-intensive. That's the case at Gish Bac, a bright, cozy restaurant just off the 10 Freeway at Crenshaw Boulevard, where the Murzyn oraz coloradito each take about two to three days to cook. Not to worry: The Murzyn, made with more than 30 ingredients including dried fruits, star anise, cinnamon and tortillas, is so complex and flavorful it could make you forget other kinds even exist. But you'll want to try Gish Bac's coloradito, również. “The mole Murzyn is more sweet, then spicy, while the coloradito is the other way — you taste spicy first, then sweet,” says co-owner David Ramos Padilla. The restaurant serves both over chicken breast, along with rice, beans and tortillas. Also save room, or bring friends, to try the goat and lamb barbacoa, another specialty. 4163 W. Washington Blvd., L.A. (323) 737-5050.

A peanut mole sample and the “Zacatecas-style” mole poblano at Tamales Liliana's Credit: D. Solomon

You may know Tamales Lilianas for its namesake dish (on our 10 Best Tamales list), but don't dismiss the rest of the menu. Especially not the mole de cacahuete, or peanut mole, a rare find in L.A. The orange-colored sauce, which blankets shredded chicken, is native to Zacatecas. Unlike some moles with visible grains of what used to be seeds and spices, this mole is creamy. And mellow, too — ideal for spice-phobes. Tamales Liliana also serves poblano, described as “Zacatecas-style” on the menu in a nod to regional pride. 4619 Cesar E. Chavez Ave., East L.A. (323) 780-0989 and 3448 E. First St., Boyle Heights (323) 780-0839.

Keep reading for number 4 on …[

Mole poblano at La Casita Mexicana Credit: Barbara Hansen

You can't miss the moles at La Casita Mexicana in Bell. Red and green pipian as well as poblano are the first items to hit your table, topping a basket of warm tortilla chips. You may even forget to open the menu. But you should — try one of the “three moles” options (with the three sauces spooned over flautas, enchiladas, chicken or pork) to continue delving into and comparing flavors. Or, in the morning, taste the mole on the terrific chilaquiles. Jalisco-born chefs Jaime Martín del Campo and Ramiro Arvizu adapted the acclaimed poblano recipe from their grandmothers'. Its 40-plus ingredients include chocolate, cacao, plantains, bread, fruits, seeds, nuts and guajillo, ancho and mulato chiles. It's a mole so delicious that customers want to take it home. Luckily, a bottled version is available next door at Casita's La Tiendita shop. 4030 E. Gage Ave., Bell (323) 773-1898.

mole poblano at Juan's Restaurante Credit: Anne Fishbein

Is it any surprise that Rocio Camacho of Rocio's Mole de los Dioses once worked at Juan's in the San Gabriel Valley? Her portrait even hangs in Juan's dining room, like a patron saint. The restaurant's 13 moles go beyond the common pipian, poblano oraz Murzyn. (That Murzyn, by the way, is “rich and intense with hints of nuts and fruit and with an edge of bitter chocolate … like the oil slick of the gods,” wrote our critic Besha Rodell in a recent review.) You'll also find the huitlacoche-infused mole de los dioses, warm and fruity manchamanteles, and all-white velo de novia, as well as moles flavored with coffee, tamarind and tropical fruit. Chef Juan Mondragon says his menu was inspired by his grandmother's recipes from Guerrero, Mexico, with pre-Hispanic influences. Most unusual is the cactus mole — chef Juan Mondragon is a booster of cactus as a health food. Note the green tortillas. 4291 Maine Ave. Baldwin Park (626) 337-8686.

almond mole at Moles la Tia Credit: Anne Fishbein

Moles la Tía, where chef Rocio Camacho first brought her inventive sauces, wins the variety contest with 16 types of moles. So we were disappointed to hear that poblano is most popular! It would be a mistake to order poblano when you could try mango, hibiscus flower, pistachio or velo de novia, nazywane również Blanco for its all-white ingredients — chocolate to chiles to coconut. Your best bet is to order “Cuatro y Cuatro” — fish, shrimp, chicken and poultry with four moles of your choice served on the side. Unless the duck breast with tamarind mole or frog legs with herb mole seems too unusual to pass up. 4619 E. Cesar Chavez Blvd., East L.A. (323) 263-7842.

And for our top pick…[

mole de los dioses at Rocio's Credit: D. Solomon

Rocio Camacho, a third-generation Oaxacan, has swept through several L.A. Mexican eateries with her love for multiflavored, multihued moles. She recently found a final destination at Rocio's Mole de los Dioses (“mole of the gods”), with a cozy location in Bell and a bigger branch in Sun Valley. Camacho once said that she intended her moles to evoke the true tastes of Mexico, not just the flavors of Oaxaca. So in addition to the Oaxacan Murzyn, verde oraz manchamanteles moles, you'll also find moles infused with huitlacoche, tequila and coffee flavors. Moles la Tía, Juan's Restaurante and La Huasteca, where Camacho helped to create menus, serve them, too. But at Rocio's, the chef is in the kitchen, and who knows what she'll invent next. In the recent In Their Own Words II book about Latino cuisine in L.A., Camacho says she has 40 more recipes up her sleeves. 6242 Maywood Ave., Bell, (323) 588-5536 and 8255 Sunland Blvd., Sunland (818) 252-6415.

Be sure to download our Best Of mobile app for more of this sort of thing. Cupcakes, burgers, dim sum, tacos, coffee shops, bakeries, ice cream shops, burritos, milkshakes, etc.


What Makes Ugly Drum Pastrami So Damn Good?

If you’re looking for the best pastrami in L.A., don’t go to a deli or a mid-century roadside stand. Instead, head to a parking lot in the Alameda Produce Market on a Sunday morning. As you enter the gates of weekly pop-up food circus Smorgasburg L.A., hang a hard right and look for the line at the Ugly Drum stall. At the front of that line, a man standing over a steaming slab of meat with a giant knife in his hand will look up to take your order. If you are a regular customer (or friendly enough) he will hand you a nugget of pastrami while he slices your order. You bite into this glistening morsel and boom! Smoked. Mięso. Nirwana.

Fatty and salty, sweet and peppery, smoky and just plain meaty—there’s so much going on in your mouth that you can’t quite process it. The sinful melt of the fat, the spicy kick of the rub, and the beefy taste of the meat smother your taste buds in a bear hug. A pile of meat on a slice of bread with a dab of mustard—how could anything so simple taste so good?

The man with the knife is named Erik Black, and his Ugly Drum pastrami is both a total accident and the result of years of practice and innovation.

After studying fine art in college and working in a few galleries, Erik Black decided to go into cooking instead. He came up in the high-end kitchens of Los Angeles, working at Campanile, Mozza, and Spice Table. On his days off, Black would sit at Langer’s deli, happily eating pastrami and watching them carve slices by hand. After a trip to experience the legendary barbecue joints of Texas (what he calls his “barbecue death march”), Black got serious about the process of smoking meat. Black calls Ugly Drum a “happy accident” (the name comes from the smoker Black originally used). He started the pop up in 2013 as a Texas BBQ operation focused on sausages and hot dogs, selling some homemade pastrami as an afterthought. While the hot dogs did not initially take off, people began showing up in search of his unique pastrami. His stall eventually became a staple of Smorgasburg, where the people line up every Sunday from opening to close.

Black is an affable guy in his mid-40s, slim with black glasses and a baseball cap from a local meat company—he looks as if he could be Moby’s highly carnivorous younger brother. During the week, he works at Bludso’s Bar & ‘Cue. Ugly Drum is his Sundays-only side gig that allows him to indulge in his passion. Black makes all of his pastrami himself, using the Bludso’s smokers during off hours to smoke several hundred pounds of meat per week. Other than Smorgasburg, Ugly Drum pastrami shows up around L.A. in the Reuben bagel at the food truck Yeasty Boys, the breakfast burrito at Cofax Coffee and the pastrami burger at Golden State. But to appreciate the unadulterated original, you have to wait in line at the parking lot.

Black is a passionate craftsman and he’s kind enough to give me a master class in pastrami. “Making pastrami is an art and a science,” he said. “It’s part alchemy.” He’s generous in sharing his recipes and techniques but he points out that experience in making pastrami is far more important than any recipes.

“I get into the pursuit of perfection because every time you do it you learn something,” Black says. “But sometimes it’s a lot less of what I do and [more of] creating the right conditions for something to happen.”

On a basic level, pastrami is just a smoked corned beef. But the details, the techniques and the quality and cut of the meat have a huge impact on the end result.

The dirty little secret of the modern pastrami world is that very little of it is made in-house at your favorite deli. There are a handful of factories in America that crank out most of the pastrami that you’ve likely ever eaten. Most delis get a big hunk of pastrami made from the naval cut of the cow and they boil the hell out of it to tenderize it.

What Black does is different—a reimagining of what pastrami should be. He uses the fattier brisket cut of the cow, wet brines it in spices for days to cure it and then slow smokes it over hard wood. It’s a hybrid of pastrami and barbecue and it has taken him a lot of trial and error to get it just right.

I wanted to try out Black’s techniques at home, but rather than copy the Ugly Drum recipe, I decided to season the meat with a Chinese-inspired blend of spices and aromatics. Instead of the more traditional dill and coriander, my version contains shiitake mushrooms, ginger, anise, and Sichuan peppercorns. I used similar flavors (along with Chinese mustard and five spice powder) for the rub and smoked the brisket over pecan wood for ten hours. When I remove it from my smoker, the bark is black and savory and the smell is incredible.

The following Sunday, as I wait in the usual line at Ugly Drum, clutching my vacuum-sealed pastrami under one arm like a meaty football, I feel like an apprentice nervously waiting for an audience with the master craftsman. I trade Black some of my pastrami for his. Trying them side-by-side, there is a textural difference. Ugly Drum’s version is closer to a corned beef whereas my effort leans more toward brisket While the Ugly Drum pastrami is sublime, my first try—shockingly—is not too far behind. Black e-mails me his feedback that night: “Fantastic job on the pastrami! Really a great showing. I did pick up on the sweet spice notes of cinnamon and five spice.” Coming from the master, it’s high praise.


Obejrzyj wideo: Kupiłem dużą ziemię w Teksasie. Ile kosztowała? Jaka duża?


Uwagi:

  1. Crispin

    Dziwne, ale nie jest jasne

  2. Abdimelech

    Myślę, że popełniane są błędy. Musimy omówić. Napisz do mnie w PM, rozmawia z tobą.

  3. Teoxihuitl

    Tylko w temacie, fajnie

  4. Xanthus

    Bravo, doskonały pomysł

  5. Davian

    Tak, jakość prawdopodobnie nie jest zbyt ... Nie będę patrzeć.

  6. Kimathi

    Przepraszamy, ale ta opcja nie była dla mnie odpowiednia. Co jeszcze może to sugerować?

  7. Stanbury

    Trafiłeś w znak. Wydaje mi się to dobrą myśl. Zgadzam się z Tobą.

  8. Ashlin

    Przepraszam, ale moim zdaniem przyznajesz się do błędu. Wejdź, omówimy to. Napisz do mnie na PW, porozmawiamy.



Napisać wiadomość